Wpisy od Robert Walenciak
UOP przeciwko prezydentowi
I Aleksander Kwaśniewski, i Lech Wałęsa nie byli agentami SB. Lustracyjną intrygę przeciął sąd I Aleksander Kwaśniewski, i Lech Wałęsa mogą odetchnąć z ulgą i rzucić się w wir wyborczej kampanii. Lech Wałęsa nigdy nie współpracował z SB – orzekł w piątek, po godzinie 16:00 Sąd Lustracyjny. Aleksander Kwaśniewski złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne – to z kolei orzeczenie z czwartku, z godziny 15:00. Tym samym zakończony został krótki, ale jakże psujący krew, lustracyjny epizod prezydenckiej kampanii. Dwóch prezydentów
Rządy UOP-u
Służby specjalne grożą politykom: nie wiecie, co możemy na was znaleźć, nie wiecie, co na was schowaliśmy, więc się pilnujcie Marek Gumowski, szef sztabu wyborczego Lecha Wałęsy, mówi wprost: “Scenariusz lustracji byłego prezydenta zaplanowano w centrum decyzyjnym AWS”. Gumowski chętnie rozwija swoją myśl: Sąd Lustracyjny orzeka na podstawie materiałów, które przesyła mu UOP. I UOP, żonglując tymi materiałami, jedne przesyłając teraz, inne później, wpływa na tempo lustracji Wałęsy i na atmosferę, która wokół niej narasta.
Polowanie na prezydentów
Przez ostatnie dwadzieścia lat SB i UOP zbierały kwity na Kwaśniewskiego Czy tajny współpracownik SB w redakcji „Życia Warszawy” o pseudonimie “Alek” to Aleksander Kwaśniewski? Zaprzecza temu prezydent. – Nigdy nie pracowałem, ani nie współpracowałem z SB – mówi. – Nigdy nie pracowałem w „Życiu Warszawy”. Teoretycznie więc sprawa już dawno powinna być zamknięta – Kwaśniewskiego nigdy nie było w „Życiu Warszawy”, więc ów mityczny “Alek” to inna osoba. Tymczasem zastępca Rzecznika Interesu Publicznego, Krzysztof Lipiński, upiera się, że “nie można wykluczyć
Czy grozi nam bunt wykluczonych?
Niespełnione talenty to potężna siła wywrotowa i bardzo silna motywacja do działania rewolucyjnego Rozmowa z profesorem Karolem Modzelewskim – W Polsce, mniej więcej co 10 lat, wybucha duży konflikt społeczny. Od roku 1989 mija już 11 lat, powinno więc coś wybuchnąć. Czy wybuchnie? – Sądzi pan, że wybuch konfliktów społecznych w Polsce to specyfika ponadustrojowa? Poza tym, czy w roku 1989 mieliśmy wielki konflikt społeczny? Nie wydaje mi się. – Były strajki roku 1988. – Były one
Cztery reformy i pogrzeb
Twórcy “wielkich reform” rządu Buzka odeszli. Rachunek zapłaci kto inny Minister Handke podał się do dymisji. Powód tego kroku jest powszechnie znany – Ministerstwo Edukacji źle wyliczyło kwotę, którą otrzymać mieli nauczyciele w wyniku nowelizacji Karty Nauczyciela. Ministerstwo pomyliło się, bagatela, o około 800 mln złotych. Okazało się więc, że reforma edukacji, którą Handke przeprowadził, opierała się na błędnych wyliczeniach i że budżet państwa musi znaleźć setki
Jak okiełznać dziki kapitalizm
Czy mogło być inaczej? Czy dobrze wykorzystaliśmy nasze 10 lat? Co możemy zmienić? Jacek Kuroń znów wsadził kij do politycznego mrowiska. “Mogło być inaczej – napisał w artykule “Jak upadł realny socjalizm” opublikowanym 1 lipca w “Gazecie Wyborczej”. – Gdybyśmy my, działacze dawnej “Solidarności”, potrafili na progu niepodległości zainicjować ruch samorządności pracowniczej i szeroki społeczny ruch transformacji własnościowej, mielibyśmy szansę nie dopuścić do uwłaszczenia starej nomenklatury i nowej biurokracji”. I konkludował: “To
Szabla Mariana
Krzaklewski jest przeciw lewicy UW, SLD, Pawlakowi, Kwaśniewskiemu, zwolennikom integracji z Unią Europejską oraz tym, co “rozbijają prawicę”. To kto ma na niego głosować? O co chodzi Krzaklewskiemu? Chyba nie o wygranie wyborów prezydenckich. Patrząc na pierwsze dni jego kampanii, trudno odgonić natrętną myśl, że celem lidera AWS nie jest wcale Pałac Prezydencki, lecz zupełnie coś innego. Bo Krzaklewski nie mówi do wszystkich Polaków, ale tylko do małej ich części – do twardego jądra zadeklarowanych fanów prawicy. Tu walczy o akceptację. Tylko po co? Na tak postawione
Na linii ognia
Dziesięć lat GROM-u. Dla tej jednostki zagrożeniem byli nie żołnierze serbscy czy arabscy terroryści, ale minister Pałubicki Czy żołnierz może leżeć kilka dni w śniegu, czekając na wroga? W takiej sytuacji najważniejsze jest przygotowanie psychofizyczne – hart ducha, dobrze przygotowana kryjówka i takie drobiazgi, jak woreczki na nieczystości. Zresztą, nie musi czekać – zamaskowany żołnierz GROM-u może podkradać się z prędkością 50 metrów na dobę. I nikt nie ma prawa go zobaczyć. Opowieści o zdumiewających umiejętnościach ludzi GROM-u jest zresztą
Żony na start
Polski wyborca najchętniej „kupiłby” taki model: żona kandydata konsekwentnie stoi u boku męża. Jedynym wyjątkiem jest Jolanta Kwaśniewska Teraz każdy ich krok jest sterowany przez sztab ludzi. Wszystko pod kontrolą: słowo, gest, sposób poruszania się i ubierania. Żadnej spontaniczności. Od ekspertów w sztabie wyborczym kandydata zależy, czy zaakceptują zestaw pytań stawianych przez dziennikarza, ubiegającego się o rozmowę. Żadnego fotoreportera; zdjęcia są już gotowe, ze specjalnej, kampanijnej sesji. Oto los żon kandydatów na urząd prezydenta RP. Nawet, jeśli
Łowcy stołków
Wiesław Walendziak wrócił do wielkiej gry. Pokieruje kampanią Krzaklewskiego. Za ile? Flesz pierwszy. Trzy lata temu, po zwycięstwie AWS, toczyły się w gmachu Sejmu gorączkowe negocjacje nad kształtem przyszłego rządu. Jednym z ich uczestników był Wiesław Walendziak, opromieniony chwałą twórcy kampanii wyborczej AWS-u. W którejś godzinie rozmów, około trzeciej w nocy, wiceprzewodniczący “Solidarności” Janusz Tomaszewski wyszedł z sali, mówiąc, że nie musi być w rządzie Buzka, i odjechał do Pabianic. Walendziak przybiegł do swoich zwolenników.








