Blog

Powrót na stronę główną
Opinie

Słowa, słowa, słowa…

Liberum veto Przed paroma laty przeszłam trzygodzinną operację, która od chirurga wymagała szczególnej precyzji, a od anestezjologa – czujności, czego warunkiem jest spokój wewnętrzny. Śledząc dyskusję o „łowcach skór”, zastanawiam się, czy dziś łatwo o taki spokój najrzetelniejszym nawet lekarzom, członkom grupy zawodowej tak bezpardonowo atakowanej? I czy aby część dziennikarzy nie przekracza cienkiej linii dzielącej ujawnianie prawdy w interesie społecznym od polowania na sensacje, które przyciągają licznych czytelników? Wszak jest tajemnicą poliszynela, że na wolnym rynku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak rozkradano Polską Miedź

Dwa miesiące „pracy”, 160 tys. zł odprawy – w taki sposób byłe władze KGHM nagradzały swych przyjaciół KGHM to potężna i bogata firma, jedna z wizytówek polskiego przemysłu. 18 tys. pracowników, 5 mld zł rocznego przychodu, nieograniczone możliwości. Ale w minionych latach, gdy władzę w kombinacie sprawowała ekipa związana z AWS i UW, stał się on sztandarowym przykładem marnowania publicznego majątku, wykorzystywania państwowych posad dla robienia podejrzanych prywatnych interesów i wyprowadzania majątku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wielka afera maklera

Czy bogobojny ojciec rodziny zdefraudował 750 mln dolarów? John Rusnak udzielał się w radzie parafialnej kościoła Świętego Serca i regularnie chodził na mszę. Był filarem lokalnej społeczności w Mount Washington, dobrej dzielnicy Baltimore. W rzadkich wolnych chwilach działał w centrum ceramiki artystycznej, a nawet sam lepił garnki. Miał opinię kochającego męża, wzorowego ojca dwóch córek i uczynnego sąsiada. A jednak ten szacowny dżentelmen, drobnomieszczanin w każdym calu, nagle znalazł się w centrum

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Agenci w brunatnej partii

Próba zdelegalizowania NPD skończyła się w Niemczech skandalem „Skompromitowani aż do szczętu”, pisze hamburski tygodnik „Der Spiegel”. „W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych doszło do niewiarygodnych i chaotycznych wpadek”, oskarża bawarski polityk Günther Beckstein. Ale także lewicowi parlamentarzyści SPD i Zielonych mówią o katastrofie, która zagraża demokratycznemu państwu prawa. W wyniku skandalu może utracić stanowisko federalny minister spraw wewnętrznych, Otto Schily. Afera zmniejsza także szanse koalicji kanclerza Schrödera we wrześniowych wyborach do parlamentu. Oto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Żuławy – raj podtopiony

Pierwszy atak powodzi w tym roku został odparty Rozlewiska połyskują w słońcu, hen aż po horyzont. W niektórych miejscach cofają się, odsłaniając tłuste, czarne łachy ziemi. Woda jest wszędzie. Wylewa się z przydrożnych rowów, wypełnia po brzegi kanały, zamienia w błotnistą breję nieutwardzone drogi, podwórka i obejścia. W jej kałużach przeglądają się zgrzybiałe wierzby. Tak dziś wygląda krajobraz między Tczewem a Elblągiem. W Gronowie o wodzie rozmawiają wszyscy. W budynku urzędu unosi się zapach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ryzykownie jeździsz – więcej płacisz

Resort finansów chce powiązać koszty leczenia ofiar wypadków z odpłatnością OC Na pytanie agenta ubezpieczeniowego o ilość stłuczek i wypadków kierowca z reguły odpowiada, że jeździ bezpiecznie i w związku z tym przysługuje mu największa zniżka za jazdę bezszkodową, która dochodzi do 50-60% składki podstawowej. Ubezpieczyciel nie ma możliwości sprawdzenia, czy klient mówi prawdę, bowiem nie istnieje centralny rejestr wypadków, a kierowcy często po odebraniu odszkodowania zmieniają towarzystwo ubezpieczeniowe. same baranki drogowe Projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym, zgodnie z którym sprawca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Alaska pod Rabką

Pierwsze Mistrzostwa Polski Psich Zaprzęgów na średnim dystansie wyłoniły krajową czołówkę maszerów Startowi psich zaprzęgów towarzyszy zbiorowa histeria zawodników. Czworonogi dają wyraz zdenerwowaniu głośnym ujadaniem, wyciem albo skomleniem. Hałas wzmaga się, gdy sędzia główny, Andrzej Zamojski, zaczyna odliczanie. Zaprzęg wreszcie gwałtownie rusza, psy pędzą jak huragan, ale… za pierwszym zakrętem sanie się zatrzymują, a czworonożni zawodnicy załatwiają tzw. dużą potrzebę. – To z nerwów – tłumaczą poganiacze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

I Polacy swój (niebieski) laser mają

Czy nowy wynalazek wprowadzi nas do czołówki światowej optoelektroniki Prof. Tadeusz Suski, fizyk z zespołu Centrum Badań Wysokociśnieniowych Polskiej Akademii Nauk, który zaprezentował działanie „niebieskiego lasera”, tak opisuje ostatnie dni tego etapu projektu: – Prace trwały już od dwóch lat, ale urządzenie ciągle nie wykazywało właściwej akcji laserowej, tzn. nie świeciło skupioną wiązką laserową. Wreszcie 12 grudnia ub.r. laser zaświecił na niebiesko. W miesiąc po laboratoryjnym sukcesie naukowcy z PAN urządzili specjalny pokaz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Telefon dla kota

Wojskowy Telefon Zaufania ma przeciwdziałać fali Zwykły pokój biurowy w budynku Bez Kantów z pięknym widokiem na Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie. W pokoju tylko jedna osoba w mundurze lub po cywilnemu, telefon, biurko, ekspres do kawy. To tutaj dzwonią ludzie zaniepokojeni lub zagrożeni zjawiskiem fali. Pierwsze słowa dyżurującego brzmią niezmiennie: „Wojskowy Telefon Zaufania – słucham?”. – I bez tego telefonu wiedzieliśmy, że fala w wojsku istnieje – mówi mgr Irena Baczyńska z Departamentu Społeczno-Wychowawczego MON. – Ważne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Naprawiam gospodarkę

Wiem, co trzeba zrobić i potrafię to zrobić. Nie wiem, czy mi się uda Rozmowa z Markiem Belką, wicepremierem, ministrem finansów – Łatwiej było przejmować kierowanie polską gospodarką, Ministerstwem Finansów po Grzegorzu Kołodce czy po Jarosławie Baucu? – Pytanie jest retoryczne. Wtedy gospodarka była w znakomitym stanie. Paradoksalnie miałem wówczas trudności z realizacją budżetu na rok 1997 z powodu… doskonalej koniunktury. Gospodarka tak wspaniale szła, że banki w ogóle nie były zainteresowane kupowaniem papierów skarbowych. W związku z tym, to może

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.