Blog
Czy Polska jest krajem przyjaznym dla kobiet?
PRO Maryla Rodowicz, piosenkarka Raczej tak. Nie chodzi tylko o to, że Polska jest krajem szarmanckich panów, którzy chętnie oferują pomoc kobiecie. Wszystko to jest przecież wynikiem historycznie uwarunkowanej tradycji. Chodzi o to, że polskie kobiety zawsze musiały być dzielniejsze i odważniejsze niż w innych częściach Europy. Więc same wywalczyły sobie taką pozycję. Kobiety były też zawsze bardzo aktywne w wielu dziedzinach, np. w kulturze polskiej i sztuce. Tutaj sukcesy i powodzenie też zawdzięczają głównie sobie.
Śledczy Rokita
Raport Rokity to przede wszystkim atak na Michnika i Agorę. Dlaczego? Sejmowa Komisja Śledcza miała zakończyć prace do jesieni 2003 r., potem do końca roku 2003. Kolejnym terminem był 29 lutego 2004 r., teraz jej przewodniczący, Tomasz Nałęcz mówi, że chciałby, ażeby komisja przyjęła raport do końca marca. Czy można mu wierzyć? Bardzo trudno. Swoje raporty przedstawili już Zbigniew Ziobro, Jan Rokita – w „Rzeczpospolitej” i Tomasz Nałęcz – w „Gazecie Wyborczej”, co raczej przekreśla
Wszystkie błędy Sojuszu
SLD nie znajduje się jeszcze w sytuacji katastroficznej. Jego grzebanie jest przedwczesne Dr Jerzy Głuszyński – socjolog, wiceprezes i dyrektor Instytutu Badania Opinii i Rynku Pentor SA – Poparcie dla SLD spadło do poziomu 12-13%. Pana to chyba nie dziwi? – I tak, i nie. Dziwi mnie zachowanie liderów SLD, takie fatalistyczne przyzwolenie na to, aby proces, który jest katastrofalny dla Sojuszu, toczył się, biegł swoim rytmem, bez rzeczywistej próby jego zatrzymania.
Nie umierać za Hausnera
Polską racją stanu nie jest realizacja planu wicepremiera, ale zastąpienie go programem adekwatnym do realiów i akceptowanym przez większość Co najmniej do końca 2002 r. SLD przypominał o nieszczęściu spowodowanym przez rząd Jerzego Buzka – dziurze budżetowej. Potem przez rok Leszek Miller podkreślał, że Polskę uratował i dziurę zatkał. Od kilku miesięcy słyszymy jednak, że narodową sprawą… jest naprawa finansów publicznych. Potencjalny w dziele naprawy aliant – tzn. PO – ogłosił, że będzie współdziałać z rządem z pobudek patriotycznych. Od czasu gdy Rokita
Czy muszki śnią o elektrycznych bananach?
Dowiedzieliśmy się już, że szympansom, a szczególnie ich podgatunkowi Bonobo, nie brakuje inteligencji. Usłyszeliśmy też niedawno, że psy, towarzyszące człowiekowi od kilkunastu tysięcy lat, są nawet od małp rozumniejsze. Ostatnie zaś badania wykazały, że także zwyczajne muchy nie są pozbawione rozsądku, przy czym szczególnie obdarzone nim są muchy owocówki. Jednym z najważniejszych zmysłów służących dobrze musze jest wzrok, ponieważ nie jest wprawdzie tak czuły, jak oko ludzkie na kształty, ale za to bardzo wrażliwy na najmniejsze przejawy ruchu w polu
FAKTycznie nie jest SUPER
Tabloidy prześcigają się w epatowaniu agresją i chamskim słownictwem Winna jest złotówka. Tyle kosztuje egzemplarz dziennika „Fakt”. A to z kolei denerwuje wydawców konkurencyjnego „Super Expressu”. – Cena „Faktu” nie pokrywa nawet kosztów produkcji – pomstuje Zbigniew Benbenek, współwłaściciel „SE”. – To bzdura – ripostuje Wiesław Podkański, prezes Axel Springer Polska, wydawcy „Faktu”. W ten sposób mimo zapowiedzi o rywalizacji prowadzonej w białych rękawiczkach, mamy regularną wojnę na noże. Jak
Premier, czyli człowiek Putina
Michaił Fradkow, nowy szef rosyjskiego rządu, już na wstępie zapowiedział zmniejszenie liczby ministerstw Na półtora tygodnia przed pierwszą turą wyborów prezydenckich w Rosji walka o Kreml wydaje się równie nieciekawa jak w poprzednich tygodniach. Prasa, z natury rzeczy żywiąca się przede wszystkim sensacją, z trudem znajduje kontrowersyjne czy chociażby emocjonujące zdarzenia. „Dobrze chociaż, że mieliśmy zmianę premiera”, napisał niedawno jeden z felietonistów dziennika „Kommiersant”. Rzeczywiście, jeśli cokolwiek wywołało większe zainteresowanie Rosjan
Folkfeminizm, czyli spadaj facet, ale koniecznie wróć
Po ostatnim moim tekście, w którym omawiałam prowadzone w „Wysokich Obcasach” rozmowy panów Świetlickiego i Dyducha z innymi panami, kilka znajomych osób i czytelniczka zwróciło mi uwagę, że popełniam błąd. Taki mianowicie, jak ujęła to czytelniczka, że traktuję „Wysokie Obcasy” jak poważne pismo, podczas gdy to tylko „pismo z obrazkami”, a do panów Świetlickiego i Dyducha podeszłam jak do dorosłych ludzi, choć nie są oni dorośli. (Za list bardzo dziękuję!). Ale jednak jest tak, że z założenia nie rozróżniam rzeczy błahych i niebłahych. Nie zajmujemy się wszak tutaj
Zabrze kupi, Zabrze sprzeda
Żeby nie zostać rozliczony, były prezydent zapisał się do Platformy Reprezentujący Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Roman Urbańczyk rządził Zabrzem przez ponad 11 lat. W ostatnich wyborach przegrał w drugiej turze z kandydatem lewicy, Jerzym Golubowiczem. Został jednak radnym, chciał nawet stanąć na czele rady miejskiej. Nie udało się, bo nie uzyskał poparcia m.in. radnych z Platformy Obywatelskiej, kierowanej w Zabrzu przez Sławomira Peleca, choć władze w komisjach dzielone były wspólnie. Teraz działalnością poprzedniego zarządu miasta interesuje
Potrafię śmiać się z siebie
Nikt z widzów nie utożsamia się z Maliniakiem, każdy widzi w nim swojego krewnego lub sąsiada Roman Kłosowski (ur. 14.02.1929 r. w Białej Podlaskiej) – warszawską PWST ukończył w 1953 r., po czym trafił do teatru w Szczecinie, gdzie debiutował rolą Frania w „Szczęściu Frania” Perzyńskiego. Od 1955 r. występuje w Warszawie. Wśród jego teatralnych ról są m.in.: Spodek w „Śnie nocy letniej”, Szwejk w „Przygodach dobrego wojaka Szwejka”, Ryszard III w „Ryszardzie III” Szekspira, Horodniczy w „Rewizorze” Gogola i in.






