Wpisy od Tadeusz Zieliński

Powrót na stronę główną
Felietony

Woda święcona i ogórki

PRAWO I OBYCZAJE Kanclerz Schröder oświadczył niedawno, że duchowni nie będą dopuszczani do sprawowania kultów religijnych w czasie uroczystości państwowych w RFN. Szef niemieckiego rządu stwierdził, że taka praktyka jest nie do pogodzenia z założeniami państwa świeckiego. W naszym superdemokratycznym (!) państwie każda dosłownie uroczystość państwowa „koncelebrowana” jest przez duchowieństwo obrządku rzymskokatolickiego, mającego w obecnej Polsce uprzywilejowaną pozycję, o jakiej inne wyznania nie mogą nawet marzyć. Wyjątkowo tylko zabrakło przedstawicieli kleru na uroczystościach w Jedwabnem w 60. rocznicę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nomina sunt odiosa

PRAWO I OBYCZAJE W dorobku kultury śródziemnomorskiej zachowało się wiele cennych myśli, które okazały się „trwalsze do spiżu”. Jedną z nich jest starorzymska sentencja — Nomina sunt odiosa — przypisywana Cyceronowi (106-43 p.n.e.), tudzież żyjącemu później, wielkiemu poecie Owidiuszowi (43 p.n.e.-17 n.e.). W tym lapidarnym powiedzeniu wyrażona została mądra przestroga przed lekkomyślnym wymienianiem nazwisk innych ludzi, gdyż takie gadulstwo może nas narazić na niepotrzebne przykrości. Nazwiska bywają zdradliwe z przeróżnych powodów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Plaga ignorantów

PRAWO I OBYCZAJE Ponad sto lat upłynęło od opublikowania przez Ludwika Krzywickiego, wybitnego myśliciela socjalistycznego końca XIX stulecia, artykułu ukazującego poważne wady parlamentarnego trybu tworzenia prawa („Obecne przesilenie parlamentaryzmu”, „Prawda” nr 15 z 13.04.1889 r.). Wypowiedziane wówczas krytyczne uwagi okazują się zdumiewająco aktualne w dzisiejszych czasach. Pytano retorycznie: „Czy parlament posiada uzdolnienia ku zajmowaniu się różnymi sprawami wchodzącymi w jego zakres?” i przytaczano przykłady nieuctwa ówczesnych parlamentarzystów. „Na każdym kroku życia społecznego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Cenzura bez cenzury

PRAWO I OBYCZAJE Tytuł tego felietonu jest na pozór niedorzeczny. Cenzura albo jest, albo jej nie ma, powie logik, wywodząc uczenie, że pojęcia sprzeczne wykluczają się nawzajem. Tak jest rzeczywiście, gdy dane słowo ma jedno znaczenie, a nie wówczas, gdy jest tzw. homonimem, czyli wyrazem mającym więcej znaczeń. Wiadomo też, że łączenie pojęć na pozór sprzecznych występowało już w stylistyce dawnych retorów. Starożytni mówcy okraszali swoje wystąpienia np. zwrotem: „Ich milczenie jest krzykiem” (Cum tacem clamant).

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Arbeit macht frei

Jeden z bohaterów „Makbeta” mówi w akcie V tej tragedii: „Przekleństwo szalbierskim mocom, które nas kuszą dwuznacznymi słowy”. W czasach obecnych największą potęgą, która żeruje na niewiedzy mas, jest polityczna retoryka, operująca słownymi manipulacjami. Przed szachrajstwami polityków (oraz wszędobylską, nieuczciwą reklamą) broni nas w demokracji konkurencja, która stara się zdemaskować szalbierzy posługujących się ogólnikowymi sloganami, które brzmią pięknie, ale nie sprawdzają się w konkretnych sytuacjach. W państwach totalitarnych wzniosłe frazesy były narzędziem propagandy maskującej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Owce i ludzie

PRAWO I OBYCZAJE Nie ma róży bez kolców, głosi popularne przysłowie. Parafrazując tę ludową mądrość, można powiedzieć, że żaden jubileusz nie może się obyć bez większej lub mniejszej wpadki. Wprost niesamowita gafa zdarzyła się przed wojną na pewnej jubileuszowej akademii w Krakowie. Po przywitaniu dostojnych gości przewodniczący powiedział: “A teraz, szanowni zebrani, uczcijmy chwilą ciszy pamięć naszego wybitnego kolegi, niedawno zmarłego profesora XY”. “Wybitny kolega” był tymczasem obecny na sesji i zajmował jedno z honorowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Temperamenta grają

PRAWO I OBYCZAJE  W pamięci narodowej nie wygasło jeszcze wspomnienie dawnych lat, w których PRL-owska propaganda odsądzała od wszelkiej czci i wiary Jana Nowaka-Jeziorańskiego, dyrektora Radia Wolna Europa. Nikt nie miał wtedy odwagi odezwać się w obronie wielkiego rodaka. Milczeli wszyscy, również intelektualiści. Owszem, niektórzy z nich podpisywali deklaracje polityczne, ale treść ich była wymierzona raczej przeciw demokratycznej opozycji! Wschodni intelektualista, pisał Czesław Miłosz, nauczył się “starannie odmierzać swe życiowe posunięcia,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Co na to Komitet Helsiński?

PRAWO I OBYCZAJE  Polska znajduje się dziś w czołówce krajów europejskich pod względem liczby osadzonych w zakładach karnych. AD 2001 jest już w naszym kraju z górą 77 tys. więźniów. Dla ponad 25 tys. skazanych prawomocnymi wyrokami brak jest miejsc w więzieniach. Oznacza to, że w sumie ludzi, którzy powinni odbywać kary bezwzględnego więzienia, jest ponad 100 tys. Tak ogromną represyjnością mogła się “poszczycić” tylko Polska Rzeczpospolita Ludowa i to tylko w niektórych latach (w 1980r. średnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Polityce świeczka, prawu ogarek

PRAWO I OBYCZAJE  Ponad pięć lat upłynęło od zakończenia mojej kadencji na stanowisku rzecznika praw obywatelskich. Myślałem wtedy, że w kolejnych latach nastąpi wyraźna poprawa kondycji prawnej naszego państwa. Bardzo się jednak myliłem. W okresie ostatnich lat stan przestrzegania prawa wydatnie się obniżył, do tego stopnia, że można mówić już o kryzysie naszego państwa prawnego AD 2001. Przyczyną tego stanu rzeczy jest bezwzględna dominacja polityki nad prawem. Politycy sprawujący władzę w państwie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Przeprosić za Dzierżyńskiego?

PRAWO I OBYCZAJE  Na temat mordu w Jedwabnem powiedziano już chyba wszystko, ale ciągle nie ma zgodności poglądów w kwestii podstawowej: Czy i na jakiej podstawie my, ludzie współcześni, mamy poczuwać się do obowiązku przeproszenia za haniebny czyn, popełniony w małym, prowincjonalnym miasteczku w 1941 r.? Okoliczności tej zbrodni są jeszcze nie wyjaśnione, za bezsporne uważa się jednak, że w pogromie tym uczestniczyli “sąsiedzi” ofiar. Niejeden Polak zadaje sobie dziś pytanie: Dlaczego mam wstydzić się zbrodni, z którą nie miałem nic wspólnego, nic

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.