Wpisy od Piotr Żuk

Powrót na stronę główną
Felietony Piotr Żuk

Felieton wielkanocny

Minister Sikorski przyznał, że byłby „szczęśliwy, gdyby w Polsce stacjonowały dwie ciężkie brygady wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego”. Dziwne rzeczy są panu ministrowi potrzebne do osiągnięcia szczęścia. Z kolei biurokraci w mundurach z MON przebąkują coś o potrzebie zakupów 64 amerykańskich bojowych F-35. Całość miałaby kosztować, bagatela, 10 mld dol. A wszystkie zakupy zabawek dla generałów mają kosztować polskich podatników w najbliższych latach ponad 130 mld zł. Gdyby ktoś nie wiedział, dzieje się to w Polsce –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Kraj specjalnej troski

Oglądając protesty opiekunów niepełnosprawnych, można było się zastanowić, co jeszcze nie działa w Polsce tak, jak trzeba. Służba zdrowia jaka jest, każdy widzi. Brak jasnych planów co do polskiej energetyki spowoduje, że już niedługo rozpoczną się planowe wyłączenia prądu w ciągu dnia. System wymiaru sprawiedliwości działa tak, że można spędzić w próżni prawnej i w zawieszeniu wiele lat, czekając na rozstrzygnięcia sądowe. System emerytalny leży na łopatkach, a za jakiś czas emeryci będą masowo potrzebowali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Kwiecień miesiącem kultu papieskiego

Kiedy byłem uczniem szkoły podstawowej, ówczes­ny szkolny reżim wdrukowywał w młode umysły hasło: „Kwiecień miesiącem pamięci narodowej”. Dziś nie trzeba takich specjalnych miesięcy, ponieważ w Polsce cały rok przebiega pod hasłami wspominania rocznic historycznych i bohaterów budujących narodowe mity. Jak nie lansowanie „żołnierzy wyklętych”, to kolejna rocznica powstania warszawskiego, powstania „Solidarności”, stanu wojennego, powstania styczniowego albo przynajmniej wyboru papieża Polaka. Przemysł historyczny pracuje pełną parą. Jak tak dalej pójdzie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Polityczne dno

Polacy niczym debile o ograniczonej percepcji rzeczywistości mają udawać, że nie widzą, jak politycy nie tylko zmieniają partie jak rękawiczki, ale też zupełnie cynicznie podchodzą do wszelkich poglądów. Obywatele mają nie dostrzegać, że dla partii liczy się jedynie wynik w wyborach. Komitety wyborcze zakładają, że ludzie nie zauważą tych prostych manipulacji, a jeśli je dostrzegą, to szybko zapomną, więc z punktu widzenia sztabowców partyjnych niczym właściwie się nie ryzykuje. A później media, politycy i moraliści wszelkiej maści biadolą, że Polacy nie chcą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Globalna gra i wielobiegunowy świat

„Nie można zachowywać się w XXI w. jak w XIX, dokonując inwazji na inny kraj pod całkowicie wymyślonym pretekstem”, stwierdził John Kerry w kontekście wydarzeń na Ukrainie. Gdyby ktoś nie wiedział, Kerry to wiceprezydent USA – kraju, który dokonuje tylko „pokojowych interwencji”, używa „inteligentnych pocisków” i prowadzi „prewencyjne, humanitarne wojny” w imię wolności, praw człowieka i światowej demokracji. Wcześniej był Wietnam, a ostatnio Irak i Afganistan. Warto jednak przypomnieć przypadek Grenady z 1983 r. Wtedy to armia amerykańska w sile

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Konformizm panuje w Polsce

Kiedy Agnieszka Holland powiedziała, że w Polsce panuje duszna atmosfera, „prawdziwi Polacy” jak zwykle zawyli z oburzenia. Ale każdy krytyczny umysł wyczuwa tę atmosferę zamkniętego pomieszczenia, gdzie brakuje świeżych myśli, żywej debaty publicznej i odważnych stwierdzeń. Holland powiedziała wówczas: „Nie podobają mi się tutaj różne rzeczy: sposób, w jaki funkcjonuje polityka, jak Kościół sobie poczyna, ale najbardziej mi się nie podoba konformizacja społeczeństwa”. To jest strzał w dziesiątkę. O pewnych sprawach nie wypada mówić,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Ucieczka z niewoli rynkowej

Chodzi już nie tylko o komercjalizację i urynkowienie służby zdrowia, ale o poddawanie prymitywnej logice popytu i podaży wszystkich sfer życia. Kiedy szpital nie chce leczyć chorego, ponieważ jest to nieopłacalne, albo gdy NFZ wyznacza rachunkowe limity na liczbę osób, którym można pomóc w przypadku choroby nowotworowej, niektórzy biadolą na biurokrację i niezrozumiałe przepisy. Choć naprawdę przyczyną jest poddanie leczenia ludzi dogmatom rynku.Kiedy jednak system rynkowy próbuje zamykać z powodów finansowych wydziały filozofii na uniwersytetach czy podważa sens istnienia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Nadchodzi wielkie polowanie

Większość komentatorów nowego dzieła KC Prawa i Sprawiedliwości skupiła się na obietnicach socjalnych partii matki. Wydaje się jednak, że wątek socjalny to tylko zasłona dymna, ponieważ główna część programu zawarta jest w wizji wszechobecnego państwa, które będzie doglądało każdego wycinka życia obywateli i polowało na wszelkie „zło”. Wzmocni się CBA i inne służby, którymi będzie według uznania kierował minister koordynator służb specjalnych (pan o kryptonimie MKSS, którego ucieleśnieniem jawi się jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Ochotnicze gestapo i ministerialna kaźń

Rację ma Władysław Frasyniuk, który otwarcie zaprotestował przeciwko urzędnikom Ministerstwa Sprawiedliwości po ich wyczynach z Mariuszem Trynkiewiczem. Kiedy budzą się demony głupoty i faszyzujące nastroje, trzeba głośno krzyczeć. Frasyniuk twierdzi, że „ustawa zrobiona pod konkretnego Kowalskiego może dotknąć wszystkich. Może także dotknąć człowieka, który popełnił niewielkie przestępstwo, ale w przypadku konfliktu z naczelnikiem, wychowawcą bądź oddziałowym może spowodować, że zapadnie decyzja o wysłaniu wniosku o skierowanie człowieka do zamkniętego ośrodka”. Warto dodać, że w tej antyhumanitarnej ustawie tak naprawdę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Więcej Europy w Europie

Informacje na temat wyborów do europarlamentu zredukowane są w polskich mediach do newsów na temat list wyborczych. Kto kogo wykosił. Jakiego celebrytę która partia namówiła do startu. Jacy sportowcy znaleźli się na listach partyjnych. I to właściwie wszystko. Jakaś debata o kształcie Europy? Dyskusja o wyzwaniach i problemach politycznych, które powinno się rozwiązać? Nic z tego. To przekracza możliwości i chęci dużej części polskich polityków oraz kandydatów z list wyborczych. Media w formie i w treści zbliżają się do poziomu brukowców. Polska polityka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.