Wpisy od Robert Walenciak

Powrót na stronę główną
Wywiady

Kwaśniewski przychodzi we właściwym momencie

Ani my, ani Demokraci nie wyrzekniemy się swoich zapisów programowych. Czym innym jest program partii, a czym innym będzie umowa koalicyjna Jerzy Szmajdziński, przewodniczący Klubu Parlamentarnego SLD – Co po konwencji? Jak teraz wygląda SLD? – Sojusz uporządkował swój program, przyjęliśmy konstytucję programową. I uporządkowaliśmy swoje szeregi. – To znaczy? – Jest nowa dynamika, nowa aktywność. Wiara w sukces, czego od wielu lat nie było. Stan rozchwiania ideowego i organizacyjnego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Dlaczego władza nie ustąpi lekarzom

Kaczyńscy, gdyby mogli pójść na całość, to naprawdę byłyby to rządy Pinocheta w Polsce. Wzięliby za pysk wszystkich. A tak biorą wybrane środowiska Prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny – Ustąpi władza lekarzom czy nie? – Lekarze to nie górnicy. To jest sektor usługowy. Podobnie jak nauczyciele. Więc, moim zdaniem, władza nie ustąpi. Co więcej, nie ustępując, nie straci poparcia społecznego. – Sondaże pokazują, że ludzie popierają strajkujących lekarzy. – Ale i PiS popierają. – Opozycja w sondażach ma więcej. – W sumie. PO i LiD

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Złapaliśmy wiatr w żagle

Wojciech Olejniczak, przewodniczący SLD Konwencja programowa ma dać wyraźny sygnał dla akceptacji koalicji Lewicy i Demokratów plus Aleksander Kwaśniewski – Wygląda na to, że mamy modę na konwencje programowe. Tydzień po konwencji PO swoją organizuje SLD. Jaki jest cel tego przedsięwzięcia? – Zgodnie ze statutem partii, konwencja programowa musi być zwołana zawsze w połowie czteroletniej kadencji Sejmu… Ważniejszy jest jednak jej wymiar merytoryczny. Pragniemy dać sygnał społeczeństwu, że jesteśmy z ludźmi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Śmierć Blidy: w którą stronę żegluje prokuratura?

Scenariusz, którego najbardziej obawiał się Leszek Piotrowski, pełnomocnik męża Barbary Blidy, pisany jest na naszych oczach. To scenariusz, o którym Piotrowski mówił dwa tygodnie temu w rozmowie z „Przeglądem” – że prokuratura będzie sprawę przeciągać, aż ludzie przestaną się tym interesować, będzie mnożyć rozmaite przesłuchania, często zupełnie zbędne, stawiać wątpliwości, a jednocześnie tak prowadzić śledztwo, by nie przesłuchać najważniejszych świadków, by kierować je w wygodną dla władzy stronę. O tych obawach świadczy podstawowy fakt: prokuratura w Łodzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Duplomacja IV RP

Polska ma dziś dwóch sojuszników – Litwę i Gruzję. Z tą ekipą chce podbijać świat Koń jaki jest, każdy widzi. Pani minister spraw zagranicznych występowała w Sejmie, gdzie przedstawiała cele polskiej polityki zagranicznej na rok 2007. Pomińmy drobny fakt, że kuriozalne jest, by dyskutować o celach polityki na rok 2007 w połowie roku 2007, bo – paradoksalnie – była w tym pewna logika. Dość zresztą banalna – Polska, po prostu, nie ma polityki zagranicznej. To,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Rzeczpospolita prokuratorów i donosicieli

Historia dowodzi, że wcześniej czy później społeczeństwa pozbywają się fajerwerkowych karierowiczów, choć niektórzy zrobili dużą karierę po wyborach w 2005 roku Prof. Stanisław Waltoś – profesor zwyczajny, doktor habilitowany nauk prawnych, specjalista w zakresie historii prawa i postępowania karnego. Członek Polskiej Akademii Nauk. W latach 1992-1997 był ekspertem Rady Europy. Czynnie uczestniczył w zmianach legislacyjnych, m.in. jest współautorem projektu kodeksu postępowania karnego z 1997 r., ogłosił kilkaset prac z zakresu prawa. Z jego inicjatywy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Będę się z nimi szarpał do końca

Oni robią wiele, by sprawy śmierci Blidy nie wyjaśnić, on zapewnia, że nie spocznie, póki prawda nie wyjdzie na jaw Mec. Leszek Piotrowski, pełnomocnik Henryka Blidy – „Bardzo wielu mądrych ludzi pracuje nad tym, żeby sprawy śmierci Barbary Blidy nie wyjaśnić”, mówił pan w programie „Kropka nad i”. Jak to rozumieć? – Obawiam się po prostu, że będzie powtórzona historia sprawy Krzysztofa Porowskiego*, w której brałem udział jako pełnomocnik. Stwierdzam, że w sprawie śmierci Barbary Blidy mają miejsca te same

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Niewygodna komisja

Kto się boi ujawnienia prawdy o śmierci Barbary Blidy Czy kiedykolwiek poznamy wszystkie okoliczności śmierci Barbary Blidy? Po kilku tygodniach od śmierci byłej posłanki powiedzieć można jedno – w tej sprawie karty zostały wyłożone na stół. Wiadomo, kto w co gra i czego się obawia. Wiadomo już, że PiS zrobi wszystko, byle tylko zablokować powstanie komisji śledczej i działania pełnomocnika Henryka Blidy – mec. Leszka Piotrowskiego. Marszałek Dorn już zapowiedział, że nie wniesie pod głosowanie w Sejmie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto się boi prawdy?

Głosowanie nad powołaniem komisji śledczej w sprawie śmierci Barbary Blidy będzie papierkiem lakmusowym na to, czy władza ma czyste ręce, czy też jest na nich krew Od tragicznej śmierci Barbary Blidy minęło już kilkanaście dni, i jedna rzecz rzuca się w oczy – rządząca władza najwyraźniej nie rozumie, co się stało. Nie rozumie, że zginął człowiek, żona, matka, siostra, i że obowiązkiem nas wszystkich jest wyjaśnić, dlaczego tak się stało. Tymczasem, śledząc media, nie sposób nie ulec wrażeniu, że ten

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Marne loty Kaczyńskiego

Premier Jarosław Kaczyński nie doleciał. Rządowy TU-154, którym podróżował do Kuwejtu i Kataru, nie został wpuszczony w przestrzeń powietrzną Iraku. Amerykański oficer powiedział: sorry, pana nie wpuszczamy, może za pięć godzin, cześć. TU-154, z premierem, ministrami, dziennikarzami na pokładzie, musiał zawrócić do Ankary. I stał nocą na tureckim lotnisku. „Premier ani na moment nie wychyla się ze swojej salonki”, opisał ten mrożący krew w żyłach moment dziennikarz „Faktu”. W końcu premier zdecydował – samolot wrócił do Warszawy. Do

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.