Blog
Co znaczy: PiSać historię samemu?
Prof. Andrzej Garlicki, historia najnowsza, UW Słowa Jarosława Kaczyńskiego zostały zaczerpnięte z przemówienia Piłsudskiego, który tak zwracał się do byłych legionistów i zachęcał ich, by pisali własną historię Legionów, bo inni, głównie endecy, ją fałszują. To tyle. Powiedzenie to nie ma żadnej dodatkowej wartości poza nawiązaniem do przeszłości. Oczywiście Jarosław Kaczyński wypowiedział te słowa w konkretnej sytuacji obchodów rocznicy powstania Wolnych Związków Zawodowych, dając do zrozumienia, że PiS chce stworzyć własną wizję ich powstania, a inni się z tym nie zgadzają.
Przegląd Warszawski
Warszawa najcieplejsza? Dzięki urządzeniom najnowszej generacji oczyszczone spaliny nie różnią się znacząco od otaczającego powietrza Czyżby stolica Polski była najcieplejszym miastem w Europie? Z pewnością pod względem klimatycznym daleko nam jeszcze do tego, chociaż „efekt cieplarniany” i nam dawał się we znaki tego lata. Jednak gdy weźmiemy pod uwagę system ciepłowniczy istniejący w Warszawie, to okaże się, iż właśnie w naszym mieście mamy jedną z największych w Europie scentralizowanych sieci dostarczających ciepło do odbiorców. W ten sposób
Jasiński musi odpowiedzieć
Wszyscy już mają swoje święta. Żołnierze, rolnicy i nauczyciele, a nawet zakochani. Tylko partie polityczne jakoś nie zadbały o siebie. Czas to nadrobić. Takie Prawo i Sprawiedliwość mogłoby nawiązać do minionych dni, kiedy politycy tej partii mogli w Polsce wszystko. Mogli wszystko i w niczym w związku z tym się nie ograniczali. Był taki dzień, który na Święto PiS świetnie się nadaje. Dzień triumfu nad III Rzecząpospolitą. Warto więc przypomnieć kwiecień 2006 r. i wydarzenia w Ministerstwie Skarbu. To było wydarzenie bezprecedensowe. Czystka,
Polisz kicz szoł pod flagą biało-czerwoną
Dzięki trąbom powietrznym i konfliktowi na Kaukazie elity władzy w Polsce przez wakacje miały czym odwracać uwagę społeczeństwa od krajowych problemów. Premier Tusk i prezydent Kaczyński najpierw odwiedzali osobno (ale każdy przed kamerami telewizyjnymi) poszkodowanych przez wichury, a później już wspólnie prężyli papierowe muskuły przed sąsiadem ze Wschodu oraz zapraszali Amerykanów do tworzenia w Polsce baz wojskowych i montażu wyrzutni rakiet balistycznych nazywanych w polskich mediach tarczą antyrakietową. W takiej atmosferze upłynął w Polsce okres urlopowy. Choć urlop
Tusk uczeń Ziobry
Wypowiadając się na temat ujętego ostatnio kazirodcy i być może gwałciciela (ale przecież nie pedofila, jak pisali niektórzy, wszak jego ofiara jest młodą, ale dojrzałą kobietą!), premier Tusk powiedział kilka kompromitujących go zdań. Trudno zgadnąć, po co w ogóle się wypowiadał w tej sprawie. Czy premier musi komentować każde zdarzenie uwidocznione na pierwszej stronie jakiegoś tabloidu? Czy tego się oczekuje od premiera? Od tego jest prokuratura, biegli psychiatrzy i seksuolodzy, na koniec sąd. W odwodzie jeszcze niezawodne tabloidy oraz cała
Mały prezydent dużego miasta
Bydgoska prokuratura odrzuciła wniosek prezydenta o ściganie mieszkańców Stało się, Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz-Północ po zapoznaniu się z materiałami dostarczonymi przez prezydenta miasta odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie transparentu wywieszonego przez kibiców podczas lipcowych lekkoatletycznych mistrzostw świata juniorów w Bydgoszczy. Kibice napisali na nim tak: „OD LAT KAŻDY SŁYSZAŁ, ŻE W BYDGOSZCZY JEST ZAWISZA. TERAZ MAMY PREZYDENTA, KTÓRY O TYM NIE PAMIĘTA”. Tak bardzo nie spodobało się to prezydentowi Konstantemu Dombrowiczowi, iż uznał on za stosowne donieść do prokuratury
Festiwal mimu w Warszawie
Japończycy na początek, Rosjanie na deser Międzynarodowy Festiwal Sztuki Mimu, ósmy już z kolei, który organizuje Teatr na Woli, przebiegał w duchu powrotu do źródeł. Już spektakl inauguracyjny, „Fugue X” japońskiej grupy Derashinera Company, w choreografii i reżyserii Shuji Onodera, nie posiłkował się słowem, jak to w latach poprzednich bywało, ale zamykał w obrębie mimu. Punkt wyjścia: bohater, który znajduje pod latarnią zwłoki mężczyzny i zostaje wplątany w tajemniczą intrygę gangsterską, to oczywisty pretekst do ukazania metafory pełnego przemocy świata.
Zaproście go do stołu
Poseł PiS Paweł Kowal dał się ostatnio poznać jako najbardziej wygłodzony uczestnik śniadania w Radiu ZET. Pałaszował wystawione na stół frykasy z ogromnym zapałem, jakby od kilku dni nic nie jadł, a gdy już się nasycił, wstał i przed końcem radiowej dyskusji wyszedł ze studia, nie żegnając się ani nie mówiąc „dziękuję”. Zdradził tym samym swój styl postępowania w poprzednim wcieleniu, gdy jako wiceminister spraw zagranicznych uczestniczył w licznych przyjęciach dyplomatycznych. Jadł, jadł i wychodził. I co tu się
Tak sie bawi elyta
Sami swoi w nowym wydaniu. Tak można nazwać konkurs dla historyków, w którym nagrody ufundowali: IPN (prezes Kurtyka, janczar PiS), Polskie Radio (prezes Czabański, jastrząb PiS) i Telewizja Polska (prezes Urbański, wielogłowy smok PiS). Ta trójka wyłożyła 150 tys. zł na nagrody, wyciągając je wcześniej od nas – Bogu ducha winnych podatników RP. Przewodniczącym jury zrobili radnego PiS z Krakowa, a wzmocnili go Targalskim, wiceprezesem radia z nadania PiS. By jasełka były pełne, nagrody
Radek bez trwogi
Bomby kasetowe to broń barbarzyńska. Tak twierdzi 111 krajów, które opowiedziały się za zakazem używania tych pocisków. Polska jest odmiennego zdania. Znany mudżahedin Radosław Sikorski wprost przyznaje, że „bombardowanie bombami kasetowymi nie jest takie uciążliwe”. Twierdzić inaczej nie może, wszak bomb kasetowych w czasie ostatniej wojny użyła armia tak miłującego pokój państwa jak Gruzja. Na marginesie, Polska również ma w swoim arsenale bomby kasetowe.






