Wpisy od Tadeusz Zieliński
Pycha polityków niszczy państwo
Niski poziom kultury politycznej współczesnych “elit władzy” w Polsce jest faktem nie budzącym wątpliwości. Ludzie, których ślepy nieraz los wyniósł na szczyty aparatu państwowego, zachowują się w sposób daleki od wzorów obowiązujących prawdziwych mężów stanu. Ze świecą należałoby szukać osób zasługujących na miano gentlemenów stosujących w kontaktach z przeciwnikami politycznymi reguły uczciwej gry (fair play). Blisko 3-letnie rządy koalicji AWS-UW dostarczyły niemało dowodów sprawowania władzy przez wspomniane partie w sposób urągający dobrym
Polska nierządem stoi
Z górą 230 lat upłynęło od powstania “Uwag” Jana Jakuba Rousseau o rządzie polskim i jego projektowanej naprawie (Considérations sur le gouvernement de Pologne et sur sa réformation projetée). Wybitny myśliciel Oświecenia uznał za główną przyczynę panującej w ówczesnej Polsce anarchii wyniesienie się władzy wykonawczej nad osłabioną władzę ustawodawczą. Zdaniem wspomnianego apologety umowy społecznej, słabość władzy ustawodawczej jest przyczyną nieuchronnej degeneracji każdego ciała politycznego. Dzieje polskiego parlamentaryzmu po odzyskaniu przez nasz
Z dala od polityki
Dziś nie mógłbym już powtórzyć optymistycznej opinii, że podstawowe standardy państwa prawnego zostały w Trzeciej Rzeczypospolitej osiągnięte Koniec kadencji prof. Adama Zielińskiego na stanowisku rzecznika praw obywatelskich skłania do zamyśleń nad przyszłymi losami tego urzędu w nowym okresie jego istnienia. Cztery długie lata upłynęły od dnia, w którym skończyła się moja kadencja (8 maja 1996 r.), a ciągle mi się zdaje, że to dopiero wczoraj czas ten minął… A przecież od chwili mego rozstania się z tym ważnym urzędem
Credo ergo sum
W 55. rocznicę powstania “Tygodnika Powszechnego” (kwiecień 2000 r.) odbył się w Krakowie arcyosobliwy proces, nazwany przez organizatorów tego widowiska “sądem nad XX wiekiem” (“TP” nr 15 z br.). Prokurator w osobie o. Jana Andrzeja Kłoczowskiego, OP, zarzucił stuletniemu oskarżonemu “świadomą ślepotę, która wyraziła się w całkowitym i dobrowolnym zabiciu wyobraźni. Oskarżony nie przewidział, bo nie chciał przewidzieć, skutków swoich działań”. W oczach prawnika pedanta, bez literackiego polotu, tak sformułowany akt oskarżenia byłby wart jedynie gromkiego śmiechu.
Thatcheryzm polski
Prof. Balcerowicz, niezłomny strażnik budżetu państwa, jest godnym naśladowcą bohaterów powieści J. Conrada. Zachowuje w każdej sytuacji wierność swym przekonaniom. Z determinacją zasługującą na podziw i najwyższe uznanie broni silnej pozycji pieniądza w polskiej gospodarce. Pod tym względem nasz czołowy polityk-ekonomista odgrywa w Polsce współczesnej rolę niezastąpioną. Stałość przekonań nie jest jednak cnotą absolutną. Niewzruszoną wiarą w swe “jedynie słuszne” poglądy kierują się doktrynerzy wyznający bez zastrzeżeń określoną ideologię. Ortodoksyjne przywiązanie
Władza prasowa
Z pewnością miał rację stary Tacyt, twierdząc, że najstraszniejszą ze wszystkich namiętności ludzkich jest żądza władzy. Opinia wybitnego historyka starożytnego Rzymu znalazła potwierdzenie w badaniach nad szaleństwami władców, jakie opisała Barbara Tuchman w głośnej książce “The March of Folly” (wyd. polskie 1992). Autorka udowodniła, że chciwość rządzenia okazała się najgroźniejszym obłędem w historii, któremu nie potrafił się oprzeć żaden człowiek opanowany chęcią sprawowania władzy nad innymi. Przykładów współczesnych nie trzeba daleko szukać.
Czy prasie wolno kłamać?
Oczywiście nie, odpowie każdy, kto oczekuje od prasy i w ogóle od wszystkich środków masowego przekazu, rzetelnej informacji o bieżących wydarzeniach życia, zwłaszcza publicznego. Wiadomo jednak, że gazety są stronnicze. Służą określonym „opcjom” politycznym i z tej racji starają się nie ujawniać na swoich łamach prawd, które dana partia pragnie ukryć przed opinią społeczną. Często przekazują społeczeństwu zdeformowane informacje o pewnych wydarzeniach, wyolbrzymiając bądź umniejszając ich znaczenie. Nie ulega wątpliwości, że takie praktyki nie mieszczą się w ogólnej
Stajnia Augiasza
Dlaczego Mickiewicz wzbudza w nas zachwyt i miłość? Dlatego Panowie, że tak jak Słowacki, wielkim poetą był. Czcimy go, gdyż wieszczem był. A przede wszystkim za to, że nauczył nas romantyzmu w życiu publicznym! Dzięki niemu mierzymy siły na zamiary, a nie zamiary podług sił, sięgamy tam, gdzie wzrok nie sięga, łamiemy, czego rozum nie łamie. Kierując się wskazaniami „Ody do młodości”, porywaliśmy się nieraz z motyką na słońce, przegrywaliśmy powstania (szli nasi w bój bez broni), a ostatnio rząd
Lustracja w ślepym zaułku
Nie milknie wrzawa wokół ustawy lustracyjnej. Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, akt ten stał się w praktyce okazją do porachunków politycznych i. jak dotąd, nie przyczynił się do uzdrowienia życia politycznego pogrążonego w ciężkim kryzysie. Dzisiaj nad wszystkimi właściwie aktorami sceny politycznej ciążą jak zmora podejrzenia o „domniemaną” współpracę ze służbami bezpieczeństwa PRL. Podejrzanym może być bowiem każdy, kto żył w tamtych czasach, pracował gdziekolwiek, nie będąc nawet członkiem PZPR. Przeciw procedurze lustracyjnej
Ziarno i plewy
Naginanie ocen historycznych do potrzeb polityki to jeden ze starych sposobów uprawiania propagandy. Większych tub mniejszych fałszerzy historii nigdy nie brakowało. Każda władza miała pod ręką uczonych dziejopisów, którzy oddawali się bez skrupułów dworskiej pseudonauce. Jednakże w czasach największego nawet ucisku niezależnej myśli znajdowali się uczciwi historycy, mający odwagę głosić niewygodną dla rządzących prawdę. Wzorem dla wielu pokoleń pozostanie na zawsze ostatni wybitny historyk starożytnego Rzymu, P. Cornelius Tacitus (Tacyt),







