Wpisy od Tomasz Miłkowski
Kordian przymierza kostiumy
Prawie wszystkie realizacje „Kordiana” kończyły się nie najlepiej dla ich twórców. Jak da sobie radę Jan Englert? „Kordian” Juliusza Słowackiego chodzi za Janem Englertem od dawna. Wprawdzie Kordiana Englert nigdy nie zagrał, ale w „Kordianie” występował. Przed niemal 40 laty grał Mefista w inscenizacji Erwina Axera. Postać, upleciona z kilku innych (Doktora, Chmury, Diabła, Adiutanta), przykuwała uwagę demonizmem, przewrotnością, mocą wpływania na ludzkie losy. W zgodnej opinii recenzentów tą rolą Englert przyćmił
IMKA zagrożona
5 grudnia może być ostatnim dniem działalności popularnego teatru 26 sierpnia z prywatnego Teatru IMKA, któremu szefuje Tomasz Karolak, nadszedł dramatyczny mejl. Teatr zawiadamia o odwołaniu planów repertuarowych na nadchodzący sezon i o realnej groźbie zamknięcia podwojów: „IMKA jest teatrem prywatnym i działa wyłącznie dzięki współpracy z firmami, instytucjami oraz osobami prywatnymi. Brak środków finansowych na dalszą działalność artystyczną spowoduje zamknięcie warszawskiej sceny przy pl. Trzech Krzyży”. Wśród przyjaciół i zwolenników sympatycznego
Znowu tłumy głosują nogami
Warszawskie Spotkania Teatralne: w teatrze liczy się nie tylko, co jest grane, ale i jak jest grane Osobliwy to jubileusz. Warszawskie Spotkania Teatralne, festiwal legenda, odbywały się w tym roku po raz 35., choć było to jednocześnie półwiecze tego przeglądu. Pierwszy festiwal zorganizowano w roku 1965, ale zawiłe ścieżki naszej historii, a i zmiany jego koncepcji sprawiły, że choć 50 lat minęło, festiwali było o 15 mniej. Wystarczy jednak, aby potwierdzić raz jeszcze, że to impreza o wielkiej
A to Polska właśnie
Polska potrzebuje wielu błaznów, wielu komediantów. Może i ja w tym poszukiwaniu porozumienia mogę coś zrobić jako komediant?Rozmawia Tomasz Miłkowski OLGIERD ŁUKASZEWICZ – (ur. 7 września 1946 r. w Chorzowie) absolwent krakowskiej PWST, aktor teatralny i filmowy. Zasłynął m.in. kreacjami w filmach Kazimierza Kutza („Sól ziemi czarnej”, 1969) i Andrzeja Wajdy („Brzezina”, 1970), związany z teatrami warszawskimi, m.in. Franz K. w „Pułapce” Tadeusza Różewicza w Teatrze Studio w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego (1984). W roku 1988
Duch się w każdym poniewiera
W najnowszej inscenizacji „Wesela” Krzysztof Jasiński zmierzy się z tymi, które przeszły do historii Przed lwowską premierą „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, która odbyła się zaledwie dwa miesiące po prapremierze krakowskiej (16 marca 1901 r.), Gabriela Zapolska pisała w uniesieniu: „To nie będzie sceniczne widowisko, to będzie obrachunek sumienia nas i naszych przodków, to będzie wielka krwawa spowiedź wśród deszczu”. Nawet jeśli weźmiemy poprawkę na młodopolską egzaltację, dramat Wyspiańskiego wywarł na pisarce wrażenie potężne. Nic dziwnego,
Linda – macho w teatrze
Bogusław Linda utrzymuje status ulubieńca publiczności bez względu na upływ czasu Debiutował jako halabardnik z Barbakanu w serialu „Czarne chmury” Andrzeja Konica, ale wszystko można o Bogusławie Lindzie powiedzieć, tylko nie to, że stał się aktorskim halabardnikiem. Przeciwnie, w powojennym polskim kinie zajął miejsce w ścisłej czołówce tych nielicznych, których otacza nimb legendy – obok Zbyszka Cybulskiego i Daniela Olbrychskiego. Człowiek do wszystkich ról W kinie zagrał wiele postaci, ale tak naprawdę to Franz Maurer z „Psów” Władysława
Szekspirem dobrze nam się gada – rozmowa z Andrzejem Sewerynem
Jak grać? Jak komu dusza podpowiada. Jednemu podpowiada, żeby samochody wjeżdżały na scenę, drugiemu, żeby grać wśród widzów Andrzej Seweryn – dyrektor naczelny Teatru Polskiego im. Arnolda Szyfmana w Warszawie Fotele w dużej sali Teatru Polskiego drzemią w pokrowcach. Kiedy zostaną zdjęte i teatr znowu będzie grać na dużej scenie?* – Lada chwila, 13 grudnia dajemy „Szkołę żon”. Czyli remont ma się ku końcowi? – To jego czwarty rok. W tej chwili dotyczy on wreszcie urządzeń
Piersi Carycy Katarzyny
Czyli czym żył teatr w sezonie 2013/2014 Miniony sezon zaczął się mocnym uderzeniem – otwarciem po przebudowie Teatru Muzycznego w Gdyni, który teraz na trzech widowniach może pomieścić 1,5 tys. osób. Premiera otwarcia, „Chłopi” w inscenizacji Wojciecha Kościelniaka, wzbudziła entuzjazm. Powody do radości mieli także widzowie z Olsztyna – premierą Fredrowskich „Dam i huzarów” powitano zakończenie trwającego kilka lat remontu Teatru im. Stefana Jaracza. Pierwszy rok w nowej siedzibie wykorzystał warszawski
Teatr na lato
W sezonie wakacyjnym teatry zamykają podwoje, a tradycyjne życie teatralne zamiera. Ale są wyjątki Co roku, a właściwie każdego lata ta sama historia – tak mógłbym zacząć zapiski o teatralnym lecie. Dokładnie tak jak pisałem w PRZEGLĄDZIE cztery lata temu: „Teatry zamykają się na cztery spusty, stolica przypomina wymarłą pustynię kulturalną, w szczególności w sierpniu. Na posterunku trwa nieprzerwanie Teatr Polonia Krystyny Jandy. I tak jest od chwili jego założenia: teatr jest po to, żeby grać. Gra przez całe lato, na przerwę







