Wpisy od Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

O podatku po raz drugi

Bez uprzedzeń Z oświadczeń wygłoszonych na kongresie SLD wynika, że wszyscy jesteśmy socjaldemokratami. „Być socjaldemokratą to wspierać gospodarkę rynkową”, a także „tę część społeczeństwa, która pogubiła się w przemianach rynkowych”. Według przedstawionego delegatom dekalogu, socjaldemokrata dba o „demokratyczne państwo, sprawiedliwość społeczną i wolność obywateli”. Walczy z korupcją, „buduje państwo prawa”, troszczy się o równe szanse startu, szerzy tolerancję, wspiera przedsiębiorczość, krytykuje „centralistyczne ambicje rządzenia”. Można dodać jeszcze jedno przykazanie: socjaldemokrata przyjmuje z całym zaufaniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

W osiemdziesiątą rocznicę

W tym tygodniu generał Wojciech Jaruzelski kończy osiemdziesiąty rok życia. Jest okazja, aby zastanowić się nad jego znaczeniem i rolą w najnowszej historii Polski. Nie byłem zwolennikiem Generała, dopóki miał władzę. Sądziłem, że przyjmuje niewłaściwe priorytety, w sytuacji gdy zadaniem pierwszoplanowym, absolutnie podstawowym było zerwanie z ekonomicznymi dogmatami realnego socjalizmu i zwrócenie społeczeństwu wolności gospodarczej. Jeśli nie robi się tego, co jest oczywistym wymaganiem narodowego interesu i zdrowego rozsądku, wszystko inne, co się robi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O podatku

Zapowiedź premiera, powtórzona przez jego bliskich współpracowników, że lewicowy rząd chce wprowadzić podatek liniowy, została przyjęta na początku z takimi uczuciami, które zazwyczaj ludzie wyrażają, pukając się w głowę. Publiczność już się przyzwyczaiła do refrenu, że zamiana podatku progresywnego na liniowy jest w Polsce niezbędna. Ponieważ odległość od słów do czynów jest przeważnie niezmierna, nikt się tym refrenem nie przejmował. Premier przeniósł rzecz do sfery realnych możliwości. W Polsce najłatwiej skompromitować jakiś projekt,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Prawda z dodatkami

W sprawie pojednania z Ukraińcami Polacy dzielą się na dwie partie. Pierwsza, do której należę, głosi, że pojednanie w takim stopniu, w jakim jest możliwe między sąsiednimi narodami, dokonało się w ciągu powojennego czterdziestolecia i rewizja tego, co osiągnięto, może tylko zaszkodzić. Druga partia stanowczo twierdzi, że pod rządami komunistycznymi nic dobrego nie mogło się zdarzyć, trzeba było dopiero „Solidarności”, żeby rozpoczął się proces autentycznego pojednania i wzajemnego przebaczenia sobie win. W tym celu należało najpierw wywlec na forum

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Krótkie i długie trwanie

Młody fotograf, ale już bądź co bądź funkcjonariusz czwartej władzy, siedział sobie spokojnie w restauracyjnym ogródku i spokojnie sączył coca-colę przez słomkę. Raptem napadli na niego były minister i były wiceminister, obaj z SLD. Jakże to mogło nie oburzyć wszystkich mediów w Polsce, pisanych i gadanych? Oburzyło także liderów partyjnych, Leszek Miller nazwał to „ponurą aferą”. Partyjny sąd pierwszej instancji wykluczył brutalnych napastników z szeregów SLD. Nie można jednak wykluczyć, że sąd drugiej instancji da wiarę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Ruszamy do działania

Wyznam, jeśli mam być szczery, że mój stosunek do polskiej wyprawy wojskowej do Iraku najlepiej wyraził Janusz Stanny w poprzednim numerze „Przeglądu”: „No, gdyby ja wtedy miał dzisiejszą świadomość polityczno-militarną, to do Wilna bym nie wszedł, a wszedłszy do jakiejś Basry albo i Bagdada, byłbym tam stabilizatorem”. Inaczej mówiąc, ta wyprawa mnie śmieszy. Jak wszelkie działanie nieprzystające do rzeczywistości. Jeśli nie poniesiemy tam strat w ludziach, a myślę, że nie będzie to San Domingo, wyprawa przejdzie do historii jako wydarzenie niepoważne. Muszę się jednak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Kłótliwa demokracja

Zanim dr Mariusz Łapiński zdążył na stanowisku ministra cokolwiek postanowić, już stał się celem zwracającej uwagę krytyki „Gazety Wyborczej” i niektórych posłów opozycyjnych. Z każdą jego decyzją krytyka się nasilała, aż doszła do obecnego histerycznego poziomu. Jej jakość, barwa emocjonalna, da się wytłumaczyć tylko mściwością. Ponieważ w chwili obecnej panuje przekonanie, że nic się nie dzieje bez korupcji, jako oczywistość narzuca się podejrzenie, że medialni i sejmowi krytycy ministra zdrowia mogli zostać przekupieni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Odwaga i sekret

Warto zastanowić się nad tym, „dlaczego – jak pisze „Gazeta Wyborcza” – Brytyjczycy do samego końca nie chcieli powiedzieć prawdy o Katyniu”. Jan Nowak-Jeziorański daje prostą odpowiedź: „Rząd brytyjski bał się narażać komunistycznym rządom w Moskwie i Warszawie”. Bał się nie tylko wojenny rząd Churchilla, ale też wszystkie następne, włącznie z rządem pani Margaret Thatcher, osoby skądinąd mało się bojącej. Tylko rząd polski w Londynie miał odwagę otwarcie nie wierzyć w wersję radziecką. Trzeba

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pasuje jak pięść… do teatru

Czy sir Norman Foster zakpił z warszawiaków? Na tyłach Teatru Wielkiego w ciągu pół roku wyrósł nowy biurowiec, nazwany Metropolitan. Entuzjaści zwracają uwagę, że jest to pierwszy w Europie Środkowo-Wschodniej obiekt najwyższej klasy, tzw. potrójnej klasy A (czyli AAA): o najlepszej lokalizacji, architekturze i wyposażeniu. Sceptycy są albo rozczarowani, albo oburzeni degradacją otoczenia Grobu Nieznanego Żołnierza. Skąd takie „ochy” i „achy” w stosunku do kolejnego warszawskiego biurowca? Zasadniczym powodem jest nazwisko projektanta, sir Normana Fostera, światowej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Myśl stoi w miejscu

Henryka Bochniarz ma rację, gdy głosi (w „Rzeczpospolitej”), że praca w Polsce jest zbyt wysoko opodatkowana i że za mało ludzi pracuje. Warto przypominać sobie w odpowiednich chwilach, że pracuje zaledwie 53%, podczas gdy w Unii Europejskiej 64, a w Stanach Zjednoczonych 76% ludzi w wieku produkcyjnym. Ma rację autorka, alarmując, że działalność gospodarcza napotyka wiele irracjonalnych ograniczeń biurokratycznych, pochodzących z błędnej polityki i z niechętnego nastawienia tzw. otoczenia społecznego do biznesu w ogóle. I jeszcze trzeba dodać niejasność i zmienność prawa, co osłabia przewidywalność,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.