Blog
„Życie” na krawędzi
Dziennikarze „Życia” złożyli w sądzie wniosek o upadłość Domu Wydawniczego „Wolne Słowo” z powodu jego niewypłacalności „Brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła”, zwykł mawiać Mark Twain. Przykład „Życia” to potwierdza. Choć w ubiegłym tygodniu na konta dziennikarzy wpłynęła kolejna rata za kwiecień, nadal oczekują na wypłatę zaległych pensji. Wielu nie liczy już na dalszą pracę w gazecie. Chcą jedynie otrzymać swoje pieniądze, bo firma każdemu z nich jest winna kilka tysięcy złotych. Są coraz
Obnażanie na ekranie
Widzowie mają już dość telewizyjnej spowiedzi Polacy są bardzo umiejętnymi uczniami. Szybko przyswajają sobie materiał z zakresu „oferta programowa mediów”, a potem rozglądają się za następnymi propozycjami. Polskie programy telewizyjne żyją o wiele krócej niż na Zachodzie. Kolejne gatunki są przez nas pochłaniane, przeżuwane i wypluwane. Właśnie tak stało się z programami typu talk show. Choć nadal gromadzą przed telewizorami miliony widzów, ich popularność pomału gaśnie. W porównaniu z rokiem 2001 ich audytorium jest
Polska w amerykańskim zwierciadle
W krucjacie przeciwko terroryzmowi Waszyngton uznał nas za wyjątkowo wiarygodnego partnera Trojański koń Ameryki (w Europie) czy po prostu amerykański przyjaciel? Każda dyskusja na temat stosunku Polaków i polskich władz wobec Stanów Zjednoczonych w ostatnich latach musi odwoływać się i do tego pytania. W gorących dniach lipca 2002 r. emocjonalny charakter tej kwestii wzmocniła wizyta Aleksandra Kwaśniewskiego w Waszyngtonie i Detroit. Nie tylko my, ale także amerykańskie – i zachodnioeuropejskie – media odnotowały wyjątkowy charakter przyjęcia polskiego prezydenta
Artysta musi umieć się sprzedać
Polacy są przekonani, że tylko my rozumiemy muzykę Chopina Rozmowa z Piotrem Palecznym, pianistą – Co pan robi, że prawie nigdy nie można pana zastać w Polsce? – Dużo podróżuję. W kończącym się właśnie sezonie koncertowym byłem w Japonii, Chinach, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, objechałem Amerykę Południową, byłem też w wielu krajach Europy. Grałem w najbardziej prestiżowych salach koncertowych świata: w Carnegie Hall w Nowym Jorku, w Orchestra Hall w Chicago, Musikverein we Wiedniu i w sali Gewandhaus w Lipsku. Ponadto jestem
Kultowe przedmioty PRL
Dziwaczne, śmieszne, wzruszające, czasem zaskakująco ładne Kultowe przedmioty stawały się nimi już w PRL. To, że czymś niezwykłym jest spódnica bananowa, wiedziała każda dziewczyna lat 70. Ale kremplina, ortalion czy „gruźliczanka” dopiero w latach 90. nabrały szczególnego blasku. Bo stempel kultowości od zaraz dostawał każdy przedmiot w PRL naśladujący Zachód, natomiast kultowość późną otrzymały przedmioty typowo socjalistyczne, jednak tylko te, które były naszą próbą uprzyjemnienia sobie życia w tamtym okresie.
Urodzeni w siodle
Arek pewnie wkłada nogę w strzemię. Odbija się od ziemi i zwinnym ruchem sadowi w siodle. Na tle ruin zamku Krzyżtopór w Ujeździe wygląda niczym kawalerzysta z minionej epoki. Ma 20 lat, konie i jeździeckie arkana zna od podszewki. Za chwilę ruszy na popis kaskaderskich umiejętności. Uważnie spogląda na porosły trawą, wilgotny po deszczu zamkowy dziedziniec. – Powinno się udać – mówi cicho sam do siebie. Po krótkim cwale robi zwrot. Pochyla się, trzymając w dłoni lancę.
A mówił, że kocha
Dziewięć miesięcy po wakacjach w szpitalach dzieci rodzą dzieci Czternastoletnia dziewczyna myślała, że ma guz w brzuchu. Poszła do lekarza. Ten miał przeczucie i zrobił jej szczegółowe badania. Okazało się, że jest w zaawansowanej ciąży. „To niemożliwe, w końcu jestem dziewicą”, mówiła zapłakana nastolatka. Przyznała się jednak, że podczas wakacji chodziła z kolegami do kina, a po kinie wszyscy szli nad rzekę. Było wino, słońce, woda. „Ale my tylko rozbieraliśmy się i całowaliśmy. Nic więcej nie robiliśmy”, dziwi się. Gdy rodzice dowiedzieli się
Z kopalni na swoje
60% górników potrafiło za otrzymane odprawy stworzyć nowe miejsca pracy Grodziec – dzielnica Będzina – leży już gdzieś na granicy końca świata. W centrum ogrodzone drewnianym płotkiem podwórko i parasole, pod którymi siedzi kilku młodych mężczyzn. Nad dwoma schodkami prowadzącymi do ciemnej piwiarenki widnieje jeszcze zgaszony neon z reklamą browaru. Mężczyźni spotykają się tu przynajmniej raz w tygodniu, żeby spróbować znaleźć odpowiedź na pytanie: co robić? – Od dwóch lat próbujemy zrobić coś sensownego
Nasz publiczny
Iran nie jest krajem, za którym przepadam, i wygląda na to, że nie przepada za nim i większość młodych Irańczyków, którzy z powodu zacofania ekonomicznego i bezrobocia coraz częściej uciekają w świat. Ale od czasu do czasu potrafi zaskoczyć jakimś pomysłem, który mnie się podoba. Otóż wyczytałem w jednej z gazet, że na chłostę i grzywnę skazano ośmiu członków piłkarskiej reprezentacji Iranu za odwiedzenie domu publicznego w Teheranie. I krążą opinie, że to kara zbyt okrutna. Być może, w tamtym rejonie świata i owszem, ale u nas mogłaby przynieść naprawdę zbawienne
My się Unii nie boimy
Główny produkt KGHM – katody miedziane – odpowiada najwyższym wymaganiom Londyńskiej Giełdy Metali Parlament tworzy prawo dostosowujące Polskę do Unii Europejskiej. Organy państwa zapewniają, że poradzą sobie z przygotowaniem nowych przepisów lub zmianami już obowiązujących. Pytanie, czy dadzą sobie radę także ci, którzy będą musieli stosować je w praktyce. Wygląda bowiem, że o istnieniu „odbiorców” prawa unijnego zapomniano. – Czy wprowadzanie ustawodawstwa unijnego przyprawia was o trwogę? – to pytanie zadaję w jednym








