Blog

Powrót na stronę główną
Świat

Morderca przebrany za Śmierć

W karnawałową noc miłośnik horrorów zabił 12-letnią dziewczynkę Gdy Vanessa umierała, jej rodzice tańczyli na balu w najbardziej huczną noc niemieckiego karnawału. Obłąkany morderca zadał dziewczynce 12 ciosów długim nożem. Zamiast twarzy miał trupią czaszkę. „To najbardziej brutalne zabójstwo, jakie można sobie wyobrazić. Od 35 lat pracuję w policji, a jeszcze nie widziałem czegoś podobnego”, mówi szef specjalnej komisji dochodzeniowej, Klaus Bayerl. Do zabójstwa, które wstrząsnęło Niemcami, doszło w idyllicznym bawarskim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Sindbad w Teatrze Polskim

Z kultury orientalnej oprócz egzotyki i mody niewiele pasuje do dzisiejszej rzeczywistości, a przede wszystkim niewiele zgadza się z wpajanymi dzieciom zasadami europejskiej dydaktyki. W „Księdze tysiąca i jednej nocy” opowiadającej o przemyślnej Szeherezadzie, legendarnych skarbach sezamu, bogatych sułtanach, potężnych dżinach i talizmanach, przygody bogatego młodzieńca o imieniu Sindbad obfitują w krwawe sceny przemocy i gwałtów – bez których bohater nie zdołałby przeżyć. W porównaniu ze współczesnymi filmami młodzieżowymi, gdzie krew tryska na wszystkie strony, a każde przewinienie jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Urodzinowa wystawa Janusza Stannego

Zdaniem niektórych, pierwszym dowodem na satyryczny stosunek Janusza Stannego do rzeczywistości jest fakt, że urodził się 29 lutego. Dzięki temu bez oszukiwania, mając lat 70, mógł obchodzić 17. urodziny. W tym roku artysta obchodził je hucznie, wśród tłumu przyjaciół, znajomych, uczniów i fanów. Janusz Stanny uwielbiany jest przez swoich studentów płci obojga – na otwarciu urodzinowej wystawy jego rysunków w warszawskiej galerii Test pojawiło się mnóstwo młodych ludzi. Na wernisażu nie zabrakło

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Kim jest polska feministka?

Zygmunt Kałużyński, krytyk filmowy Małgorzata Domagalik twierdzi z uporem, że wcale nie jest feministką, a takie zachowania ekstremalne, prowokacyjne i w rezultacie kończące się na daremnej krzykliwości, są u nas marginalne. Co innego feministki w świecie. Rzecz ciekawa, że w krajach, gdzie najwcześniej feministki wystąpiły z manifestami i zyskały uprawnienia, dochodzą do wniosku, że nie są szczęśliwe. Nie mają tego, co jest potrzebne, i choć są kompletnie wolne, wariują, czego świadectwem jest „Dziennik Bridget Jones”. Dla kontrastu w krajach zacofanych w traktowaniu kobiety, gdzie siedzą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Jestem feministką

Pierwsza była Ewa. Z tym zgadzają się nawet najtwardsi mizoginiści. Także ci, którzy na co dzień obrzucają epitetami feministki. I nie wiedzą biedacy nawet tego, że femina z łacińskiego to kobieta, a feminizm znaczy tyle, co kobiecy. Wokół tego ruchu, sięgającego Wielkiej Rewolucji Francuskiej, wyrosło w Polsce wiele mitów. Słowem „feministka” manipuluje się, jak komu wygodnie. Dla środowisk prawicowych i kościelnych stało się ono uosobieniem wszelkiego zła. I jeśli tylko szatan chodzi po świecie, to przybrał on szatę polskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Skończył się czas sezonowej wyprzedaży

Trzeba zrewidować program przebiegu procesów prywatyzacyjnych. Ostatni ku temu moment Rozmowa z Wiesławem Kaczmarkiem, ministrem skarbu – Niedawno powiedział pan, że gdy został pan ministrem i zorientował się w sytuacji w spółkach skarbu państwa, wiedza ta przerosła pańskie najbardziej pesymistyczne obawy. – Nie spodziewałem się, że można traktować powierzony menedżerom majątek w aż tak woluntarystyczny sposób. Chodzi o sposób wydawania pieniędzy, o formułowanie strategii rozwoju, o odpowiedzialność za przedsiębiorstwo. Poraziła mnie swoista beztroska. Czy to w planowaniu działań inwestycyjnych, czy w nieuzasadnionych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Dobry człowiek na złej posadzie

Bez uprzedzeń Prasa informuje, że „około 750 naukowców, duchownych, lekarzy, pisarzy, artystów, polityków, biznesmenów i dziennikarzy” ogłosiło list otwarty w obronie czci prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, profesora Leona Kieresa. W liście czytamy: „Wobec prezesa IPN … dopuszczono się insynuacji, nacechowanych nienawiścią do innych ras, narodów i wyznań”. Jak to zwykle bywa z tekstami pisanymi zespołowo, i ten nie jest zbyt jasny. Mniejsza o szczegóły. Profesor Kieres jest z całą pewnością porządnym człowiekiem i jeśli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Hanka Bielicka – magnetyczna diablica

CHARAKTER (Z) PISMA Z pozoru towarzyska, wszędzie roztacza swoje wdzięki, by przekonać nas o swojej niewinności – ale gdy tylko otworzy usta, zaczyna zgrzytać. To egoistka i oportunistka. Lubi wyprowadzać w pole ludzi i bezwstydnie z tego korzysta. Dręczy ją jednak pojęcie dobra i zła. Wszystkie litery pani Hanki są duże, szerokie, lecz niezbyt okrągłe (zawierają sporo kątowatości) – to sugeruje, iż jest osobą śmiałą, przedsiębiorczą, przywódczą, kochającą błyszczeć. Zdarza się jej jednak wpadać w kłótliwość. Bywa wtedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Terapeuci z ulicy

Wyszukują narkomanów na dworcach i w śmietnikach. Dają im czyste strzykawki, żeby się nie zarażali. Próbują uratować od śmierci Dariusz Rutkowski wkłada do dużej torby igły, strzykawki, opatrunki, bandaże, spirytus, gazę oraz broszury informujące policję o charakterze akcji. W drugiej mieści się plastikowy zbiornik na zużyte „sprzęty”. Tak wygląda ekwipunek streetworkera. Dariusz jest pracownikiem warszawskiej poradni Monaru, za moment wybierzemy się na Dworzec Centralny, największy warszawski bajzel. Tak narkomani nazywają miejsce, gdzie kupuje się i sprzedaje narkotyki.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polacy potrafią docenić swoją partnerkę?

PRO Marek Jurek, poseł PiS, b. szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Choć rycerskość wobec kobiet słabnie, to myślę, że w porównaniu z innymi narodami europejskimi nadal jest w Polsce wiele adoracji dla płci pięknej. Cudzoziemki przybywające do Polski albo stykające się z Polakami na obczyźnie na ogół to sobie bardzo cenią, bo potrafimy być szarmanccy. Nawet wśród młodzieży da się dostrzec wiele pozytywnych odruchów, chociaż kultura masowa brutalizuje wzajemne odniesienia. KONTRA Katarzyna Piekarska,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.