Wpisy od Attaché

Powrót na stronę główną
Kraj

Notes dyplomatyczny

Pamiętacie państwo ten biało-czerwony latawiec wybrany przez MSZ na logo III RP? Pół Polski nabijało się z tego pomysłu, zwłaszcza kiedy wydało się, że logo ma sygnować oficjalne dokumenty ministerstwa. Wesoły znaczek, godzien izb turystycznych, miał zdobić emeszetowskie raporty i analizy. Ale cała historia ma też inny wątek. Otóż pytany przez dziennikarzy na okoliczność latawca jeden z urzędników Departamentu Promocji – tego, w którym powstał pomysł logo – odparł, że MSZ nic za to nie zapłaciło,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Naprawiamy niedopatrzenie. W czerwcu pisaliśmy o tym, że Bronisław Geremek kandyduje na stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka. To kandydowanie nie było znikąd, bo właśnie kończyła się kadencja Mary Robinson i trzeba było znaleźć jej następcę. Więc w kwietniu minister Cimoszewicz napisał do Kofiego Annana list rekomendujący Geremka na to stanowisko. Pisaliśmy też, że szanse Bronisława Geremka są iluzoryczne. To tylko w Krakowie i w Warszawie możemy sobie opowiadać o jego wielkości i światowych wpływach, bo rzeczywistość (ta światowa) weryfikuje te sądy. Szanse Geremka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

To będzie ambasadorska para! Od miesięcy szukano w MSZ dobrego kandydata na stanowisko ambasadora w Australii. Szukał go jeszcze Władysław Bartoszewski, ale bez rezultatu. Teraz znalazł go Włodzimierz Cimoszewicz. To Jerzy Więcław, mąż Bogusławy Więcław, która jest wicedyrektorem Protokołu Dyplomatycznego. Jerzy Więcław, absolwent moskiewskiego MGIMO (więc zna biegle kilka języków), jest specjalistą od Finlandii, był w tym kraju na placówce cztery razy. Najpierw na praktyce, potem na stażu, a potem dwa razy normalnie. Za drugim razem poznał w ambasadzie obecną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

A propos wakacyjnych wojaży. Grono pracowników MSZ urządziło sobie wewnętrzny konkurs na najbardziej kuriozalną sytuację, jaką zaobserwowali, odwiedzając polskie placówki zagraniczne. No i jest już faworyt do zwycięstwa – to Bruksela. Otóż w lutym 2001 r. Władysław Bartoszewski mianował ambasadorem RP przy Unii Europejskiej, na miejsce po Janie Truszczyńskim, Iwo Byczewskiego. To, że Byczewski został ambasadorem, nikogo nie zaskoczyło – był wiceministrem, karierę w MSZ zaczynał w czasach Krzysztofa Skubiszewskiego jako dyrektor Departamentu Personalnego, gdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Latem ludzie jeżdżą po ambasadach i potem opowiadają, co widzieli. Na przykład w Wiedniu. Tam w ambasadzie wisi portret Władysława Bartoszewskiego. Żaden Cimoszewicz, żaden Miller, żaden Kwaśniewski – cóż to za persony, w ambasadzie RP w Wiedniu w roku 2002 za męża stanu robi Władysław Bartoszewski. Więc w MSZ zastanawiają się, czyja to inicjatywa. Czy pani ambasador Ireny Lipowicz, byłej posłanki Unii Wolności? A może jej zastępcy, Tomasza Rzeszotarskiego? A może ich objga? Irena Lipowicz, niedawna posłanka Unii Wolności,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

No i na coś to nieszczęsne logo Polski z latawcem się przydało. Bo i w mediach, i w samym MSZ ludzie zaczęli dyskutować nad promocją Polski w świecie, a raczej jej brakiem. Oto uzmysłowiono sobie, że promocją Polski zajmuje się kilka instytucji – MSZ, Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Kultury oraz kilka agencji, np. PAIZ, KIG, Instytut Adama Mickiewicza, Radio Polonia etc. Efekt tego jest taki, że wydajemy na promocję kraju, jak podały media, 100 mln zł rocznie i niewiele z tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Latawiec wyleciał. Od wielu tygodni trwały przepychanki dotyczące logo Polski. Departament Promocji naszego MSZ wiele miesięcy temu wymyślił, że MSZ-etowskie publikacje, strony internetowe i gadżety powinny być oznaczone logo. Bo tak jest fajniej. Potem takie logo zamówił. A potem… Otóż logo jest na tzw. luzie; napis Polska pisany jest rozchwianymi literami, a literka \”k\” to człowiek puszczający latawca. Z biało-czerwoną szachownicą. Teraz ten miły napis, dobry na logo biura turystycznego, będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Niedawno zastanawialiśmy się, jaki klucz decyduje dziś o ambasadorskich nominacjach w MSZ. No i wyszło, że kilkanaście lat pracy w MSZ i praca w Kancelarii Prezydenta to są atuty, które najbardziej pomagają. A co przeszkadza? Wieść w MSZ niesie, że minister Cimoszewicz bardzo niechętnie przyjmuje kadrowe sugestie płynące od kolegów z SLD, a także z Kancelarii Premiera. Czyli – nic nowego. To w III RP zwyczaj, że minister spraw zagranicznych jest naciskany przez przedstawicieli tzw. zaplecza politycznego, zwyczajem jest też, że Kancelaria Premiera jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Teraz najmodniejsze są w MSZ opowieści nie o tym, kogo kierownictwo ministerstwa chce wysłać na placówkę za granicę, ale o tym, kogo chciałoby pozostawić tam jak najdłużej. Ma to jakiś sens, bo tylko część naszych dyplomatów zatrudniona jest na okres pobytu na placówce. Wielu z nich to pracownicy MSZ, więc po powrocie do kraju zameldują się przy al. Szucha. No i co dalej? Jakie stanowiska zostaną im zaproponowane? Po reorganizacji, którą przeprowadził w MSZ minister Cimoszewicz, liczba stanowisk dyrektorów departamentów zmalała trzykrotnie, a byłych ambasadorów przecież nie wypada

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jest sezon wakacyjny, więc dyplomaci przyjeżdżają na urlop do Polski. Odetchnąć krajem, spotkać rodzinę, odwiedzić kolegów w pracy. I tu spotkać ich może przykra niespodzianka. Bo mogą nie dostać się do naszego MSZ. Dlaczego? Otóż minister Cimoszewicz zadecydował, że do MSZ wchodzić się będzie trzema kategoriami wejść. Dotychczas najczęściej używane wejście główne zostało zamknięte dla gawiedzi. Mogą do MSZ wchodzić nim tylko minister, jego zastępcy, ich kierowcy i sekretarki, a także posłowie, senatorowie oraz ambasadorowie obcych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.