Wpisy od Bronisław Tumiłowicz

Powrót na stronę główną
Kultura

Mordowanie tenorów

Nadal królują Pavarotti z Domingiem, ale może zastąpi ich Beczała Głos artysty zaczął się łamać już w pierwszej popisowej arii dowódcy wojsk egipskich, Radamesa, zaczynającej się od słów: Celeste Aida (Boska Aido). Publiczność głośno pohukiwała i gwizdała, dały się też słyszeć okrzyki: Vergogna! (Wstyd!) oraz Questa e la Scala! (To jest La Scala!). Solista miał zakończyć swój śpiew wysokim „c”, które wymaga dobrej techniki i kondycji, ale tylko zamarkował ten dźwięk i schował się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czego możemy się spodziewać w 2007 roku?

Prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog Powinniśmy oczekiwać nowych szoków z zagranicy, co, mam nadzieję, wymusi na rządzie zorientowanie się bardziej ku przyszłości niż ku przeszłości. Dojdzie do radykalnej przebudowy sceny politycznej, prawdopodobnie rządu mniejszościowego PiS, ale też walki o przywództwo w ramach koalicji z groźbą fragmentacji. Wzmocnią się podziały światopoglądowe po prawej stronie, ale wyłoni się formacja dążąca do scenariusza podobnego do tego, jaki dziś powstaje w Holandii, czyli wielka koalicja chrześcijańskich demokratów o liberalnym spojrzeniu na gospodarkę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Maski Pana Nusantary

Andrzej Wawrzyniak, dyrektor Muzeum Azji i Pacyfiku w Warszawie – Czy w pańskich zbiorach są maski na każdą okazję i dla każdego? – To nie jest wykluczone, bo maski towarzyszą człowiekowi od najdawniejszych czasów. Maska jest formą przebrania i spełnia wiele funkcji, określa tożsamość i charakter noszących ją osób, przynależność do sfery kosmosu, świata ludzi, zwierząt, grupy etnicznej itd. Niekiedy założenie maski ułatwia człowiekowi przejście do świata niematerialnego. Maski mają więc znaczenie kultowe i rytualne, a także ochronne, ale wszystkie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Więcej szacunku dla BALETU

Plotki o swobodnych obyczajach panujących w balecie są mocno przesadzone Sławomir Woźniak, pierwszy tancerz Teatru Wielkiego-Opery Narodowej w Warszawie – Jak się zostaje pierwszym tancerzem? – To nie sprawa długości stażu, lecz ilości zatańczonych przedstawień. A więc efekt ciężkiej pracy. Zanim otrzymałem to stanowisko, do roku 2000 pracowałem jako pierwszy solista. Pozycja pierwszego tancerza wbrew pozorom nie jest jednak pozycją świętej krowy. Mimo że od mojego profesjonalnego debiutu na scenie upłynęło już 20 lat, że zdobyłem więcej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Rok 2006 przejdzie do historii jako…

Ryszard Marek Groński, literat, satyryk Taki mieliśmy rok, jaką mamy koalicję. Gdyby dziś żył Dostojewski, napisałby pewnie nie „Braci Karamazow”, ale „Braci Kaczyńskich”. Kazimierz Kutz, reżyser, senator Przejdzie jako fenomen, bo po raz pierwszy w historii nowożytnej Europy mamy dwóch braci rządzących krajem. Najważniejszą wartością, jaką mogę odnotować, jest to, że obecny układ dokonał silnej destrukcji prawicowej frakcji okrągłostołowej, i w związku z tym bardzo przyśpieszyła się akceptacja mentalności europejskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jakie będą skutki wejścia Springera i Murdocha na polski rynek telewizji?

Bolesław Sulik, reżyser, b. przewodniczący KRRiTV Niepokoję się, że efekty tego wejścia utrudnią sytuację na rynku tym polskim nadawcom, którzy zasłużyli na poparcie, np. TVN 24, profesjonalnie prowadzonemu kanałowi informacyjnemu. To było jednak nieuniknione, bo jesteśmy zależni od europejskich przepisów dotyczących swobodnego przepływu kapitału. Spodziewam się jednak więcej efektów negatywnych niż pozytywnych. Murdoch np. ma ogromne zasoby filmoteki i zapewne rozbuduje programy komercyjne, ale zapowiada też działania w sferze informacji, a to może stanowić poważną konkurencję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Śmierć w bagnie

Policjanci o tragicznym wypadku kolegów pod Siedlcami Policjanci, sierż. Tomasz Twardo i st. post. Justyna Zawadka, mieli w nocy z piątku na sobotę wykonać zadanie zlecone im – jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy – przez dyrektora jednego z biur MSWiA, jednak nie powrócili ze służby. Od tego komunikatu wszystko się zaczęło. Zaginięcie dwojga policjantów, wysłanych z komisariatu kolejowego na Dworcu Centralnym w Warszawie do Siedlec w niezbyt chwalebnej „misji”, zelektryzowało opinię publiczną w Polsce.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Świątynia na Kopie

Na Ursynowie w tajemnicy nawet przed radnymi przekazano Kościołowi tereny rekreacyjne warszawiaków Bez jakiejkolwiek konsultacji społecznej warszawska kuria obmyśliła sobie budowę nowego kościoła na terenach stołecznego Ursynowa. Mieszkańcom pomysł się nie spodobał i myśleli, że wystarczy zaprotestować. Tymczasem jest już projekt budowy i wszystko wskazuje na to, że kościół stanie. Mieszkańcy się organizują. Kuria z nich szydzi. Konflikt przybiera na sile. Argumenty mieszkańców są prawne, estetyczne i zdroworozsądkowe, nie mają jednak wymiernej mocy materialnej. Kościół ma za sobą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

„Śląsk” w strefie euro

W neoklasycznym pałacu w Koszęcinie powstaje prężne centrum, w którym Europa będzie się uczyć śląskich tańców i pieśni Państwowy Zespół Pieśni i Tańca „”Śląsk”” założony w 1953 r. przez Stanisława Hadynę przeżywał już w swej długiej historii wielkie wzloty i lata chude. Lata 90. postawiły całą sferę kultury w sytuacji gasnącego dofinansowania ze strony państwa i konieczności zdobywania środków na bardzo kapryśnym komercyjnym rynku. „„Śląsk””, jak wiele podobnych instytucji kultury, stał na krawędzi upadku, ale dzielnie sobie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Kazimierz Marcinkiewicz stanie się rywalem premiera Jarosława Kaczyńskiego?

Piotr Najsztub, publicysta Nie wykluczam, że Kazimierz Marcinkiewicz będzie tworzyć własną frakcję lub partię konserwatywno-chadecką, ale prędko to nie nastąpi. Musiałby nastać dla niego moment gniewu i buntu z powodu poszerzania przez PiS prawego skrzydła i likwidacji LPR, co powoli następuje. Jednak w naturze Marcinkiewicza nie ma walki z tym, który był dla niego wzorem. Nie uwierzyłby w zwycięstwo nad Jarosławem Kaczyńskim, on wierzy raczej, że jest mu niezbędny jako dopełnienie. Łukasz Perzyna, publicysta tygodnika „Solidarność” Niewątpliwie tak by było, gdyby Marcinkiewicz wygrał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.