Wpisy od Bronisław Łagowski
Ciemności europejskie
Słyszy się ostrzeżenia, że Polska nie jest przygotowana na atak terrorystyczny. Wierzę w to bez zastrzeżeń, ale na pocieszenie mam wiadomość, że terroryści islamscy też nie są przygotowani do ataku w Polsce. Nie dopuszczają się oni aktów terroru w dowolnym miejscu i czasie, a w Polsce to dla nich na razie tyle, co nigdzie. Nie tylko z tego powodu, że kamery świata nie są skierowane na Polskę i taki atak mógłby przejść niezauważony. Nie są spełnione inne ważne warunki możliwości i sensowności islamskiego terroru. Występuje on, jak wiadomo, w tych krajach zachodnich, gdzie
Na manowcach
Prokuratura białostocka zarzuca Aleksandrze Jakubowskiej ni mniej, ni więcej sfałszowanie projektu ustawy o zmianie ustawy dotyczącej telewizji i radiofonii. Żeby przewidzieć wynik tego śledztwa, trzeba by wiedzieć, do jakiej partii należą lub z jaką sympatyzują białostoccy prokuratorzy; niestety, tej najważniejszej informacji media nie podają. Dowiemy się tego po zakończeniu śledztwa. Gdy okazało się, że istnieją dokumenty świadczące, że Jakubowska nie postępowała wbrew postanowieniom rządu, podejrzeniami objęto również te dokumenty. „Sfałszowanie”, „podrobienie rządowego dokumentu” itp. ciężkie
Prywatne i ogólne
W Rzeczpospolitej Babińskiej, klubie staropolskich wesołków, nadawano najwyższe urzędy osobom posiadającym cechy przeciwne do wymaganych na tych urzędach. Całkiem podobnie dzieje się w III Rzeczypospolitej. Tu badanie prawdy powierza się notorycznym kłamcom, do komisji wymagającej bezstronności dobiera się przedstawicieli stronnictw i dodaje się im ekspertów dobranych według służalczości. Na stanowiska sędziowskie, wymagające znajomości życia, powołuje się młokosów, zaś o tym, co naród ma wiedzieć, decydują telewizyjni zabawiacze, dla których prawda i fałsz są jednakowo dobre,
Papuga chce uczyć
Polska ma dziś asa w rękawie. Polacy mogą naprawdę stać się ważni w Europie powiedział Emmanuel Todd w rozmowie z Maciejem Nowickim (Europa, 22 czerwca b.r.). Bardzo liczę się z opiniami Emmanuela Todda, wyszukuję je w różnych czasopismach i chociaż nie zawsze od razu z nimi się zgadzam, nigdy nie jestem rozczarowany. Zwrócił on na siebie uwagę książką La chute finale (Ostateczny upadek), w której w sposób analityczny, bez żadnych tonów wieszczych, przewidywał koniec Związku Radzieckiego na piętnaście lat
Brudna rewolucja
Henry Kisinger pytał generała Jaruzelskiego, jakie powody skłoniły go do postanowienia zmiany ustroju w Polsce. Jasnej odpowiedzi na to pytanie nie otrzymał. Generał tłumaczy społeczeństwu rzeczowo i w zasadzie prawdziwie, dlaczego wprowadził stan wojenny. Decyzja ta, korzystna dla kraju lub nie, była racjonalna w tym sensie, że uwzględniała najważniejsze okoliczności i argumenty i została zrealizowana zgodnie z planem. Nie zawierała w sobie niczego zagadkowego. Nie można tego powiedzieć o przekazaniu władzy „Solidarności”, wielonurtowej organizacji spojonej jednym duchem,
Entuzjazm psucia
„Mnie się wydaje – powiedział w „Przeglądzie” pisarz Włodzimierz Odojewski – że Europa się rozpadnie”. Z podobnie pesymistycznym poglądem występował już wcześniej. Pisarz żyje od wielu lat w Europie Zachodniej i opiera pogląd na swoich bezinteresownych i sądzę, że wnikliwych obserwacjach. Co czynny polityk proeuropejski ma zrobić z takimi przewidywaniami? Prymitywny nie przyjmie ich po prostu do wiadomości. W przeciwnym razie musiałby się zastanawiać, czy w jego własnym działaniu nie tkwią elementy destrukcji, a zastanawianie się go męczy. Drugi polityk, bardziej
Jeden drugiemu w sumienie właźcie
Prowincjał dominikanów, o. Maciej Zięba, zakonnik silny masą i energią, ale duchem już chyba nie, przy każdej okazji, a niekiedy i bez okazji przypomina, że w PRL-u należał do opozycji. Zastanawiam się, co do rzeczywistej roli duchownego w ateistycznym socjalizmie dodawała opozycyjność polityczna. Nie było przecież w ustroju socjalistycznym, dziś popularnie zwanym komunizmem, opozycji bardziej zasadniczej, bardziej istotnej niż Kościół katolicki. Negował on nie taką czy inną cechę ustroju politycznego. Podważał, odrzucał całą ideologię, na której opierał się
Personalia
Jestem przekonany, że Jerzy Szmajdziński pełniłby urząd prezydenta Rzeczypospolitej rozważnie i z godnością, gdyby jakaś siła wyższa zrobiła go prezydentem. Tą siłą wyższą mogliby być wyborcy, ale do wyborców trzeba przemawiać. Tego żaden ze starych i nowych liderów SLD nie umie. Jeśli chcą powiedzieć coś innego niż to, co mówią wszyscy i od zawsze, dobierają słów z taką ostrożnością, jakby stąpali po jajkach. Widać towarzyszącą im obawę, że wskutek nieodpowiedzialnego wyrażenia coś się stłucze, coś się wyleje i ich
Prawda wyzwalająca
Generał Wojciech Jaruzelski odpowiedział Lechowi Wałęsie, że będąc szefem państwa, nie interesował się takimi szczegółami, jak prawidłowe czy nieprawidłowe działania Służby Bezpieczeństwa przeciw niemu. To stwierdzenie zostało przez komentatorów prasowych uznane za nieszczere. Sądzą oni, że uwaga Generała musiała się skupiać na przewodniczącym „Solidarności” i na wszystkim, co się z nim i wokół niego działo. Z całą pewnością Generał wiedział o Wałęsie wszystko, co mu było potrzebne, ale nie wszystko mu było potrzebne. Teczki Wałęsy z SB z pewnością nie chciał przeglądać. Ciekawość człowieka
Parcie na wschód
Pod wrażeniem wywiadu z prof. Dariuszem Rosatim, byłym ministrem spraw zagranicznych, a teraz eurodeputowanym z listy „borówek” uświadomiłem sobie jaśniej to, co przedtem mi się tylko zdawało, że między lewicą a prawicą nie ma istotnych różnic, jeśli chodzi o politykę zagraniczną. Prawica wygłasza swoje poglądy za pomocą słów przesadnie ekspresyjnych i w tonie wojowniczym, lewica mówi to samo spokojnie. Stroną dyktującą poglądy jest prawica, lewica akomoduje się do wszystkich faktów dokonanych, także do propagandowego dyktatu przeciwników, co – nawiasem mówiąc







