Blog

Powrót na stronę główną
Opinie

Państwo na straży sprawiedliwości społecznej

W społeczeństwie polskim dominują postawy egalitarne W dniach 27-31 sierpnia br. Instytut Badań Społecznych i Międzynarodowych Fundacji im. Kazimierza Kelles-Krauza we współpracy z ośrodkiem badawczym Mareco Polska, członkiem Gallup International, przeprowadził badanie na 1048-osobowej próbie, poświęcone problematyce egalitaryzmu. Kwestionariusz składał się z dziewięciu stwierdzeń – tak skonstruowanych, by stosunek do nich odzwierciedlał poglądy respondentów na temat sprawiedliwości społecznej. Stwierdzenia, do których ustosunkowywali się ankietowani, poprzedzało pytanie: W jakim stopniu Pan/Pani zgadza się (lub nie) z następującymi stwierdzeniami?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

24.09 Szok. U przyjaciół w Słowenii, do których dotarłem po dwutygodniowym pobycie w Chorwacji, zobaczyłem na ekranie komputera ikonę. Postać z dużą ilością włosów. Kto to? – zapytałem gospodarzy. Rokita – usłyszałem. A skąd on wziął włosy? To Nelly, jego mądra żona. A on gdzie? Udaje, że się wycofał. No i wtedy zrozumiałem, że Rokita naprawdę realizuje stare, dobre polskie powiedzenie: „Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. 25.09 OBWE pojedzie na wybory do Szwajcarii. Do nas nie, bo my jesteśmy krajem demokratycznym.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Gołota kontra Konopka

Osiem razy Wiesław Konopka wierzył, że nasz „White Power” wygra w ringu. Osiem razy się zawiódł. 6 października na walkę już nie pójdzie Niedaleko Łomży rozciągają się połacie słynnego poligonu Czerwony Bór, a obok niego leży wieś Bacze Mokre. Tam żyją Konopkowie, ludzie odważni. Mało jest rzeczy, których by się zlękli, za to niektórymi zadziwiali całą Polskę. Od zawsze chodzili na grzyby na teren poligonu, co było jak chleb z masłem, ale kiedy już to robili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Widmo ideału

„Ekipa” jest blisko Polski, ale daleko od rzeczywistości Gdyby wyreżyserowany przez Agnieszkę Holland, Katarzynę Adamik i Magdalenę Łazarkiewicz serial „Ekipa” powstał w normalnym kraju, byłby uwielbianym hitem, ale wówczas musiałby mówić o czymś zupełnie innym, niż mówi. Pisząc „normalny kraj”, mam na myśli państwo, w którym społeczeństwo uczestniczy w wyborach, dobrze rozumie demokratyczne reguły, w jakich funkcjonuje, a aktywne postawy obywatelskie są czymś naturalnym. W takim kraju nie byłoby codziennego politycznego serialu medialnego o wysokiej oglądalności, w którym „życie toczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

„Krauze” i „Morda”

Telewizyjna kampania PiS i PO Kampania wyborcza dopiero się rozkręca, a już mamy pierwsze hity: telewizyjne spoty Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej w mafijno-kryminalnej oprawie, z „oligarchami”, salonami, cygarami i ananasami w tle. Oba sztaby wyborcze – PiS najpierw, PO w złośliwej odpowiedzi – skorzystały z usług tych samych aktorów, co tylko podkreśla humorystyczną aurę unoszącą się nad tymi filmopodobnymi produkcjami. Przy okazji dwóch nieznanych aktorów – Krzysztof Wojciechowski i Mirosław Kowalczyk – przeżywa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nie ma już malinowych chruśniaków

Zbigniew Zapasiewicz Teatr nadaje komunikat, ale ile człowiek z niego zrozumie, zależy od jego wrażliwości i wyobraźni – Czym jest dziś teatr? – Zależy, co rozumiemy pod tym pojęciem. W moim przekonaniu teatrem jest wszystko, co jest między ludźmi. Wszystko jedno, czy idziemy na wykład uniwersytecki, czy do kościoła, czy gdziekolwiek, gdzie jedni ludzie chcą coś przekazać drugim – to wszystko jest teatrem… – Miałem na myśli coś znacznie bardziej konkretnego, czyli polski teatr. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Bułgarski szeryf

Korupcja i nieudolność zawodowych polityków sprawiły, że władzę w Bułgarii weźmie były ochroniarz Żiwkowa? Zrobił niezwykłą karierę polityczną, która zadziwia nie tylko Bałkany, ale zaczyna być głośna w całej Europie. Masywny 48-latek z głową ogoloną prawie na zero, w czarnej skórzanej kurtce lub czarnej koszuli sprawia wrażenie typowego wykidajły w nocnym klubie. Jemu samemu zależy na wizerunku silnego mężczyzny, który nie przestrzega zbytnio konwenansów. W jednym z wywiadów sprzed paru lat powiedział: „Mam bystry refleks i nie cierpię jeść

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Apel do głupich

Geniusz socjotechniczny PiS polega na tym, że partia ta jak żadna inna dotąd w sposób otwarty i bez żenady zwraca się do półgłówków, upatrując w nich siłę, na której warto się oprzeć. Jest to gra ryzykowna i broń obosieczna. PiS produkuje więc spoty telewizyjne o „oligarchach”, na których tęgawi faceci piją litrami wino musujące, które udaje szampan, zakąszając je ananasami, jakby nie stać ich było na jabłka lub gruszki, które są droższe niż ananasy. Klepią się po plecach i całują z dubeltówki, a także

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Szkody Fotygi

Jeszcze w zeszłym tygodniu grzmiała. Dowiadywaliśmy się, że: „Nota werbalna, która była przedstawiona Polsce w tej sprawie, jest niestosownym dokumentem. Proponowałabym, aby dziennikarze i całe społeczeństwo zjednoczyło się w obronie Polski przed szkalowaniem, z którym mamy do czynienia, a które jest inspirowane przez opozycję”. Cóż, jestem opozycją, ale przysiąc mogę, że tego akurat nie inspirowałem. I prawie porwany płomiennym apelem pani minister spraw zagranicznych IV RP już ruszyłem bronić Polski przed szkalowaniem, kiedy okazało się, że jednak nie szkalowali. Tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Był w ubiegłym tygodniu prezydent Lech Kaczyński w Ameryce. I zaraz posypały się w MSZ komentarze dotyczące tego wydarzenia. A raczej – pewnych okoliczności z tym związanych. Zacznijmy od Sadosia. Otóż ten wiceminister, gdy przyszedł z Kancelarii Premiera do MSZ, niemal od startu wykonał dwa działania. Po pierwsze, wprowadził się do gabinetu Rafała Wiśniewskiego, tak jakby chciał pokazać, że jego na górze (gdy jeszcze był w MSZ jako rzecznik i pełnomocnik od obrazu Polski w świecie, darł koty z Wiśniewskim…). Po drugie, na dzień

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.