Bez buntu nic się nie zmieni

Bez buntu nic się nie zmieni

Gdy widzimy, że łamane są prawa człowieka, a życie i zdrowie kobiety nie ma dla władzy większego znaczenia, nie możemy być bierni. Bo ta bierność jest dziś w Polsce faktycznym współsprawstwem. Nie wystarczy powiedzieć czy napisać, jak bardzo nas oburza śmierć pani Izabeli w szpitalu w Pszczynie. Nie pierwsza to przecież ofiara barbarzyńskiego wyroku Trybunału Przyłębskiej, który pozbawił kobiety możliwości usunięcia ciąży nawet w przypadku nieodwracalnej i nieuleczalnej wady płodu. Za tę i inne śmierci, za krzywdy i cierpienie wielu tysięcy kobiet i ich rodzin odpowiadają wszyscy, którzy doprowadzili do tego haniebnego wyroku. Są ofiary. I są sprawcy. Pora na ich osądzenie. Na rachunek za przehandlowanie praw kobiet, byle tylko dostać poparcie Kościoła. Za oportunizm i kunktatorstwo polityków. I za tchórzostwo, z jakim cynicy schowani za religijnymi sztandarami przymykali oczy, głosując za represyjnymi przepisami.

Wszyscy, co do jednego, powinni się znaleźć na publicznej liście hańby. Każdy z nich musi odpowiedzieć za stworzenie polskim kobietom piekła na ziemi.

Prawicowym fundamentalistom od lat dedykuję tę samą radę: nie chcecie aborcji, to jej sobie nie róbcie. Zacznijcie właśnie od siebie. Od polityków PiS, Solidarnej Polski czy Konfederacji. Od księży i zakonników. Bo lista tych, który zmusili swoje żony lub partnerki do aborcji, jest za długa na łamy PRZEGLĄDU.

Do tych, którzy są na liście hańby, trzeba mówić takim językiem, który potrafią zrozumieć. Czyli tym, którego zwykli używać, rozmawiając ze sobą, gdy nie ma kamer. Bo tylko taki język jak ten ze Strajku Kobiet sprowadza ich na ziemię. Widziałem wtedy u nich i ich medialnych pomagierów przerażenie wizją utraty władzy i strach przed odpowiedzialnością za te paranoiczne rządy. Za łamanie praw człowieka, za korupcję, złodziejstwo i cały wór patologii.

Potencjał do buntu społeczeństwa przeciwko tym praktykom jest już ogromny. I gdyby nie tak mało wiarygodna opozycja i jej popiskiwanie, byłoby już po PiS posprzątane. Ale naprawdę lepiej może być w Polsce, dopiero gdy do historii przejdzie cały POPiS. Mądrzy i uczciwi politycy powinni zbudować sobie inny statek na te nowe, trudne czasy. A przestępców politycznych rozliczyć trzeba. Na czele z Jarosławem Kaczyńskim, który jest autorem tak paskudnych słów: „Partia będzie dążyć do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię”.

Wydanie: 46/2021

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy