Wpisy od Bronisław Łagowski
Z pustego nawet Syryjczyk…
BEZ UPRZEDZEŃ Tadeusz Syryjczyk, najmocniejsza głowa w Unii Wolności, ma umysł logiczny i myśli rzeczowo. Do rzemiosła demagogicznego nie został stworzony. W ciągu dziesięciu lat politykowania trochę się jednak do wymagań tego fachu, chcąc nie chcąc, przystosował. Mówi on w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, że SLD w roku 1993 „przyszedł na gotowe i korzystał z cudzych owoców”. Może korzystał, ale faktem jest, że rządy Sojuszu niczego w państwie nie popsuły, sytuacji gospodarczej nie pogorszyły. Sondaże opinii wykazują, że ludność kraju tamten okres
Obrona konieczna przed agresją akustyczną
BEZ UPRZEDZEŃ Oficer z Biura Ochrony Rządu znalazł się pod policyjnym dozorem. Przedtem policja osadziła go w celi. Prokurator postawił mu zarzut spowodowania „ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”. Oficer strzelił plastikowym pociskiem do pewnego osobnika, kula trafiła w ucho i wyleciała przez policzek. Prasa z reguły bierze w obronę ofiary takich zajść, w powody działania sprawców nie wnika, z góry przesądzając, że nie mieli oni żadnej racji po swojej stronie. W relacji prasowej oficer BOR-u został przedstawiony jako osoba niezrównoważona, nadpobudliwa
Kłamstwo w demokracji
BEZ UPRZEDZEŃ Przedsiębiorcy i ekonomiści od dłuższego czasu narzekali na nierealistyczny, zawyżony kurs złotego. Rząd chyba również podzielał ten pogląd, skoro jak podaje „Rzeczpospolita” (7-8 lipca), „wicepremier Janusz Steinhoff cieszy się ze spadku złotego. W wypowiedzi dla PAP stwierdził on, że to pomoże polskim eksporterom”. Rząd nie mógł jednak pomóc eksporterom i był bezsilny wobec nadwartości złotego. Któż to więc okazał się silniejszy od rządu? „Rzeczpospolita” w nagłówku artykułu „Czarny piątek złotego” obwieszcza, że to „Leszek
Przeciw minimalizmowi
BEZ UPRZEDZEŃ Sojuszowi Lewicy Demokratycznej z pewnością nie można zarzucić, że obiecuje przed wyborami rzeczy niewykonalne. Przeciwnie, cele, jakie sobie stawia, są zbyt skromne. To nie pisany właśnie program zjednuje SLD poparcie 40-50% potencjalnych wyborców. Powody tego poparcia nie zostały wyjaśnione, myślę, że mogą być nieznane zarówno socjologom, jak samym liderom Sojuszu. Z pewnością nie sprowadzają się do nadziei szybkiego polepszenia się warunków bytowania, chociaż taka nadzieja występuje i ma prawo występować. Sojusz nie może powiedzieć
O winie narodowej
BEZ UPRZEDZEŃ Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Leon Kieres, powiedział parę miesięcy temu w telewizji Puls że nie czuje się odpowiedzialny za morderstwa popełnione na Żydach w Jedwabnem, ponieważ urodził się po 10 lipca 1941 roku i jego rodzina tam nie mieszkała. Nie będąc odpowiedzialnym, prof. Kieres stwierdził, że czuje się jednak winnym czynów haniebnych, tak jak czuje się dumnym z osiągnięć naszych noblistów i innych wielkich Polaków. Dążenia do słusznych celów (jak również do niesłusznych) prawie zawsze powodują
Najwyższe stadium korupcji
BEZ UPRZEDZEŃ Korupcja może przejawiać się na dwa główne sposoby: jeden pospolity, sprzeczny z prawem, jako przekupstwo i sprzedajność. O drugim zaraz powiem. Jeżeli korupcja pospolita staje się plagą społeczną, jeżeli opanowuje gospodarkę i urzędy państwowe, jeżeli wciska się do sądownictwa, policji, instytucji naukowych, partii politycznych, to dosięga także ogólnej atmosfery moralnej panującej w społeczeństwie. Wypływa z niej i na nią wpływa. Akty przekupstwa i sprzedajności mogą pojawiać się wydarzeniowo, ewenementalnie, że tak powiem, nawet
Strategia wyborcza?
BEZ UPRZEDZEŃ Były ambasador amerykański, John Davis, w swoim raporcie z Warszawy informował przed wyborami czerwcowymi 1989 r., że (powtarzam za „Gazetą Wyborczą”) kandydaci „Solidarności” „prowadzili szaleńczą kampanię, pracując na najwyższych obrotach”. Tymczasem ich konkurenci starali się w miarę możliwości ukrywać, że reprezentują obóz partyjno-rządowy. PZPR nie przedstawiła listy swoich kandydatów, każdy z nich miał reprezentować siebie przeciw zjednoczonej „Solidarności”. Ambasador Davis nie bez zdziwienia zabarwionego ironią pisał: „Niektórzy analitycy nazywają tę niemal zakonspirowaną, chaotyczną
Jedwabne i dekomunizacja
BEZ UPRZEDZEŃ Dyskusja o napisie na pomniku w Jedwabnem nie jest czymś mało ważnym i powinna jeszcze trochę potrwać. To, że zaproponowane epitafium jest niestosowne, wynikło stąd, że do rozstrzygania dopuszczono zbyt wiele osób. Najlepiej byłoby powierzyć zadanie jednej osobie, mającej słuch stylistyczny i sprzyjającej idei tego pomnika. Wysunąłbym kandydaturę Czesława Miłosza. Skoro jednak jest już za późno na takie rozwiązanie, wyjściem może być podtrzymanie ogólnej dyskusji z nadzieją, że dzięki temu społeczeństwo wyrobi
Myślenie według pragnień
BEZ UPRZEDZEŃ Polska tradycja myśli politycznej była nacechowana idealistycznym chciejstwem, moralnościowym postulatywizmem. Można to nazwać Tischnerowskim „myśleniem według wartości”. Takie myślenie jest na miejscu podczas nabożeństw kościelnych i w innych chwilach uroczystych, ale nie tam, gdzie liczy się rzeczywistość. Myślenie według wartości wprowadza w błąd inżyniera, oficera, naukowca, lekarza i z tego samego powodu bałamuci polityka. Słowacja jest krajem stojącym w kolejce do NATO. W nadchodzących wyborach parlamentarnych mają tam szansę zwyciężyć partie
Dlaczego policja nie może nas bronić?
BEZ UPRZEDZEŃ W dyskusji na temat przestępczości powtarza się do znudzenia banał, że nie sama surowość kar, lecz ich nieuchronność działa odstraszająco na potencjalnych i rzeczywistych przestępców. Przeciwnicy surowości przesuwają winę za wzrost przestępczości na policję, która rzeczywiście nie może pochwalić się dużą wykrywalnością. Prasa pisze o niektórych przyczynach niesprawności policji, trzeba jednak porozmawiać z samymi policjantami, żeby zrozumieć rzeczywistą sytuację, która jest zdumiewająca. Pomińmy na razie słabości policji, a zastanówmy się nad tym, co się dzieje, gdy ona jest skuteczna. W powiecie







