Wpisy od Wiktor Raczkowski

Powrót na stronę główną
Kraj

Życie w nieludzkich czasach

Wojciech Smarzowski: „Wołyń” nie jest przeciwko Ukraińcom, ale przeciwko skrajnemu nacjonalizmowi Wojciech Smarzowski jest reżyserem i scenarzystą filmów fabularnych. Studiował na wydziale operatorskim w łódzkiej Filmówce i filmoznawstwo na UJ. Debiutował w 1998 r. filmem „Małżowina”. Wyreżyserował „Wesele”, „Dom zły”, „Różę”, „Pod Mocnym Aniołem” i „Drogówkę”. Jest laureatem wielu nagród na festiwalach, m.in. w Gdyni i na Warszawskim Festiwalu Filmowym. – Chcę zrobić film odważny. Film, który nazwie, nauczy, odda hołd, ale przede wszystkim film, który wzruszy, poruszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy trener Antiga powinien dalej pracować z siatkarzami reprezentacji Polski?

Ireneusz Mazur, były siatkarz, trener Trudno mi jednoznacznie ustosunkować się do tego pytania. Nie wiem, jakie cele założył sobie trener przed igrzyskami, nie wiem także, w jaki sposób przebiegały przygotowania. Taki raport trener Antiga będzie dopiero przedstawiał. Wówczas opowie o tym, co mu się udało zrealizować, jak postrzega przygotowania drużyny, jaką ma wizję na przyszłość. Za duży mam szacunek do reprezentacji i jej trenera, żeby bez odpowiedniej wiedzy oceniać, czy powinien zostać na stanowisku, czy też nie. Jacek Dąbrowski,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy nasze numery PESEL są odpowiednio chronione?

Andrzej Kulik, Krajowy Rejestr Długów Obywatel zawsze powinien się martwić o to, co się dzieje z jego danymi. Jako konsumenci wielokrotnie dopuszczamy do tego, że informacje o nas wpadają w niepowołane ręce. Za przykład niech posłuży zostawianie dowodu osobistego przy wynajmowaniu np. kajaka czy roweru. Przed takimi zachowaniami nie uchroni nas żadna instytucja. Może to zrobić wyłącznie sam właściciel danych. Jeśli chodzi o bazę numerów PESEL, wszystko wskazuje na to, że procedury są właściwe, a do wycieku danych wcale nie doszło.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Złodziejska reprywatyzacja

Od 15 lat piętnujemy w PRZEGLĄDZIE reprywatyzacyjne patologie Morze gruzów. Tak po powstaniu warszawskim wyglądała stolica Polski. Podobnie inne miejsca w całym kraju. Wysiłkiem społeczeństwa wiele zrujnowanych kamienic, pałaców i zakładów przemysłowych udało się odbudować. Tam, gdzie tego nie zrobiono, postawiono nowe domy oraz budynki użyteczności publicznej. To wszystko nie byłoby możliwe bez przeprowadzenia nacjonalizacji gruntów. W latach 90. postanowiono to zakwestionować. W imię świętego prawa własności dawne krzywdy zaczęto naprawiać nowymi. Lokatorzy tracili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polacy są skazani na nadgodziny?

Michał Lewandowski, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy Niestety, rynek pracy w obecnym kształcie zmusza do pracy po godzinach. W handlu i usługach głównym powodem jest zbyt niskie zatrudnienie. Pracownicy padają ofiarą łączenia stanowisk. Pracodawcy szukają oszczędności, dlatego pracownicy mają coraz więcej zadań do wykonania. Pamiętajmy, że już teraz pracodawcy mają duże pole manewru, jeśli chodzi o wydłużanie czasu pracy. Mogą korzystać z równoważnego czasu pracy, a nadgodziny i tak się pojawiają. W branży ochroniarskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zły, czyli dobry

Mieli dość działaczy i biznesmenów, dlatego założyli własny klub piłkarski – Wyobraź sobie stadion bez nienawiści. Mecze, na których zamiast obelg możesz usłyszeć prawdziwy doping i poczuć sportowego ducha. U nas nie ubliża się przeciwnikom, a postawy homofobiczne i rasistowskie nie mają racji bytu – opowiadają w filmiku promocyjnym przedstawiciele warszawskiego Alternatywnego Klubu Sportowego Zły. Dlaczego akurat Zły? – Jeśli funkcjonowanie drużyn w oderwaniu od kibiców jest pięknym futbolem, to my rzeczywiście chcemy robić ten

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy podnoszenie ciężarów jest jeszcze sportem?

Prof. Józef Lipiec, filozof, propagator idei olimpijskiej, UJ Owszem, jest sportem. Co więcej, obok biegów i skoków jest jedną z najbardziej naturalnych dziedzin zmagania się ludzi także z własną słabością (zasada fortius). Pod tym względem wyżej cenię dźwiganie sztangi niż boks, strzelanie i wyścigi samochodowe. Inną kwestią jest uległość grzechowi dopingu, który obciąża nieuczciwych zawodników, trenerów i działaczy oraz nieudolny system kontroli. Czy należy zlikwidować kolarstwo i lekkoatletykę z powodu afer Lance’a Armstronga

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy prezydent Duda w sprawie frankowiczów jest rzecznikiem lobby bankowego?

Maciej Łapski przewodniczący stowarzyszenia Polska Społeczna Prezydent Duda oszukał wyborców i stanął po stronie banków, a nie obywateli. Chciałbym, aby głowa państwa przedstawiła całościowy projekt naprawy polskiej polityki mieszkaniowej i oddłużenia obywateli, tych, którzy zaciągali kredyty hipoteczne czy to we frankach, czy w złotych, i tych, co wpadli w pułapkę zadłużeniową, biorąc kredyty konsumpcyjne na bieżące wydatki. Olbrzymie ryzyko kredytowe, bezprawne zapisy, firmy lichwiarskie – nie przeszkadzało to starej władzy i nie przeszkadza nowej. Mariusz Zając, ruch społeczny Stop

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Katują, bo mogą

Wyrywają łapy, topią, podrzynają gardło, biją kijem po głowie, traktują prądem Koniec lutego 2016 r. W Siedlcach 31-latek bestialsko zamordował kota. Wyrwał mu przednie łapy i ogon. Zwierzę konało w męczarniach. Kilka dni później w lesie koło Lublińca jakiś człowiek przywiązał do drzewa suczkę, a do pobliskiego rowu wrzucił sześć jej szczeniaków. Cztery zdechły z głodu i zimna. Suczkę i dwójkę młodych uratowali spacerowicze. W lipcu tego roku szczęścia nie miał chorujący kundelek z warszawskiego Wawra.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Budowlańcy mają dość

Wyzysk, wypadki, niskie wynagrodzenia, umowy śmieciowe, praca ponad siły  – to standard na polskich budowach Szczecin, grudzień 2015 r. Budowlańcy pracują przy konserwacji dachu. Na górę wciągają rolki papy. Nagle z dachu spada mężczyzna. Ma 25 lat. Umiera na miejscu. Z relacji mieszkańców wynika, że pracownicy nie byli niczym zabezpieczeni. Pół roku później na budowie osiedla przy ul. Powązkowskiej w Warszawie traci przytomność młody operator 35-metrowego żurawia. Po jakimś czasie odzyskuje świadomość, ale nie może sam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.