Wpisy od Bronisław Łagowski
Brudna atmosfera
Nikt nie oczekuje, że w demokracji zapanują przesadnie wysubtelnione formy grzecznościowe, jednak i w tym ustroju nieokrzesanie powinno mieć jakieś granice. Niestety, zdaje się, że nie ma i ku lepszemu nie idzie. Zadawanie sobie publicznie kłamu znormalniało i ci politycy, co jeszcze kilkanaście lat temu z peerelowskiego przyzwyczajenia mówili: „mijasz się z prawdą”, dziś przed kamerami telewizyjnymi walą prosto z mostu: „kłamiesz” („pan kłamie” i cała grzeczność jest w „panu”, bo czuje się, że woleliby powiedzieć: „kłamiesz, łachudro”). Coraz częściej słyszy się
Piąta kolumna i makkartyzm
W Dobczycach koło Krakowa mieszka człowiek, który rejestruje wypowiedzi nieżyczliwe Ukrainie i prorosyjskie. Tworzy na Facebooku – nie sam – profil pod nazwą Rosyjska V Kolumna w Polsce. W „Tygodniku Powszechnym”, z którego wziąłem tę informację, piszą, że tą piątą kolumną „muszą trudnić się osoby prywatne, ponieważ ABW i Agencja Wywiadu nie mają pieniędzy, żeby się tym porządnie zająć. Z takimi budżetami to mogą walczyć o przetrwanie, a nie z rosyjskimi agentami wpływu”. Jak wiadomo, sławą lub niesławą takiego „agenta” cieszy się lub
Przypis do aktualnego tematu
Trzeba być bardzo niepoinformowanym, żeby myśleć, iż ostry konflikt między Rosją a Stanami Zjednoczonymi został wywołany z powodu przyłączenia Krymu do Rosji. Polepszenie stosunków między tymi nierównymi mocarstwami, jakie nastąpiło po zakończeniu zimnej wojny, było powierzchowne i nieszczere. Czy wierzył w nie ktoś jeszcze prócz Gorbaczowa – nie wiadomo. W Polsce sondaże wskazywały stały wzrost wrogości do Rosji od czasu wycofania się wojsk radzieckich. Wygląda na to, że wolność była Polakom głównie po to potrzebna, żeby tę wrogość móc jawnie
Cząstki elementarne
Prezydent Komorowski oświadczył przed uroczystościami w Oświęcimiu: „Trzeba zrobić bardzo wiele, aby uniknąć upolitycznienia obchodów 70. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz”. Jak należy uniknąć upolitycznienia, pokazał minister spraw zagranicznych Schetyna (Fotygo, wróć!), ogłaszając rewelację, że obóz w Oświęcimiu wyzwolili Ukraińcy. Ludziom rozsądnym wydawało się, że on się pomylił, Aleksander Kwaśniewski, chcąc go bronić przed pomówieniami o brak rozumu, uznał wypowiedź ministra za zwykły lapsus (TVN 24). Okazało się, że Schetyna do tego lapsusu
Lament nad rozlanym mlekiem
Sojusz Lewicy Demokratycznej znajduje się w takim położeniu, że złe posunięcia taktyczne nie mogą mu już zaszkodzić, a dobre nie mogą mu pomóc. Obawiam się, że jego działacze tylko na tej płaszczyźnie szukają rozwiązania swoich problemów. Zastanawiam się też, jak Leszek Miller, człowiek o ciętym języku, świetnej ripoście, efektowny polemista, a do tego, co ważniejsze, jeden z najwybitniejszych polityków, jacy się pojawili w ciągu 20-lecia, może na co dzień współdziałać z młodszymi kolegami, wśród których nie zauważono bodajże ani jednego, który odznaczałby się
Strefa partyjna
Moje receptory są nieco przytępe, gdy chodzi o bodźce idące ze strefy partyjnej. To oczywiste, że partie są użytecznym i niezastąpionym narzędziem demokracji, ale równie oczywiste jest, że powodują wiele zła. Dawid Hume zastanawiał się, kto jest bardziej godny szacunku: wynalazca czy ustawodawca, ale nie miał wątpliwości, że twórcy partii i odłamów zasługują na potępienie i nienawiść. „Partie podkopują ustrój, prawa czynią bezradnymi i rozbudzają najdziksze animozje wśród ludzi tego samego narodu, którzy wzajemnie powinni udzielać sobie wsparcia i ochrony. Tym
Zapomniane Królestwo
Grono historyków prawa polskiego i dyscyplin pokrewnych opublikowało trzy tomy artykułów poświęconych Królestwu Polskiemu (Wydawnictwo von Borowiecky). Inicjatywa zrodziła się z okazji zbliżającej się dwusetnej rocznicy Królestwa. W podtytule podkreślono fakt, że Królestwo Polskie po okresie całkowitego niebytu państwa polskiego odrodziło się w formie unii personalnej z Cesarstwem Rosyjskim. W tej postaci zostało uznane międzynarodowo przez kongres wiedeński, a po wojnach napoleońskich nie było większego autorytetu międzynarodowego i oczywistszego źródła legitymizmu niż ten kongres.
Głos umiarkowanego pacyfisty
Czy Polska może wrogi lub nieprzyjazny kraj obłożyć sankcjami? Czy może wprowadzić embargo na wytwory wysokiej technologii? Czy może zakazać bankom udzielania kredytu lub działać na szkodę obcej waluty? Żadnych takich możliwości Polska nie ma, a więc nie może brać udziału w wojnie gospodarczej. Nie ma więc dla Polski innej możliwości, jak albo żyć w pokoju z państwem nieprzyjaznym lub uznanym za takie, albo wszcząć z nim wojnę gorącą, ze strzelaniem do rzeczywistego czy mniemanego wroga i wystawianiem się na jego strzały, zabijać jego
Na dziewięćdziesięciolecie Andrzeja Werblana
Andrzej Werblan jest człowiekiem podwójnie niezwykłym. Raz, dlatego że w wieku lat 90 zachował pełną sprawność intelektualną, wykłada i pisze z jasnością, jakiej mógłby mu pozazdrościć niejeden świeżo mianowany profesor. Druga niezwykłość jego polega na tym, że przeżywszy długie lata w samym centrum władzy nad umysłami, swój umysł wyniósł z tego nietkniętym ograniczeniami doktrynalnymi. Około roku 1980, jeszcze przed solidarnościowym trzęsieniem ziemi, przebywał w Warszawie w celach badawczych francuski uczony, zagorzały antykomunista Alain
Putin czy Chodorkowski
Nareszcie dowiedziałem się czegoś ciekawego od moskiewskiego korespondenta „Gazety Wyborczej”: Michaił Chodorkowski zamierza kandydować na prezydenta Rosji. W obecnym stanie prawnym jest to wykluczone, ponieważ jako były więzień skazany za ciężkie przestępstwo nie posiada biernego prawa wyborczego. Nie jest to jednak nieprzekraczalna przeszkoda, bo w Rosji uchylenie prawa jest równie łatwe jak w Polsce. Niewielką przeszkodą wydaje mi się niepopularność Chodorkowskiego wśród Rosjan; jak pamiętamy, Jelcyn miał w sondażach zaledwie 3% poparcia, a wybory







