Wpisy od Przegląd

Powrót na stronę główną
Ekologia

Ekologia i Przegląd

Śmiecie – złoty interes Rozmowa z Aleksandrem Kozłowskim, prezesem Celowego Związku Gmin CZG-12 w Słubicach Musimy się nauczyć, że odpady to element normalnej działalności rynkowej – Proszę powiedzieć kilka słów o sobie. Jak to się stało, że stanął pan na czele Związku Gmin, którego celem jest ekologiczna gospodarka odpadami? – Czuję się samorządowcem. Dla mnie zmiana ustroju oznaczała głównie możliwość aktywizacji małych środowisk lokalnych i realizację ich rzeczywistych ambicji. Potraktowałem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

A gdzie popiół na głowie?

Nastał wielki post. Niektóre osoby publiczne odczuwają potrzebę opowiedzenia dziennikarzom, jak się umartwiają. Tłuściutki poseł ZChN, Michał Kamiński postanowił w ogóle nie przyjmować posiłków przez całe trzy dni. W ten sposób odda Panu Bogu świeczkę i własnej próżności ogarek, bo odzyska (?) linię. Poseł Tadeusz Wrona – również AWS – zamierza wystrzegać się wszelkich pokus przez 40 dni (dodał, że przyjdzie mu to z łatwością, bowiem całe jego życie jest zgodne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Filantropia nie zastąpi państwa W uzasadnieniu reprywatyzacji często jest mowa o historycznej sprawiedliwości, która jest wartością najwyższą. To prawda, pod warunkiem że sprawiedliwość ta nie dotyczy tylko jednej grupy społecznej. Sprawiedliwe zadośćuczynienie musi mieć charakter kompleksowy. Współczesne społeczeństwo polskie nie ponosi odpowiedzialności za przeszłość. W obliczu biedy i zagrożenia prawidłowego funkcjonowania państwa bilans możliwości jest bardzo ograniczony. Ażeby “historyczna sprawiedliwość’’ nie stała się kolejną po “dziejowej”, “klasowej” i “społecznej”, zakres reprywatyzacji musi być powiązany z uwłaszczeniem. Z bilansu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lewy prosty

Antoni Macierewicz o Jedwabnem: To, że zbrodni dokonali Niemcy, zdaje się dziś już nie ulegać żadnej wątpliwości. Michał Kamiński o przeprosinach za Jedwabne: Możemy przeprosić, ale w imieniu tylko tych bandytów, którzy mordowali Żydów, a nie w imieniu ludzi, którzy cierpieli podczas okupacji. Ryszard Bugaj o Januszu Tomaszewskim: Uważałem go za złego ministra, za polityka, który jest bez twarzy. Janusz Tomaszewski o Mariuszu Kamińskim: Znalazł się w parlamencie tylko dzięki liście krajowej, poparcia społecznego nie widać było u niego. Marek Borowski o Andrzeju Chronowskim: Pod jego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Ekologia i Przegląd

Kto kupi bobra? W wielu miejscach Polski spiętrzane przez tamy bobrów wody powodują lokalne podtopienia łąk, pól uprawnych i terenów leśnych W Polsce bobry były pod ochroną królewską już w średniowieczu, ale wraz z upływem czasu, rozwojem urbanizacji i zagarnianiem coraz to nowych terenów przez rolnictwo zwierzęta te znikały. Zostały po nich do dziś nazwy miejscowe wsi, uroczysk leśnych, rzek. Po kilku stuleciach o bobrach wspominały tylko stare kroniki, archiwalne inwentarze dóbr królewskich, pozostały w opowieściach leśników i literaturze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Zadania dla lewicy Liczne prognozy i wyniki badań opinii publicznej wskazują, że SLD ma realne szanse odniesienia walnego zwycięstwa w zbliżającej się batalii politycznej. Jeśli ziszczą się te optymistyczne przewidywania, zwycięska lewica stanie wobec konieczności rozwiązywania niezwykle trudnych i skomplikowanych zadań. Będzie musiała przede wszystkim przeprowadzić generalny remont zrujnowanego i ograbionego kraju oraz wprowadzić Polskę do Unii Europejskiej. Operacje te wymagać będą wielu karkołomnych zabiegów, cierpliwości znękanego przez rządy solidarnościowe społeczeństwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lewy prosty

Mieczysław Wachowski o Lechu Kaczyńskim: Żadna kobieta mnie tak nie kochała jak Kaczyński. Choć rozstaliśmy się kilka lat temu, nie może o mnie zapomnieć, wciąż mnie widzi. Bogusław Linda o swoim środowisku: Żyję w gronie hien, które czekają na potknięcie. Bronisław Geremek o Jerzym Buzku: Jako minister miałem szacunek dla szefa rządu. Jednak dziś rozmawiam z Jerzym Buzkiem tak, jak rozmawia szef jednego ugrupowania politycznego z szefem innej partii. Andrzej Potocki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bal u kasztelana

Hucznie, kolorowo i bojowo zakończyło tegoroczny karnawał polskie rycerstwo. W Golubiu-Dobrzyniu, kwaterze głównej konnych i pieszych chorągwi rycerskich, przez trzy dni szczęk oręża mieszał się z dźwiękami muzyki, a krzyki zbrojnych mężów – z delikatnymi głosami pięknych pań. W ciągu dnia rycerskie boje, wieczorami pląsy i biesiady – tak pod okiem kasztelana golubskiego, Zygmunta Kwiatkowskiego, od piątku do niedzieli toczył się wielki finał Rycerskiego Karnawału. Goście, którzy w tym czasie licznie zjechali do Golubia-Dobrzynia, mogli obejrzeć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*”Arizona” nr 2 W filmie pt. „Arizona” dano statystom wino za to, że zgodzili się obnażyć w krzywym zwierciadle swoje wszak nieprawdziwe życie. Co pani Ewa Borzęcka dała tym biednym starym ludziom za wystąpienie w swoim reportażu pt. „Damsko-męskie sprawy” nadanym w dniu 19.02.2001 r. w programie pierwszym. Co im dała za to, że zgodzili się w tak ośmieszający sposób pokazać siebie. Przecież te kobiety są na co dzień na pewno nobliwymi niewiastami, a nie przesadnie wymalowanymi kurtyzanami. Jak pani Borzęcka manipulowała kobietą po siedemdziesiątce,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Czytając akta NKWD Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem relację Stanisława Głąbińskiego pt. “Czytając akta NKWD”, zamieszczoną w numerze 8. “Przeglądu”. Autor przedstawia w niej tryb pozyskania dokumentów z archiwów rosyjskiej (radzieckiej) bezpieki o swym aresztowanym, skazanym i zmarłym w więzieniu sowieckim ojcu – wybitnym działaczu i polityku, prof. dr. Stanisławie Głąbińskim. Do materiału tego zakradła się jednak pewna nieścisłość, która wszakże w niczym nie obciąża autora publikacji, a tylko osoby organizujące publiczne – wobec mediów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.