Wpisy od Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Literacka polityka

Wiersze Władysława Broniewskiego nie były w III RP zakazane, ale brak zakazu czasem trudniej obejść niż zakaz na piśmie. Jeżeli wolno wydawać, a się nie wydaje, to na co można się powołać? Czy na kolosalny zysk, jaki poezja przynosi? Ktoś wpadł na dobry pomysł: żeby drukowanie poety komunistycznego było dopuszczalne, trzeba go przeszeregować do obozu antykomunistycznego. Nie było trudno udowodnić, że Broniewski należał do poszkodowanych przez komunizm, i od czasu, gdy dowód został przeprowadzony, „Drzewo rozpaczające” stało się znowu piękną poezją. Z licznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Półprywatny list do Józefa Hena

Dużo myśli zmieścił Pan w krótkim tekście „Prawo do bólu”, kończącym trzeci tom świadectw „Żydzi w walce. 1939-1945” (wydawcy: Stowarzyszenie Żydów Kombatantów oraz Żydowski Instytut Historyczny). Mówi Pan, dlaczego nie mógłby napisać utworu beletrystycznego o tym, co się działo w Getcie, na Umschlagplatzu i w podobnych infernalnych miejscach i sytuacjach. Słyszy się nierzadko retoryczne powiedzenia, że „po Holokauście poezja jest niemożliwa” albo „sztuka jest niemożliwa”. Wydaje mi się to prawdą w tym znaczeniu, że prawda o Zagładzie nie może być,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Amerykańskie ukąszenie heglowskie

Bezczeszczenie przez żołnierzy amerykańskich zwłok zabitych Afgańczyków wywołało w świecie islamskim bolesne oburzenie i bezsilną wściekłość. Forma tej profanacji, podobnie jak rodzaj tortur stosowany przez Amerykanów w Iraku noszą na sobie wyraźne piętno amerykańskiej masowej kontrkultury, epatującej obscenicznością i seksualizmem. Żołnierze amerykańscy z drugiej wojny światowej i obecni zdają się pochodzić z dwu odmiennych krajów, dwu różnych narodów. Gdy byłem w Ameryce trzydzieści lat temu, od WASP-ów, białych protestantów, można było usłyszeć narzekania na zepsucie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Konkrety i ogólniki

Jacek Hugo-Bader jest podróżnikiem w dawnym stylu i świetnym reporterem. Rezygnuje z nowoczesnych wygód i pośpiesznych środków lokomocji, żeby lepiej przyjrzeć się ludziom i krainom. Stara się wniknąć w konkret, przebić przez stereotypy; zwłaszcza to drugie nie jest łatwe. Nie czuję się powołany do oceniania jego reportaży, ale już sama niesamowita ciekawość, która ciągnie go i pcha na przestrzenie Czwartego Świata, jakim jest syberyjska, azjatycka Rosja, wydaje się czymś cennym i poniekąd zadziwiającym. Pod pewnymi względami Jacek Hugo-Bader

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Kto jest bezideowy

Nieprzyjazna rywalizacja postmodernistycznej lewicy Palikota z tradycyjną lewicą SLD osłabia obie pod pewnym względem, a pod innym obie wzmacnia. Osłabia, bo wskutek skłócenia obie mają mniejszą skuteczność w Sejmie, a wzmacnia, ponieważ skłócone przyciągają więcej uwagi mediów niż każda z osobna. Nie mogę powiedzieć, że jestem znawcą konfliktów partyjnych, widzę tylko to, co żyjąc w kraju, widzieć się musi. Aleksander Kwaśniewski jest człowiekiem zgody, mediacji, łączenia przeciwieństw i oczywiście pragnąłby zjednoczenia lewicy, jeśli nie formalnego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Zmiany na Wschodzie?

Polskie media lubią być jednomyślne i wybory do rosyjskiej Dumy dały im okazję do przeżycia rozkoszy „bycia razem”. Tak się przejmowały tymi wyborami, jakby Duma miała zasiadać w Warszawie. Dziennikarze ogłaszali jeden przez drugiego, że Putin poniósł porażkę, partia Jedna Rosja, przez moskiewskiego korespondenta „Gazety Wyborczej” nazywana niezmiennie partią „żulików i złodziei”, straciła poprzednie poparcie, a wybory zostały sfałszowane. Profesor Grzegorz Kołodko trafnie zauważył, że było to dość niezwykłe fałszerstwo, gdyż zatrzymało się tuż-tuż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Psychologia tłumu

Taksówkarze, najlepiej znana mi reprezentacja opinii publicznej, twierdzą prawie bez wyjątku, że w PZPN panuje olbrzymia korupcja. Skąd to wiedzą? Z telewizji i od szwagra. Premier Donald Tusk dał do zrozumienia, że przed końcem roku zarząd tej społecznej, samorządnej organizacji zostanie zmieniony. Sprawa politycznego „zagospodarowania” kibiców nabiera coraz większego znaczenia. Najpierw PiS przyhołubił sobie kiboli, teraz PO sięga po władzę nad PZPN-em. W cesarstwie bizantyjskim nie było partii politycznych, scenę publiczną wypełniał antagonizm kibiców, zorganizowanych w dwie partie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Gowin na prezydenta

W ciągu ostatniego dwudziestolecia Polska miała jednego wybitnego człowieka na stanowisku ministra sprawiedliwości – Wiesława Chrzanowskiego. Polityk ten jest w zbyt dużym stopniu intelektualistą w ścisłym sensie tego słowa, aby mógł łatwo nawiązać porozumienie z szeroką opinią publiczną; miotanie się po scenie politycznej jest jak najdalsze od jego temperamentu, a jak wiadomo, kto po tej scenie nie biega w tę i z powrotem, nie skacze i nie krzyczy na ludzi, ten ma małe szanse na przewodzenie choćby tylko własnej partii. Inni wybitni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Bieżąca postpolityka

Premier Donald Tusk dość często był pokazywany przed wyborami w towarzystwie kiboli i skutki tego nie okazały się przemijające. Co znaczy „szajba”? Przyznam się, że nie wiem. Słyszałem parę razy, jak studenci kogoś niezrównoważonego nazywali „szajbusem”. Cokolwiek można by powiedzieć o nowym ministrze sprawiedliwości, z pewnością nie to, że jest niezrównoważony. Jest zrównoważony aż za bardzo i w stanie pełnego zrównoważenia potrafi powiedzieć coś, co prawdziwy szajbus mógłby wykrzyknąć tylko w napadzie szału. Na przykład, że w negocjacjach Okrągłego Stołu „Solidarność” zawarła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Jeszcze o lewicy

O lewicy można nieskończenie… Każde dziecko szkolne wie, że rozróżnienie na lewicę i prawicę pojawiło się podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej 1789 r. Nazwy są przypadkowe. Gdyby zwolennicy rewolucji usiedli wówczas po prawej stronie przewodniczącego zgromadzenia, a przeciwnicy po lewej, mielibyśmy dziś Sojusz Prawicy Demokratycznej z Leszkiem Millerem lub Ryszardem Kaliszem na czele. Usiedli jednak inaczej i od tego czasu zwolenników rewolucji – tej, która jest, była lub ma być – nazywa się lewicą, a przeciwników prawicą. Zwolennicy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.