Biustonosz, moja miłość

Biustonosz, moja miłość

Niektórzy producenci twierdzą, że po kilku tygodniach w dobrym staniku biust jędrnieje i odżywa

Dla pani 80 C. Już wybieram kilka modeli. Córka – 65, miska G – słyszy klientka z nastolatką.
– Ale ja noszę 85 B. Jak to G dla córki, przecież ona nie ma takiego dużego biustu? – kobieta oburza się z niedowierzaniem. Zasłaniają kotary w przymierzalni z naręczem staników, niedługo potem słychać z jednej kabiny zdziwiony głos: – Pasuje, idealnie, no wie pani, nie przypuszczałabym. A z drugiej: – Mamuś, miska jest OK, stanik super, ten w kropki też! Widać, że panie są w tym sklepie z bielizną pierwszy raz, za każdym następnym nie dziwią się fachowej ocenie ich biustów przez właścicielkę i sprzedawczynię, panią Małgorzatę. Drobna kobieta z burzą loków i małym biustem od 11 lat fascynuje się bielizną, zwłaszcza – stanikami. Od dziewięciu lat prowadzi w Opolu swój sklep z polską bielizną młodzieżową, damską, męską. – Zakochałam się w bieliźnie i dzielę się tą moją miłością. Mam w sklepie 4 tys. modeli biustonoszy i wrażenie, że ciągle jakichś mi brakuje – wyjaśnia. – Mogę śmiało powiedzieć, że jestem żywym przykładem na to, iż kobieta o małym biuście może wiele zrobić dla kobiet z dużymi piersiami – śmieje się 30-letnia Małgorzata Kazimierczyk.
O bieliźnie może mówić godzinami, wciąż z tym samym błyskiem w oczach. Kiedyś polscy producenci, a na rynku liczy się dziś dziesiątka, organizowali szkolenia, kursy, edukowali sprzedawców. – Poznawaliśmy materiały, modele, zasady konstrukcji stanika, najdrobniejsze szczegóły znane tylko wtajemniczonym i dawniej – gorseciarkom – mówi Małgorzata Kazimierczyk. Wzięła udział w wielu takich szkoleniach i spotkaniach z doświadczonymi konstruktorami oraz lekarzami. Jest partnerem dla producentów. Przyjaźnią się, wymieniają doświadczeniami, wspólnie starają się wprowadzać nowe produkty, choćby na podstawie sugestii i ankiet klientów. – Sprzedawca powinien wiedzieć wszystko o tych wyjątkowych dla komfortu, zdrowia i samopoczucia kobiety elementach odzieży. Nie koszula najbliższa ciału, ale bielizna. To ona „opiekuje się” najdelikatniejszymi częściami ciała i jest w kontakcie z nimi, nosi dziewczęce piersi, które dopiero się formują, może pomóc we właściwym, zdrowym i bezpiecznym kształtowaniu młodych biustów. Biustonosz dba o piersi kobiet w ciąży i mam karmiących, a to wyzwanie i odpowiedzialność, właściwy i piękny może pomóc w odzyskaniu poczucia kobiecości i bezpieczeństwa Amazonkom – wylicza z pasją pani Małgorzata.
Kobiety wciąż „kupują metkami”, nie zwracają uwagi na konstrukcję, materiały, formaty, czyli wielkość biustonosza, więc tak naprawdę na swój komfort i zdrowie. Biustonosz przecież to nie tylko względy estetyczne. Klientkom brakuje wiedzy, a mają biustonoszowe przyzwyczajenia – w wielkiej mierze złe. Pokutują czasy, gdy do wyboru były miski A, B, C, obwody od 70 cm, a zagraniczne marki były symbolem luksusu; matki często przekazują takie poglądy córkom. Równocześnie szybko pojawiły się i utrwaliły złe przyzwyczajenia: zakupy tanich chińskich biustonoszy na targach, stoiskach, „na oko”.
– Mało mówi się o zależności właściwie dobranego biustonosza i zdrowia, komfortu kobiety. Szacuję, że jedynie 15% moich klientek wie dokładnie, jakich biustonoszy szuka, a jakich na pewno nigdy nie założy. Trudno szukać czegoś, o czym nie wie się, że istnieje – stwierdza pani Małgorzata.
Dla potrzeb producentów wyróżnia się trzy typy biustów: mały, średni i duży oraz trzy rodzaje ciężkości piersi – szczególnie ten czynnik, bardzo indywidualny, ma wpływ na rodzaj biustonoszy, szerokość ramiączek czy sposób konstruowania misek. Różne są też typy kształtów i formy piersi. Istotne, by pamiętać, że kształt i wielkość piersi nie pozostają w związku z ciężkością: średnie piersi mogą być ciężkie, a wielki biust wcale bardzo ciężki być nie musi. – Klientka przed zakupem powinna wiedzieć trzy rzeczy: czy chce format biustonosza dekoltowy, półdekoltowy, czy zabudowany, czyli powinna wiedzieć, do jakiego dekoltu będzie go nosić. Czy ma być stanik gładki, czy z elementami haftu? Czasem trzeba iść na kompromis, bo niektóre konstrukcje są nie do wykonania z wyłącznie gładkich materiałów. I po trzecie – jaki efekt optyczny chce uzyskać. Czy piersi mają wyglądać naturalnie, czy być lekko podniesione, czyli push up lub superpush up. Resztę powinien wiedzieć sprzedawca – podpowiada spec od biustonoszy.

Piersi w niebezpieczeństwie

Powtarza często, że „stanik to nie bluzka, nie dopasuje się”.
– Niewłaściwie dobrany biustonosz może deformować piersi, nawet zagrozić życiu. Rok temu przyszła do mnie klientka po wylewie spowodowanym noszeniem niewłaściwego biustonosza przez lata. Przy dużym, ciężkim biuście staniki niewłaściwie dzieliły obciążenie na klatkę piersiową i kręgosłup. Zbyt szerokie w obwodzie, cały ciężar przerzucały na przód, uciskając jednocześnie na krzyżowo-piersiową część kręgosłupa, blokując dopływ krwi. Szczęśliwie klientka wyszła z tego – przestrzega właścicielka sklepu z bielizną.
Miski A,B,C przeszły już do historii, w ciągu ostatnich 10 lat widać zmianę w budowie dziewcząt – duże miski biustonoszy przy małym obwodzie pod biustem to dziś norma. Dziś 12-latki noszą rozmiary E, F, przy wąskim obwodzie pod biustem – od 60 cm. Dawniejszy rozmiar 70 jako najniższy przeszedł do historii. – Przy ciężkich biustach i jednocześnie drobnej budowie zachwiane są proporcje. Szczupła dziewczyna z dużymi piersiami przy niewłaściwym biustonoszu obciąża kręgosłup, deformuje rosnące piersi. Dziś nie odczuwa bólu kręgów szyjnych, nie widzi jeszcze ostatecznego kształtu piersi, ale jako 30-latka będzie wiedziała, o czym mówię – wyjaśnia pani Małgorzata.
Sama właściwy biustonosz włożyła 11 lat temu, więc we właściwym momencie dla rozwoju piersi. Biust formuje się do 25. roku życia, na jego kształt, jędrność i ułożenie można mieć wpływ do wieku lat 30. Później biustonosze mogą dbać o estetykę piersi, niektórzy producenci twierdzą, że po kilku tygodniach w dobrym biustonoszu biust jędrnieje i odżywa.
Panią Małgorzatę bardzo poruszyło, kiedy w jednym z popularnych programów telewizyjnych usłyszała, że nie można w Polsce dobrać biustonosza. Wysłała opinię twórcom programu i… dostała zaproszenie do studia. – Faktem jest, że rozrzut rozmiarowy kobiecych biustów się powiększył. Zaczyna się od A, kończy zaś na J, pod biustem od 60 do 135. I to wszystko można znaleźć u dobrych polskich producentów, w dobrych sklepach – mówi pani Małgorzata.
Nie ma w jej sklepie szans na zakup minimizerów, czyli staników pomniejszających optycznie piersi. – Sprzedawałam je przez jakiś czas, dopóki nie dowiedziałam się, jak są niebezpieczne – przyznaje kobieta. Wykrój na pierś jest dwukrotnie mniejszy niż jej rozmiar, potwornie naciskają na pierś. – Wnętrze jest zazwyczaj stylonowe, pierś nie oddycha, poci się. Dłuższe noszenie takich „pras” może prowadzić do deformacji, chorób, blokad we właściwym dopływie krwi, zmian skórnych. Duże piersi to nie wstyd ani nieszczęście, ale młode dziewczyny mają z nimi problem.
Są jeszcze nakładki na piersi, w wielu rodzajach, stosowane wówczas, kiedy biustonosz byłby widoczny przy noszonej kreacji. – Bywają wyłożone bawełną, ale często silikon bezpośrednio zasysa pierś jak superglue. Biustonosz w ogóle nie powinien być blisko sutka, jednego z najdelikatniejszych punktów ciała kobiety. Taka nakładka może powodować infekcje, zapalenia sutka – wyjaśnia pani Małgorzata. Wycofała je również ze swojego asortymentu.
Ramiączko – niby nic, a na nim utrzymuje się pierś. Zbyt wąskie mogą powodować napięcie mięśni i bóle głowy, uciskają bowiem mięsień czworoboczny, przechodzący przez ramiona i górną część pleców, stąd mogą pojawić się bóle szyi i głowy. Kazimierczyk: – Trudno je dobrać, dlatego producenci najczęściej stosują 10-12 mm, nie zależą tyle od rozmiaru, ile od ciężkości piersi. Można je przepiąć, zmienić, jeśli są zbyt wąskie. Ramiączka są tym elementem biustonosza, który najszybciej się zużywa.

„Nie” tanim stanikom z drugiej ręki

Lekarze i fachowi sprzedawcy tłumaczą, że fiszbiny w biustonoszu nie przyczyniają się do powstania raka piersi, to mit.
– Fiszbina musi być dobrana do rozmiaru piersi, kształtu, kierunku wzrostu i nie uciskać piersi. Jeśli piersi są blisko – to typowe np. dla Murzynek – fiszbiny są okrągłe. Jeśli biust rośnie „spod pachy”, fiszbiny kształtują się bardziej do środka, by zmusić piersi do schodzenia się – wyjaśnia ekspertka.
Z doświadczenia konstruktorów biustonoszy wynika, że większość Polek ma piersi bardziej „na zewnątrz”. Co można zrobić dla piersi dojrzałych, ukształtowanych? – Kobieta w każdym wieku może wyglądać w biustonoszu naturalnie, pięknie, właściwy może stać się jej drugą skórą. Niektóre panie z miłości do biustonoszy i bielizny czekają na nowości i mają ich po kilkanaście – wylicza właścicielka sklepu z bielizną, której klientki mają od 8 do 89 lat.
Małgorzata Kazimierczyk pozwala sobie czasem na eksperymenty z klientkami: pani szukającej znanej zachodniej marki zaproponowała model, który sama zwykle nosi. Klientka po włożeniu go ze zdziwieniem przyznała, że piersi mogą wyglądać piękniej. Czasem panie przychodzą po najdroższe biustonosze, bo chcą się dopieścić. – Cena nie może być kategorią w doborze. U mnie można kupić biustonosze od 24 zł do 170 zł. Pech chce, że te nieco tańsze leżą najlepiej na paniach, które chcą wydać dużo – śmieje się.
Przy tej okazji warto dodać, że w żadnym wypadku nie powinno się nosić biustonoszy po kimś. – Kryzys może usprawiedliwiać takie pomysły, ale nikt nie ma identycznych piersi, noszenie po mamie czy koleżance, podobnie jak zakupy biustonoszy i bielizny w lumpeksach to nie są dobre rozwiązania – przekonuje pani Małgorzata. Podobnie jak zakupy tanich chińskich staników. – Nie porywajmy się na superpromocje sieciowe, nie tylko zresztą bielizny. To tanie produkcje pod różnymi logo i silna reklama. Nic nowego nie mówię, te tanie materiały, z których robione są staniki za grosze, na targach sprzedawane nawet za kilka złotych, mogą być rakotwórcze i deformować piersi – przestrzega.
Polskie produkty nie ustępują zaś zachodnim znanym z przaśnych czasów, których synonimem jest Triumph. – Nasi producenci są wspaniali! Biustonosze są oryginalne, piękne, szyte z tych samych materiałów, z jakich szyją w Niemczech, Francji czy we Włoszech. Są wytrzymałe na wychodzenie fiszbin, zresztą firmowe biustonosze mają gwarancję jak każdy produkt. Ważne, że polskie firmy inwestują w nowe wzory, wprowadzają nowe rozmiary. Kiedy zaczęłam pracować, miseczki kończyły się na E. Razem z moimi klientkami wpłynęłyśmy na rozszerzenie rozmiarów do J – podkreśla Małgorzata Kazimierczyk. Przyznaje tylko, że produkty mają małą reklamę, ale coś za coś. Samanta, Corin, Konrad, Alles… Markowy biustonosz wystarczy z pewnością na rok, dwa, czasem na dłużej. Podstawowy zestaw każdej kobiety to przynajmniej dwa biustonosze.

Mamy i Amazonki

Piersi kobiece w różnych okresach życia pełnią różne funkcje, nie tylko estetyczne. Kiedy kobieta przygotowuje się do bycia matką, jej piersi w ciąży jędrnieją, pięknieją, niektórzy uważają, że wówczas są najwspanialsze. Ten czas jest ograniczony. Dobry stanik może dać komfort kobietom w ciąży, uchronić piersi przed zmianami kształtu, często wystarczy jeden na całą ciążę. – Musi być uszyty z delikatnych, niepodrażniających tkanin, z elastyczną testowaną fiszbiną, nieuciskający. Przy dużych piersiach zaleca się spanie w biustonoszach bezfiszbinowych – informuje Małgorzata Kazimierczyk, która jest mamą trzyletniego Oskara. Mamy karmiące mają wybór antybakteryjnych, higienicznych i bardzo kobiecych biustonoszy, z wygodnymi odpięciami do karmienia. Wiele wzorów pozwala im czuć się bezpiecznie ze ssącym maluchem, świeżo i komfortowo dla siebie, a dla partnera – seksownie. Podobnie – Amazonki. – Zależy mi na tym, by również one czuły się jak najpiękniejsze i przychodziły do normalnych sklepów z bielizną, a nie do sklepów medycznych jak po nogę. Współpracuję z opolskim oddziałem pań po mastektomii, z radością obserwujemy, jak powstają fasony bezpieczne dla protezy piersi i dla pozostałej piersi, którą od razu po operacji należy utrzymywać we właściwym stanie. Jesteśmy kobietami, rozumiemy swoje potrzeby – cieszy się ta drobna kobieta o dziewczęcej urodzie i wielkiej energii. W katalogu jednej z firm, seria Medibra, wystąpiły cztery odważne panie, Amazonki, pokazując, jakie są kobiece i zmysłowe w dobrej bieliźnie…
Kto kupuje dziś biustonosze? – Mamy z córkami, córki z ojcami, dziewczyny z chłopakami, sami chłopcy i mężczyźni dla swoich pań. Nauczyłam panów, żeby przychodzili ze zdjęciem ukochanych, rozpoznaję moje klientki i wiem, co zaproponować, albo oceniam nieznajome i w 80% trafiam w rozmiar i gust – podsumowuje Małgorzata Kazimierczyk. Bez cienia udawania przyznaje, że biustonosze to jej miłość.

_________________________

Biustonosz ma być dopasowany rozmiarem pod biustem, wielkością i kształtem miski i fiszbiny do indywidualnych walorów piersi. Długość ramiączek ma wyrażać naturalny tzw. stan każdej pani. Szerokość ramiączek musi być dobrana do ciężkości piersi. Właściwie dobrana miseczka biustonosza nie może uciskać sutków. Zapięcie zawsze na środku kręgosłupa, przód i boki biustonosza powinny kierować się ku górze, tył i zapięcie w dół.

Wydanie: 11/2009

Kategorie: Kraj
Tagi: Beata Dżon

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy