Wpisy od Attaché
Wiedza, która szkodzi
Nie wiadomo, cieszyć się czy smucić. Zdzisław Raczyński wydał kolejną książkę, szpiegowski thriller zatytułowany „Janczarzy Kremla”. Akcja rozpoczyna się w Moskwie, pod koniec lat 70., w gronie polskich studentów. To już trzecia jego powieść. Pierwsza, „Harib”, także jest szpiegowskim thrillerem, z akcją rozgrywającą się w Libii. W drugiej, „Maku na powiekach”, autor wraca do liceum we wschodniej Polsce i jego tajemnic… Stop! To w końcu rubryka o polityce zagranicznej czy o literaturze? O polityce zagranicznej, jak najbardziej. Otóż Zdzisław
Ambasador
W piątek pożegnaliśmy Adama Kułacha, byłego ambasadora RP w Arabii Saudyjskiej, wybitnego dyplomatę, zmarłego 1 września. Słowo wybitny jest w jego przypadku jak najbardziej na miejscu. Że to dyplomata nietuzinkowy, potrafiący realizować najtrudniejsze zadania, wiedziało pół MSZ, wiedziała cała Europejska Służba Działań Zewnętrznych, wiedziano o tym w Departamencie Stanu. Ale dla ludzi kierujących MSZ nie miało to znaczenia. Kułach był absolwentem MGIMO, czyli z definicji do odstrzału. I pisowskie MSZ, zamiast próbować wykorzystać człowieka
O tych, którzy mogą
Jest takie powiedzenie w MSZ, znane jeszcze z czasów Polski Ludowej, które zupełnie się nie zdezaktualizowało: „Co jest najważniejsze, żeby dostać awans lub dobrą placówkę? Dobre pochodzenie. Bo za wszystkim trzeba dobrze pochodzić”. Dołóżmy drugą część do tej mądrości – trzeba wiedzieć, do kogo ze swoimi sprawami się udać. A kto najwięcej może? Koło kogo najlepiej pochodzić? Koło ministra Raua niekoniecznie, tu szału nie ma, nie cieszy się on opinią osoby, która może w wyjeździe pomóc. A wiceministrowie?
Notes Wawrzyka i Sroka
Wspominaliśmy niedawno o sytuacji w Kazachstanie, w którym to państwie konsulem generalnym został emeryt, urodzony w roku 1952 Józef Tymanowski, profesor i pułkownik jednocześnie. Kto mu tę robotę załatwił? Ludzie, którzy wiedzą, wskazują Piotra Wawrzyka, sekretarza stanu w MSZ, posła PiS, wcześniej związanego z PSL. No i przede wszystkim pracownika naukowego Wydziału Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, na którym wykładał także wspomniany Tymanowski. Innymi słowy, Wawrzyk pomógł koledze. A przyszło mu to tym łatwiej, że w ramach podziału obowiązków wśród
Emerytów dwóch
Kazachstan z racji wojny rosyjsko-ukraińskiej jest dziś jednym z najważniejszych państw świata. Praktycznie nie ma tygodnia, by nie dochodziły stamtąd bardzo interesujące wieści. Jedne z ostatnich dotyczą eksportu kazachskiej ropy. Gdy Rosja zablokowała jej przesyłanie przez terminal w Noworosyjsku, prezydent Kasym-Żomart Tokajew polecił przesyłać ją przez Azerbejdżan i Turcję. Wcześniej głośno było o tym, że nie uzna „niepodległości” tzw. republik ludowych, donieckiej i ługańskiej. I że odmówił przyjęcia z rąk Władimira Putina orderu. Ewidentną sprawą jest to, że Kazachstan, balansujący między
Andrzej i Dagmara
Dagmara Luković, konsul w Chorwacji, awansowała do roli bohaterki MSZ. A to za sprawą konferencji prasowej poświęconej wypadkowi polskiego autokaru z pielgrzymami jadącymi do Medziugoria. Podczas konferencji pani konsul uśmiechała się na lewo i prawo, mimo że sytuacja wymagała od niej powagi. Dziwnie też odpowiadała. Gdy dziennikarze zapytali ją o szczegóły identyfikacji ofiar, odparła: „Osób, które nie żyły, które były nieprzytomne, nie mogliśmy zapytać, jak się nazywają”. A gdy zapytano ją o możliwość przewiezienia ciał tragicznie zmarłych do Polski, stwierdziła: „Mamy
Bardzo drodzy amatorzy
Co może się zdarzyć, gdy do polityki zagranicznej biorą się posłowie? Jeżdżą przecież po świecie coraz chętniej i – jak jest okazja – skwapliwie zabierają głos. Otóż z reguły nic wtedy się nie dzieje. Z prostej przyczyny – każdy, czy to w świecie, czy na polskiej placówce, mniej więcej wie, ile „waży” dany poseł i jakie jest jego znaczenie. Czasami obecność danego posła jest przez jedno czy drugie państwo wykorzystywana propagandowo, ale są to sprawy dość rzadkie. Jeżeli więc wyjazd
Czas ludzi zasłużonych
Teoretycznie MSZ powinno pracować jak dobrze naoliwiona maszyna. PiS ma w Polsce wszystko, więc wydawało się, że kwestie kadrowe będą szły jak z płatka. Ale nie idą. Nagłych blokad, przeciągania ustaleń przez długie miesiące i zmian decyzji jest aż nadto. W sprawach ambasadorów walczy partia, walczy rząd, walczy prezydent Duda, no i walczą różne służby. W efekcie są placówki nieobsadzone całymi miesiącami. To fascynujące – nigdy jeszcze w III RP polityka zagraniczna i samo MSZ nie były tak mało ważne, tak daleko
Cisza. To nie brzmi dobrze
Wakacje – czas konsularnej roboty, często bardzo ciężkiej i niedocenianej. Dzisiaj więc o pracy konsularnej, choć nie w letnim nastroju. Mignęła w mediach informacja, że w irańskim więzieniu przebywa prof. Maciej Walczak, naukowiec z toruńskiego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Przebywa, gdyż został skazany na trzy lata w procesie o szpiegostwo. Jak to się stało? Otóż irańska Gwardia Rewolucyjna zatrzymała trzech polskich naukowców, gdy w towarzystwie brytyjskiego dyplomaty Gilesa Whitakera pobierali próbki ziemi w pobliżu poligonu rakietowego na pustyni w centralnej części







