Blog
7.07.2007 – Ślubne szaleństwo
Miejsce na wesele 7 lipca trzeba było zaklepać dwa lata temu. Weronika nikogo poza Adamem nie widzi. Oczy się jej śmieją, gdy na niego patrzy. Uważnie słucha, gdy on mówi. Nie zauważa zachwyconych jej urodą męskich spojrzeń. Miłością obdarzyć mogłaby cały świat. Marzena Gryczko, jej matka, chciałaby, aby to uczucie przetrwało. Ma nadzieję, że przysięga wyszeptana w dniu złożonym z trzech siódemek zapewni córce miłość. Justyna Szewczyk po prostu kocha. Kocha codziennie i zwyczajnie,
Droga na Krym
Ukraina na pięć lat przed Euro 2012 Korespondencja z Ukrainy Na początku czerwca, dzięki uprzejmości naszych ukraińskich kolegów, mieliśmy z Piotrkiem Belicą, fotoreporterem, okazję wziąć udział w 9. Międzynarodowym Rajdzie Żurnalistów, odbywającym się pod roboczym hasłem: „Droga na Krym – problemy i perspektywy”. Teraz, gdy wspólnie będziemy organizować piłkarskie Euro 2012, kierunek ukraiński jest bardzo na czasie. W ramach rekonesansu spróbowaliśmy przyjrzeć się, jak wygląda kraj naszych południowo-wschodnich sąsiadów na pięć lat przed XIV
Pamiętnik IV Rzepy
26.06 W Moskwie, gdzie z mauzoleum pod Kremlem chcą wysiudać Lenina, podobno prezydent Putin zawarł w tej kwestii porozumienie z komunistami, że w zamian za to, bo jest płacz i lament, Włodzimierz Iljicz będzie wożony z miasta do miasta, żeby go można było podziwiać, nie ruszając się z domu. Tak więc z wodza rewolucji przemieni się w Lenina obwoźnego. A prezydent Putin będzie miał gdzie mieszkać po śmierci. 27.06 Pan premier powiedział, że obecne Niemcy przypominają mu czasy nazistowskie. Skąd on je pamięta, nie wiem, ale powiedzieć tak o Niemcach w obecnej
Pierwiastek?
Bardzo dobrze bawiliśmy się z okazji szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Jest w tym niewątpliwa zasługa naszego rządu, który zadbał o odpowiednią atrakcyjność tego zdarzenia. Najpierw więc zapowiedział, że zamierza umrzeć za tzw. pierwiastkowy system liczenia głosów w głosowaniach unijnych, co zaniepokoiło opinię międzynarodową. Grozę sytuacji spotęgował zaś fakt, że Sejm RP, także głosami rzekomo opozycyjnej Platformy Obywatelskiej, wyraził poparcie dla samobójczych zamiarów bliźniaków, być może w cichej nadziei, że dotrzymają oni słowa.
PiS skisł
Partie polityczne w Polsce zaczynają się rozkładać po dwóch latach rządzenia. Wtedy kończy się powyborczy, pozwycięski zapał. Nie można już winą za bieżące kłopoty obarczać formacji poprzednio rządzących. No i nowe elity zaczynają czuć słodycz konsumowania władzy. Rozkład wieszczą różne zjawiska. Nowa elita władzy, panie i panowie posłowie, zmienia się zewnętrznie. Kiepskie garnitury, przyciasne koszule i źle dobrane krawaty ustępują tym markowym, szytym na miarę. Nad doborem krawatów czuwają już
Notes dyplomatyczny
Mamy lato, czyli sezon na wyjazdy i na powroty. Choć w dzisiejszych czasach – bardziej na powroty. Wraca więc do kraju Michał Radlicki, ambasador w Rzymie. Ho, ho, wielu to podekscytowało, bo Radlicki to człowiek Geremka, więc zastanawiano się, co też pani Fotyga wymyśli, by uprzykrzyć mu życie. Archiwum? Brak pokoju i biurka? Przeniesienie do dyspozycji kadr? Zdaje się, że to wszystko jest już nieaktualne, bo Radlicki nie wróci do MSZ, znalazł sobie lepszą pracę na mieście. Tym sposobem pozbawiając paru ludzi przyjemności…
Daje im szkołę w Brukseli
Kiedyś od ucznia dostałam maila: „Dzień dobry. Szukam żony polskiego pochodzenia. Czy mogę się uczyć z panią polskiego?” – śmieje się Joanna Karczewska Ma 26 lat, nietuzinkową urodę i nie boi się nowych wyzwań. W 2000 r. z Włocławka wybrała się na studia do Warszawy. Dziś jest właścicielką szkoły językowej w Brukseli. Między Flamandami i Holendrami O nauczaniu i tłumaczeniu myślała od dawna. Miłość do języków zaczęła się w rodzinnym Włocławku. Wybrała tam klasę z rozszerzonym programem języka niemieckiego.
Niepokoje na folwarku
KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM Minęło 637 dni od rozpoczęcia pościgu za układem! a „UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU! W lipcu 1980 roku Zbyszek Bujak i Zbyszek Janas, wtedy młodzi robotnicy z Ursusa, zwrócili się do mnie i do Ryszarda Bugaja o zaopiniowanie ich projektu tak zwanego dodatku drożyźnianego, czyli sposobu waloryzacji płac wobec narastającej wtedy inflacji. Nasza opinia była im potrzeba jako ekonomiczne uwiarygodnienie pomysłu, który chcieli wprowadzić do postulatów przygotowującej się do strajku






