Wpisy od Bronisław Tumiłowicz

Powrót na stronę główną
Kraj

Spółdzielnie nierozpieszczane

Prezydent Barberini mógł się przekonać, że w Polsce spółdzielnie traktuje się jak firmy komercyjne Nasza spółdzielczość miewa pecha – mówi Alfred Domagalski, prezes Zarządu Krajowej Rady Spółdzielczej. – W latach PRL, choć nie mogła narzekać na brak wsparcia, była bardziej państwowa niż społeczna. Po 1990 r. pomoc się skończyła, a nasz sektor został zrównany z firmami komercyjnymi, co też jest obce spółdzielczości. Stąd kryzys tożsamości, bo naszym etosem są więzi społeczne i ekonomiczne.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy PiS gra na przyśpieszone wybory parlamentarne?

Jacek Żakowski, publicysta Zacytuję trenera Górskiego: PiS tak gra, jak przeciwnik pozwala. Nie wydaje mi się, by decyzja w tej sprawie zapadła, jednak obnażanie obietnic wyborczych przez rzeczywistość stawia PiS przed dylematem, czy obecny wzrost gospodarczy będzie w stanie zrównoważyć zawiedzione nadzieje w innych dziedzinach. Dlatego domysły co do wcześniejszych wyborów nie są całkiem od rzeczy, ale z drugiej strony dynamika sondażowa może do tego zniechęcać. Sytuacja staje się niebezpieczna, bo umacnianie się LPR jest groźne dla PiS. Z umacnianiem się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czym w Polsce różni się prawo od sprawiedliwości i jak te różnice zmniejszyć?

Prof. Marian Filar, prawo karne, UMK, Toruń Prawo jest środkiem do osiągania sprawiedliwości, a sprawiedliwość celem. W Polsce relacja między tymi pojęciami zawsze oznacza pewien dystans i ciągłe próby zmniejszenia tej odległości. Wiadomo tylko, że prawo i sprawiedliwość nigdy się nie pokryją, bo ona jest najwyżej ideałem, takim horyzontem, do którego dążymy. To jest coś jak zajączek, którego się goni. Dystans, jaki nas dzieli od niego, wcale nie zależy od rodzaju obuwia myśliwego, ale od determinacji goniącego, od jego kondycji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Co warto zabrać na wakacyjną arkę?

Nasi eksperci zachęcają do zapakowania muzyki Bacha, Biblii, obrazów impresjonistów i filmów Felliniego Rozpoczyna się lato i czas kanikuły. Politycy prawicy toczą jeszcze zażarte potyczki, ale sezon urlopowy tuż-tuż i wszystkich niebawem opanuje wakacyjna senność. Wielu obywateli myśli coraz poważniej o ucieczce od tej rzeczywistości „z Mrożka” i zaszyciu się w jakiejś pustelni, na prawdziwej bądź wyimaginowanej bezludnej wyspie, gdzie nie docierają żadne głosy ze świata polityki i interesów. Tam będzie można w spokoju przeczytać dobrą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bałagan czy przekręt?

GUS: Polaków jest o 0,8 mln mniej, niż wyliczyło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Polaków można podzielić na GUS-Polaków i PESEL-Polaków. Tych pierwszych jest 38 mln 149 tys., tych drugich 38,9 mln. Różnica, ponad 800 tys. osób, to ponoć zmarli, których nie wykreślono z rejestru, a może również obywatele, którzy ostatnio wyjechali z Polski, a oficjalnie nadal w niej mieszkają. PESEL-Polacy to efekt częściowego pominięcia utraty ludności w wyniku emigracji w latach 1988-1992, bo ocenia się, że w kraju

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Jak rozśpiewać Polaków?

Czy można się dziwić, że dzieci nie śpiewają piosenek, kiedy nawet sam prezes PiS nie potrafi poprawnie wykonać hymnu W kultowym filmie „O dwóch takich, co ukradli Księżyc” bracia Lech i Jarek Kaczyńscy całkiem udatnie śpiewali, a nawet tańczyli. Dlaczego pół wieku później Jarosław Kaczyński kompromituje się nie tylko nieznajomością słów hymnu narodowego, ale i tym, że wyje coś do mikrofonu, najwyraźniej nie umiejąc śpiewać? I co na to jego brat? Ale miarka się przebrała. Trzeba przerwać narodową niemotę wokalną.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Dwa miliony Polaków wyjechało do pracy za granicę. Jakie to będzie miało konsekwencje społeczne i gospodarcze dla Polski?

Prof. Aldona Andrzejczak, polityka społeczna, rozwój zasobów ludzkich, Akademia Ekonomiczna, Poznań Skutki ekonomiczne w krótkim czasie będą niekorzystne, bo kształcimy młodzież, choć wciąż brakuje pieniędzy na edukację, a potem tego nie wykorzystujemy i pozwalamy, aby budowała ona gospodarkę brytyjską, szwedzką, irlandzką itd. W dłuższym okresie, np. kilku lat, emigranci zarobią pieniądze i być może wrócą do Polski z doświadczeniem. Wtedy nie będzie to kapitał utracony. Ze społecznego punktu widzenia zjawisko jest korzystne, bo daje ludziom nadzieję,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jeszcze „Teraz Polska” nie umarła

77 produktów i usług na 93 zgłoszone nominowano w tym roku do godła „Teraz Polska”. W konkursie wyróżnione zostały najlepsze rodzime firmy. Prezes zarządu Polskiego Godła Promocyjnego, Andrzej Czernek, powiedział, że firma biorąca udział w konkursie musi produkować wyroby opracowane według własnej koncepcji, a także wyróżniać się innowacyjnością i jakością. Wiadomo jednak, jak twierdzą laureaci poprzednich edycji, że konsumentów przyciąga się sprawdzonym produktem i ciekawym opakowaniem. Zwycięzców konkursu godła „Teraz Polska”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy wychowanie patriotyczne, które zaproponował Roman Giertych, powinno być przedmiotem obowiązkowym w szkole?

Prof. Zdzisław Kosyrz, dziekan Wydziału Profilaktyki i Resocjalizacji Wyższej Szkoły Pedagogiki i Resocjalizacji w Warszawie Nie powinno się tworzyć takiego przedmiotu, bo to sięganie do tradycji encyklopedycznej. W ten sposób powstanie jeszcze jeden przedmiot i jeszcze jedna ocena, ale nic poza tym. Problematyka wychowania patriotycznego jest doniosła, samo wychowanie pożądane, lecz przebiega ono nie tylko w ramach procesu dydaktycznego. Na lekcjach historii, języka polskiego czy geografii można oczywiście nawiązywać do treści patriotycznych, ale ważny jest również cały ceremoniał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Polacy w kosmosie

Aparatura z naszych laboratoriów uczestniczy w najambitniejszych programach badawczych Mówiąc o naszych związkach z kosmosem, najczęściej wspomina się Mistrza Twardowskiego, który w XVI w. miał odwiedzić Księżyc, oraz gen. Mirosława Hermaszewskiego, który w 1978 r. rzeczywiście wyleciał w kosmos na statku Sojuz 30. Do lotu szykował się jeszcze jego zmiennik, Zenon Jankowski, a 20 lat później astronautą wahadłowca Columbia był Amerykanin polskiego pochodzenia – James A. Pawelczyk. Na tym nasze zainteresowania kosmiczne wcale się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.