Blog

Powrót na stronę główną
Nauka

Jeden człowiek, tysiąc haseł

Systemy zarządzania tożsamością ułatwiają dostęp do sieci Weźmy pod uwagę prosty przypadek – użytkownik systemu zapomniał, jakie ma hasło, aby skorzystać z internetowej usługi. Nie może odebrać wiadomości lub dokonać przelewu w banku, nie może skorzystać z komunikatora Gadu-Gadu albo ze Skype’a. Takich systemów do różnych czynności jest dziś wiele. Np. dział przedsiębiorstwa dostaw energii odpowiedzialny za kontakty z klientem, popularnie zwany Biurem Obsługi Klienta (BOK), każdego z pracowników do tych kontaktów wyposażył oprócz telefonu np. w skrzynkę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zawijka

Przy morderstwie w zasadzie jest po wszystkim. Policjant ma ustalić i zatrzymać sprawcę. Tu najgorsze może się dopiero zdarzyć Zawijka – tak w gwarze przestępczej określane jest uprowadzenie, powszechnie nazywane porwaniem, kodeksowo – przestępstwem przeciwko wolności i zmuszaniem do określonego zachowania. Jakkolwiek by nazwać to przestępstwo, jest prawdziwym koszmarem dla najbliższych ofiary i udręką policjantów prowadzących sprawę. Z nieporównywalnie większym komfortem policjanci wykonują czynności w sprawie nawet spektakularnego zabójstwa niż w przypadku porwania. Przy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Wolty panów B.

Trener i bramkarz powinni dawać drużynie poczucie pewności i stabilizacji. To, co Leo Beenhakker i Artur Boruc wyczyniali ostatnio, naszej kadry nie skonsolidowało Za chwilę ważne mecze eliminacyjne do mistrzostw świata w piłce nożnej w 2010 r. w RPA. 28 marca w Belfaście zagramy z Irlandią Północną, 1 kwietnia w Kielcach z San Marino. Tymczasem magia litery B ściągnęła ostatnio na polską reprezentację piłkarską sporo nieszczęść. Fatum zaczęło działać w październiku w Bratysławie, gdzie biało-czerwoni po błędach własnych i swego trenera

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Nie wszyscy w MSZ są przekonani, że pani Fotyga wie, iż przed wyjazdem na placówkę zagraniczną powinna przejść w centrali praktykę. Bo być może uważa ona, że jak była ministrem, to wie tyle, że żadne praktyki jej nie obowiązują. No więc – obowiązują. Pani minister powinna się zameldować u szefa Departamentu ONZ. Tam dostanie biureczko, obiegówkę i plan praktyk, który powinna zrealizować. Nad tym wszystkim sprawować powinien pieczę któryś z pracowników departamentu. Najpierw więc powinna przeczytać opracowania znajdujące się w departamencie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Najtrudniejsza decyzja

Korespondencja z Nowego Jorku Mąż Natashy Richardson podjął decyzję o odłączeniu aparatury sztucznie podtrzymującej jej funkcje życiowe. W Polsce byłby za to gremialnie potępiony Rozumiem go i modlę się za niego. Ona jest już ze świętym Patrykiem – mówił w zeszły czwartek nowojorski ksiądz, Irlandczyk William Kelly. Mówił tak o swoim rodaku i imienniku Liamie Neesonie (Liam to irlandzkie zdrobnienie Williama), znanym aktorze mającym za sobą role m.in. Jezusa Chrystusa, Oskara Schindlera i Jeana Valjeana, a przed sobą Abrahama

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bezbronna zbrojeniówka

Błędne decyzje polityków i wojskowych zdecydowały o słabości naszego przemysłu zbrojeniowego Strajki, barwne i głośne manifestacje z użyciem imitacji moździerzy i rakietnic, palenie opon samochodowych przed budynkami rządowymi w Warszawie oraz dyrekcjami zakładów w macierzystych miejscowościach to dzisiaj prawie chleb powszedni pracowników polskiego przemysłu zbrojeniowego. Bezpośrednio jest w nim zatrudnionych ok. 60 tys. osób, pośrednio ze zbrojeniówką związanych jest 300 tys. miejsc pracy. W wielu krajach zbrojeniówka jest wiodącą technologicznie i ekonomicznie gałęzią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ostatni zakątek Indochin

Jacek Pałkiewicz odwiedza Luang Prabang, dawną stolicę Laosu Głębokie rozczarowanie spotka każdego, kto próbuje szukać Indochin na mapie świata. Leżące między Morzem Południowochińskim i Zatoką Syjamską kolonialne imperium francuskie, któremu zawdzięczamy mit egzotyki, zniknęło przed pół wiekiem niczym bańka mydlana i jego urzekająca aura zachowała się tylko na stronicach zakurzonych książek opiewających atmosferę minionych czasów. Właśnie owa lektura oczarowała mnie na tyle, że podróż do tego odległego – zarówno w sensie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Zapłakany Waldy

Słuchałem w czwartek i piątek posłów PO: Zbigniewa Chlebowskiego, Waldy Dzikowskiego i posłanki Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, którzy uzasadniali platformiany projekt zawieszenia dotacji dla partii politycznych. Wydaje mi się, że spośród różnych możliwości to jest nie najgorszy sposób finansowania partii. Chcę też przypomnieć, że są one niczym niezastępowalnym, absolutnie niezbędnym elementem demokracji, czyli jedynego ustroju gwarantującego wolność i prawa jednostki. Partie są naszym puklerzem i trzeba o nie dbać, także uważając na wytwarzanie swoistej antypartyjnej mody w debacie publicznej.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Pogadaj o zmianach

Blikle, Zaorski i Kolberger gośćmi Studia EMKA 19 marca w warszawskim Trafficu odbyło się spotkanie promujące najnowszą książkę Studia Emka, autorstwa Marty Nurkiewicz-Jarońskiej „Pogadaj z głową”, w której znane i szanowane osoby przedstawiają, jak zareagowały na sytuacje zmieniające ich życie. Spotkanie poprowadzili autorka i jeden z bohaterów, Jerzy Iwaszkiewicz. Już sam ten duet zapewniał ciekawą rozmowę, prowadzący bowiem znają się od czasów, gdy wspólnie prowadzili radiową audycję. Rozmowy o książce i wypowiedzi jej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Artystyczne przestępstwo stulecia

Nagrodzony Oscarem dokument „Człowiek na linie” trafia do kin Na pytanie, czemu się wspina na Mount Everest, alpinista George Mallory odpowiadał: „Bo jest”. „Kiedy mam trzy pomarańcze, zaczynam żonglować, kiedy widzę dwie wieże, przechodzę między nimi”, wyjaśnia z prostotą, jakby to była oczywistość, Philippe Petit, Francuz, który 7 sierpnia 1974 r. przeszedł na linie rozpiętej między szczytami bliźniaczych wież World Trade Center w Nowym Jorku. W tym samym tygodniu, 9 sierpnia, w wyniku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.