Wpisy od Bronisław Łagowski
Polsko, twa zguba w partiach
Na dwa i pół roku więzienia oraz sto tysięcy złotych grzywny skazał warszawski sąd okręgowy Onufrego Zagłobę za chęć sprzedania Niderlandów. Surowość wyroku sąd uzasadnił wielką szkodliwością tego czynu. Nieudany fortel Zagłoby spowodował podział partii postkomunistycznej na dwie partie postkomunistyczne. Pociągnęło to za sobą upadek rządu i prawdopodobnie przyśpieszy wybory do Sejmu. Korupcyjna propozycja pana Zagłoby uznana została powszechnie za najważniejsze wydarzenie roku. Prawdopodobnie będzie się ona znajdowała na czołówkach gazet
Władza sykofantów
Jestem złym demokratą. Nie wierzę w żadne oskarżenia, dopóki nie zapadnie skazujący wyrok sądowy i się nie uprawomocni. Gdy demokracja wyzwala się z tradycyjnych instytucji i norm strzegących przyzwoitości, dobrych obyczajów i podtrzymujących rozróżnienie na ludzi porządnych i łajdaków, pierwsze miejsca na scenie politycznej zajmują oskarżyciele. Gdy demokracja znajduje się w stanie rewolucyjnego wrzenia, oskarżyciele mają w swoich rękach olbrzymią władzę – decydują o życiu i śmierci tych współobywateli, na których z takich lub innych powodów skieruje się ich uwaga.
Polskie logos i etos
Podobno na spotkaniu w pałacu prezydenckim w rocznicę Okrągłego Stołu przedstawiciele ówczesnej strony partyjno-rządowej (poniekąd też i obecnej) siedzieli w pierwszych rzędach i emanowali zadowoleniem z tego, co zaszło w tym pałacu piętnaście lat temu. Przedstawiciele strony solidarnościowej, przeciwnie, usiedli skromnie w ostatnich rzędach i według tego, co słyszałem, miny mieli rzadkie. Duża część działaczy ówczesnej opozycji także poza pałacem prezydenckim demonstruje rozczarowanie Okrągłym Stołem. Niektórzy uważają, że ich tam oszukano, inni, albo i ci sami,
Polska zawyła
Pamiętamy, co się działo, gdy wojskowy prokurator oświadczył, że nie ma podstaw do oskarżenia Józefa Oleksego o szpiegostwo. „Cała Polska” wówczas zawyła. Media wspierane autorytetami moralnymi ustaliły przecież ponad wszelką wątpliwość, że Oleksy był szpiegiem. Prokurator ukręcił aferze łeb. Po kilku latach marszałek-senior Aleksander Małachowski do ukręcenia łba dodał jeszcze solenne przeproszenie Oleksego przed całym Sejmem. Posłanka Anita Błochowiak w sprawozdaniu przyjętym przez większość członków komisji śledczej stwierdziła, że nie ma żadnych dowodów na to, że jakaś grupa
Anarchia na górze
Gdy nadciąga rzeczywiste niebezpieczeństwo, nie czas dzielić włos na czworo, oceniać je z jednej strony, z drugiej strony i pocieszać się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Zagrożeniu należy stawić czoła wszystkimi dostępnymi środkami. Samoobrona jest niebezpieczeństwem dla Platformy Obywatelskiej i innych partii, mocno zasiedziałych pod zmiennymi nazwami na tak zwanej scenie politycznej. Nic dziwnego, że one przyjmują postawę agresywną i zwołują się na wojnę przeciw Lepperowi. Czy Samoobrona jest tak samo groźna dla całego społeczeństwa jak dla
Nieodpowiedzialność
W chwili gdy rząd powinien skupić uwagę przede wszystkim na problemach i zadaniach stawianych przez końcowy etap przygotowań do Unii Europejskiej, gdy prowadzi on ważne negocjacje wymagające swobody racjonalnego kalkulowania, gdy dla osiągnięcia dobrych wyników w tych negocjacjach potrzebuje poparcia wewnątrz kraju, liderzy koalicji tworzącej rząd mówią tylko o odwołaniu premiera. Nie przyszło im to do głowy pół roku temu i nie mogą wytrzymać jeszcze dwóch trzech miesięcy choćby dla przyzwoitości, jeśli innych powodów nie pojmują. Tak się zachowuje
Czekanie na przełom
Antagonizm między biednymi i bogatymi jest wieczny, podział na lewicę i prawicę tylko długotrwały. Już Arystoteles twierdził, że dla państwa, dla pokoju społecznego jest pożądane istnienie licznej klasy średniej, która oddzielałaby biednych od bogatych i przesuwała konflikt między nimi na daleki plan. Społeczeństwa europejskie przez niemal dwa wieki żyły pod groźbą rewolucji socjalnych. W dziewiętnastowiecznej Francji krwawe rewolucje wybuchały co pokolenie, a doktryny socjalistyczne aż do naszych czasów mocno odciskały się na życiu umysłowym. W Niemczech pojawiały się
W obliczu przedwczesnego końca
Zjazd działaczy SLD uwidocznił, że ta partia znajduje się w gorszym stanie, niż można się było obawiać. Rozwiało się złudzenie, że istnieje w niej nurt reformatorski zdolny do głębszej analizy położenia partii, przedstawienia lepszego programu i – co może najważniejsze – przemawiania naturalną polszczyzną. Projekt uchwały zaproponowany przez dziesięcioro kontestatorów, w końcu przyjęty przez zgromadzenie, zawierał same banały, przeżute już przez wszystkie gazety i tabloidy. Nie przypuszczam, żeby poza salą obrad ta uchwała mogła spowodować co innego
Zmienność
Ludzie tworzą swoją historię, ale nie znają historii, którą tworzą – powiedział pewien chwilowo niemodny filozof. Polska wstępuje do Unii Europejskiej, ale do jakiej Unii ostatecznie wstąpimy i co z tego wyniknie, nie wiedzą ani politycy, ani społeczeństwo. Wiemy tylko to, czym Unia była w swoich dotychczasowych wcieleniach i czym miała być. Przede wszystkim, jak sama nazwa wskazuje, miała być europejska. Przez kilkanaście lat mówiono o naszym powrocie do Europy, od której odcięła nas Jałta, a do której przed Jałtą podobno
Jest o czym myśleć
Profesorskie podejście do kryzysu lewicy jest następujące: SLD jest partią socjaldemokratyczną, zatem chcąc się uzdrowić, powinien zacząć od zdefiniowania socjaldemokratyzmu. Należy przebadać programy wszystkich partii socjaldemokratycznych, jakie istnieją w Europie, znaleźć dla tych programów wspólny mianownik (co jest łatwe, bo one mało się od siebie różnią), zebrać w jedną syntezę poglądy głoszone przez lewicowe autorytety i gdy już będziemy mieli definicję, wydedukować z niej program dla SLD. Nie tylko profesorowie proponują partii takie







