Blog
Z przewodnikiem na wakacje
Po Polsce, po świecie, z wycieczką, samochodem albo na rowerze „Podróż bez przewodnika, to podróż po omacku?” – reklamuje się jedna z oficyn wydających informatory turystyczne. I rzeczywiście, kto dzisiaj wybiera się na wakacje bez przewodnika? Oferta rynkowa jest szeroka, na każdą kieszeń; publikacje różnią się zakresem informacji, ceną i jakością (od eleganckich na kredowym papierze, z pięknymi fotografiami, po broszury bez ilustracji). Po Polsce Krajowych przewodników jest pod dostatkiem. Najbardziej popularne są serie wydawnictwa Pascal („Dookoła Polski”, „Praktyczny przewodnik”), cenione za szczegółowe
Berlińskie misie i tolerancja
Symbolem Berlina jest niedźwiedź, jego rzeźbione wizerunki na co dzień towarzyszą mieszkańcom stolicy Niemiec. Także te najmłodsze wpisały się już w krajobraz okolic supernowoczesnego Sony Centre. Jednak to, co mogą oglądać – od lipca do listopada – na plenerowej wystawie „United Buddy Bears” turyści z całego świata, jest wyjątkowe. W bliskim sąsiedztwie Reichstagu i Bramy Brandenburskiej – niemal na linii dawnego podziału Wschód-Zachód, z lasem dźwigów Potsdamer Platz w tle – stworzono niezwykły
Ile zarabia Murzyn w III lidze?
Piłkarze z Afryki przyjeżdżają do nas po sławę na miarę Olisadebe, a znajdują pracę na bazarach – Ile zarabia Murzyn w trzeciej lidze? – Ty nie mów do mnie Murzyn, jak ty tak mówisz, to znaczy, że ja dla ciebie jestem gorszy człowiek. – Ależ skąd. To będę mówił po imieniu, Peter, dobrze? – czarny jak sadza chłopak z wygoloną głową jest piłkarzem drugiego zespołu Legii Warszawa. – Ty, biały i inaczej nie mówię. Jak chcesz obrazić, to wołaj Murzyn, ale my jesteśmy black
Setka dzieci państwa Dowlaszów
Przez pierwszy rodzinny dom dziecka w Polsce w ciągu 44 lat przeszło prawie stu wychowanków Na wieść o chorobie Mamy, Radek natychmiast, najbliższym samolotem, przyleciał z Florydy do Warszawy, dalej pociągiem do Szczecina. Bez wahania zostawił swoje amerykańskie biznesy – firmę budowlaną i sklep z drogimi ciuchami. U Mamy nie mógł być długo, zaledwie kilka dni, ale obiecał, że wkrótce wróci na dłużej. Najstarsze córki przyjechały przynajmniej na miesiąc, Ela z Berlina, a Inka z Krakowa. Codziennie przychodzi Ulka, która mieszka
Utrata zaufania
Prawo i obyczaje Upadek obyczajów jest ciężką plagą czasów dzisiejszych. Bardzo dotkliwie daje się nam we znaki zwłaszcza poczucie, że coraz mniej jest ludzi, których możemy darzyć pełnym zaufaniem. Nagminnie są łamane przez naszych bliźnich reguły, od których zależy nasz los w wielkich i małych sprawach. Czy nie ma już ludzi, na których można polegać jak na legendarnym Zawiszy? Życie w społeczeństwie, w którym nikt nikomu nie może ufać, jest po prostu koszmarem. Tak było w czasach panowania wielkich despotów, w państwach policyjnych, gdzie
Spałem i jechałem
Horror zaczyna się latem. Człowiek zap… po cztery trasy tygodniowo i nie piśnie nawet o dziewięciogodzinnym dniu pracy Poważne wypadki polskich autokarów, które wydarzyły się w ostatnich tygodniach, sprawiły, że tematem bezpieczeństwa transportu wakacyjnego zajęli się wszyscy: rodzice dzieci wyjeżdżających na obozy, dziennikarze i politycy. Marek jest kierowcą autobusu z prawie 20-letnim stażem. Większość zawodowego życia spędził za kierownicą autokarów wożących wycieczki zagraniczne. Pracuje w dużej firmie przewozowej w Warszawie. Bieda panie,
Bestia
Wieczory z Patarafką Mamy ojczyznę, jaką mamy: zarazem snobistyczną, ale mało podatną na wstrząsy intelektualne. Chciwą na cudzoziemszczyznę, ale ksenofobiczną. Wrażliwą na modę, ale w istocie konserwatywną, ludowo-katolicką, semper fidelis. W tym poczciwym kraju mało jest miejsca dla osobowości tak kontrowersyjnych jak Aleister Crowley, czy w ogóle okultyzm. Są wprawdzie rodzimi okultyści, jest nawet cała „okultura” i właściwy jej ruch wydawniczy, ale to wszystko cichutko, skromniutko, żeby nikogo nie obrazić. Polski okultysta ukrywa rogi, chowa ogon w spodnie, a kopyta
Ci szaleni Polacy
Zapiski polityczne Polak to istota raczej ślamazarna, niemrawa i powolna, jeśli sądzić po zachowaniu urzędników biurowych i wielu innych funkcjonariuszy publicznych, po działaniu sądów czy po ściganiu przestępców. Sytuacja zmienia się radykalnie, gdy Polak dosiądzie rumaka. Może być żywy, czyli koń, ale to raczej dawne dzieje. Obecnie te funkcje pełni pojazd spalinowy, czyli samochód. Polak dosiadający takiej maszyny zmienia się w ciągu kilku sekund ze ślamazarnego, niemrawego i powolnego osobnika w istotę pełną ognia i lekkomyślności.
Ekożur na zakwasie
Talerze z pszenicznych otrębów do zjedzenia W Maćkowicach od lat ludzie w niedzielę chodzą do kościoła na dwie tury: jedna na 8, druga na 9.30. Jeszcze kilka lat temu po mszy kobiety szły do domu, a mężczyźni do sołtysa pogadać o polityce. Teraz wielu zachodzi do starej agronomówki. Obowiązkowo. Z meldunkami przychodzą do tej agronomówki, z pytaniami: – Czy ziemia okrzemkowa podsypana pod krzaczki nie zaszkodzi dojrzewającym malinom? Eugeniusz Machaj nigdy nie wymawiał się niedzielą. Jak było trzeba, to najmował transport i przywoził ziemię, a potem
Polski kierowca – zły kierowca?
Jeżeli nie zmienimy zasad szkolenia, nasi kierowcy staną się postrachem unijnych dróg i autostrad Polscy kierowcy są sprawcami coraz większej liczby wypadków w kraju i za granicą. Prowadzący pojazdy są źle wyszkoleni i należą do grupy najgorzej wyszkolonych kierowców w Europie. Nagminnie łamią prawo, popisują się drogowym cwaniactwem, są chamscy i nieuprzejmi. Niestety, bardzo często prowadzi to do wypadków i co za tym idzie – zwiększa się liczba ofiar śmiertelnych na drogach. Wysiłki, aby ten stan rzeczy zmienić








