Blog
Terroryzm w stylu Hollywood
Gdyby nie 11 września, „Suma wszystkich strachów” przeszłaby bez echa „Czekamy, aż skrzydło motyla rozpęta huragan, którego sam Bóg nie zdoła opanować”. Ten nieco kiczowaty cytat nie pochodzi bynajmniej z traktujących o wojnie z terroryzmem przemówień któregoś z amerykańskich oficjeli. Słowa te w filmie „Suma wszystkich strachów” wypowiada przywódca zjednoczonych neonazistów. Ów złowieszczy sojusz wkrótce po uduchowionej przemowie swego lidera dokona nuklearnego zamachu na stadionie w Baltimore podczas finału Super Bowl. Neonaziści spróbują zrzucić winę na Rosjan
Krótkie obrazki z życia służb wartowniczych kilku armii
Izrael, 15 stycznia 2003 r. Dowódca sztabu generalnego przyjmuje pułkownika, który wraca z Hebronu. – Zadanie wykonane? – Tak jest, panie generale! Z bezwzględną konsekwencją!!! – Został jakiś dom?! – Ależ skąd, rozjechaliśmy wszystkie buldożerami wedle rozkazu! – A zauważyliście w czasie tej akcji coś, co by nasuwało jakieś podejrzenia? – Nie, zdziwiło mnie tylko, panie generale, że Palestyńczycy ratowali z domów przede wszystkim łóżka. – No tak, mogłem się tego domyślić – zauważył
Sąsiedzi Miedzi
KGHM nie tylko daje pracę i sponsoruje wiele przedsięwzięć lokalnych, ale pomaga też zdobyć fundusze z Unii Europejskiej Tutejsze miasta i miasteczka sprawiają wrażenie oazy dostatku w nędznym pejzażu Polski prowincjonalnej. Widać to już na pierwszy rzut oka. Po liczbie nowobudowanych domów i wyglądzie budynków sprzed lat. Po sklepach zaopatrzonych nie gorzej niż wielkomiejskie. I braku tabliczek „Sklep do wynajęcia”. Można to rozpoznać też po liczbie restauracji, barów i kawiarenek i ich wystroju, często kosztownym. Widomym znakiem dostatku tutejszych
Świta Papieża
Podczas każdej pielgrzymki Janowi Pawłowi II towarzyszy 30 osób. Oprócz wysokich urzędników Kurii Rzymskiej z Papieżem jeżdżą m.in. dwaj lekarze, członkowie Gwardii Szwajcarskiej, ochrona osobista, kamerdyner i siostra zakonna Co tak naprawdę zmieniło się w papieskich podróżach, odkąd Jan Paweł II musi pokonywać coraz większe ograniczenia wynikające z jego dolegliwości i wieku? To pytanie zadałem jednemu z prałatów z Kurii Rzymskiej, który towarzyszył Papieżowi w ostatnich pielgrzymkach. „Pokazały one – odpowiedział po namyśle ów ksiądz – że autorytet
Krótki, nerwowy sen
Kuchnia polska „Chaque époque reve la suivante”, pisał Michelet. Właściwie nie powinienem tego tłumaczyć, ponieważ jeśli spieszymy się do Unii Europejskiej, to język francuski – jednego z głównych krajów UE – powinien być nam znany równie dobrze jak niemiecki i lepiej niż angielski. Ale Michelet pisał, że każda epoka śni o następnej. Jeśli to prawda, to śnimy snem nerwowym i krótkim. Czytając prasę, śledząc media, wreszcie słuchając głosów polityków, można bowiem bez trudu
Uniopolokatolo
Z gadziej perspektywy Co powie papież tym razem? – spekulowano na medialnej, politycznej giełdzie. Energicznie, żywiołowo, bo na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych w tym czasie panował zastój, kicha zupełna. Sugerowano, że tym razem papież powie coś o wilczym kapitalizmie, który tak niedawno odczuli pogryzieni przez niewidzialny wolny rynek robotnicy ze Szczecina. A może o efekcie cieplarnianym, o wyniszczaniu lasów na drugiej półkuli, skąd niedawno papież wrócił i biblijnych potopach na naszej? A może o globalizacji, która coraz bardziej dopada szaraka Polaka
Notes dyplomatyczny
Latawiec wyleciał. Od wielu tygodni trwały przepychanki dotyczące logo Polski. Departament Promocji naszego MSZ wiele miesięcy temu wymyślił, że MSZ-etowskie publikacje, strony internetowe i gadżety powinny być oznaczone logo. Bo tak jest fajniej. Potem takie logo zamówił. A potem… Otóż logo jest na tzw. luzie; napis Polska pisany jest rozchwianymi literami, a literka \”k\” to człowiek puszczający latawca. Z biało-czerwoną szachownicą. Teraz ten miły napis, dobry na logo biura turystycznego, będzie
Tyle wolności, ile godności
„Unia jest zbudowana na niepodzielnych, powszechnych wartościach godności ludzkiej, wolności i solidarności”, stanowi preambuła przyjętej w Nicei Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Nie bez powodu przypomina o tym rzecznik praw obywatelskich, Andrzej Zoll, w przedłożonej Sejmowi informacji na temat swojej działalności w 2001 r. Zajmując się problematyką naszej integracji z Unią Europejską, wskazuje, że powinna być ona rozpatrywana nie tylko i nie przede wszystkim w aspekcie gospodarczym. Argumentuje, że Unia raczej dość szybko przerodziłaby się w arenę niekończącej się
Ogórek, lincz i kreatywna księgowość
Sierpień jest zwykle sezonem ogórkowym. Wszędzie, ale nie w kraju Ubu Króla, w której to sztuce nasz kraj pełnił rolę podobną do Danii w „Hamlecie”, choć oczywiście znalazł się na wyższym poziomie uogólnionej śmieszności. Akcja toczyła się „w Polsce, czyli nigdzie”, ponieważ nie istniał wówczas na mapie nasz ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane i miasta, i wioski, w niebycie była też wtedy nasza droga, którą wskazują Słońce i Gwiazda. Słońce, wiadomo, to ten, kto najjaśniej świeci, a Gwiazda
Rozkradziona brygada
We wzorcowej do niedawna 6. Brygadzie Artylerii w Toruniu przepuszczono ponad milion złotych Wojskowi zwykli mawiać, że „Toruń artylerią stoi”. Bo istotnie, w mieście były: jeden z największych w Europie artyleryjskich poligonów, jedyna w Polsce Wyższa Szkoła Wojsk Rakietowych i Artylerii, no i perła Pomorskiego Okręgu Wojskowego – 6. Brygada Artylerii. „Szóstą” jeszcze w połowie lat 90. uważano za wzorcową jednostkę. Bez przerwy odwiedzali ją Niemcy, Szwedzi czy Amerykanie. Dziś jest inaczej. Poligon zmienia się w wysypisko śmieci,








