Blog
Notes dyplomatyczny
SLD dyskutuje z ministrem Bartoszewskim. Zadają mu pytania, piszą listy. Nie tak dawno, w grudniu, minister odpowiadał na interpelacje posła Pastusiaka, m.in. tłumacząc, dlaczego w MSZ nie przeprowadza się konkursów na stanowiska dyrektorów i wicedyrektorów departamentów, tylko mianuje się tzw. p.o. Minister przyznał wtedy, że nie jest to dobra praktyka i obiecał jej ukrócenie. I co? I nic. 15 stycznia p.o. zastępcy dyrektora Departamentu Strategii i Planowania mianowany został Wiktor Ross, były ambasador w Mołdawii. A 16 stycznia p.o. zastępcy
Lewy prosty
Leszek Miller o rządzie: Mając takie wyniki, każdy przyzwoity rząd podaje się do dymisji. Ale, oczywiście, słowo “przyzwoity” nie dotyczy rządu Jerzego Buzka. Jan K. Bielecki o Mirosławie Czechu: Sekretarz partii, Mirosław Czech, mówi wręcz o potrzebie zwiększania obecności państwa dla wyrównywania szans ludzi i regionów. To jest podejście klasycznej socjaldemokracji, w tyle za premierem Blairem. Aleksander Smolar o Pawle Piskorskim: Prawdziwą, nie futurologiczną, koalicję z SLD to zawarł Paweł Piskorski w Warszawie. Aleksander
Kempski odszedł, przyjaciele zostali
W tygodniku “Przegląd” nr 2 (56) z dnia 8.01.2001 r. w artykule “Kempski odszedł, przyjaciele zostali” zamieszczono nieprawdziwe informacje, jakoby Wydział Kontroli Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach prowadził kontrolę działalności PKS w Żywcu, w którym to przedsiębiorstwie dochodziło do wyłudzenia państwowych pieniędzy. Kontrolerzy mieli wyłapać tylko jedną nieistotną usterkę. Oświadczam, iż kierowany przeze mnie Wydział Kontroli UW nigdy nie kontrolował ww. przedsiębiorstwa. Nieprawdziwą jest także, zawarta w ww. publikacji, informacja, jakoby Dyrektor Generalny Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach
Listy
*Reprywatyzacyjna niesprawiedliwość W „Przeglądzie” z 15.01.br. przeczytaliśmy mądry artykuł p. Andrzeja Dryszla pt. „Reprywatyzacyjna niesprawiedliwość”, który wywołał nasze oburzenie na decyzję Sejmu. Lektura artykułów dotyczących reprywatyzacji skłoniła mnie do dodania własnych wspomnień jeszcze sprzed wojny. Razem ze mną do szkoły chodziły dzieci – jak to się mówiło – z „czworaków” od jaśnie pana dziedzica. Nigdy nie zapomnę tych wynędzniałych, obszarpanych, często głodnych dzieciaków. Ich rodzice pracowali od świtu do nocy na polu pana dziedzica za worek
Jedź i nie łam się
Narciarze najczęściej mają urazy nóg, snowboardziści – barków, łokci i nadgarstków Niedzielni sportowcy na stokach są najbardziej narażeni na urazy. Ich mięśnie i kości nie są przygotowane do wzmożonego wysiłku przez dwa tygodnie ferii. Efekt? W tym okresie, gdy wszyscy, bez względu na wiek, umiejętności i możliwości kondycyjne oddają się zimowym szaleństwom, służby medyczne notują największą liczbę potłuczeń, zwichnięć, skręceń i złamań. Zwichnięcie A skręcenie Wbrew obiegowym opiniom zwichnięcie i skręcenie to nie to samo. – Skręcenie to uszkodzenie stawu –
Komputerowe badanie uczuć
Nie żałuje kiepskich romansów. Nagrodą pocieszenia bywa miłość – Zobacz, znowu jest coś nowego. Jakiś “Amorek”. Co to jest! Nowa moda? Powariowali, wszyscy zakładają biura matrymonialne. Przecież to nas wykończy – Monika zapaliła trzeciego papierosa, a Krzysztof pomyślał, że zaraz się udusi. Nie tylko od dymu. – Porozmawiamy w biurze – powiedział. Nad bramą starej kamienicy wisiała informacja, że biuro matrymonialne “Już we dwoje” powstało w 1946 r. Krzysztof uważał, że jego ojciec miał świetny
Ekologia i Przegląd
Nie tylko nietoperze Dziwię się, dlaczego część z nas ich nie lubi. Są włochate, bardzo czyste. Ale dzikich zwierząt nie należy dotykać Rozmowa z Krystyną Laskowską, członkiem Zarządu Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra” – Dlaczego nietoperze stały się w ostatnim czasie sztandarowym projektem „Salamandry”? – Nietoperze od początku istnienia „Salamandry”, w 1993 roku, były ważną częścią naszej działalności. Towarzystwo działa przecież w Poznaniu, a tutejsze tzw. fortyfikacje poznańskie są drugim pod względem liczebności nietoperzy miejscem zimowania
Została czapka z orzełkiem
Wojsko upomniało się o syna. Jak go tam wysłać, skoro ojciec zginął na przepustce “Kotań. 27 VII 1979. Kochany synu. List od ciebie otrzymałam jak również i kartki z życzeniami za które dziękuje. Synuniu bardzo mi przykro że tak zrobiłeś ale to trudno – jak sobie pościeliłeś tak się wyśpisz. Mogłeś poczekać jak przyjdziesz z wojska bo wiesz że i u nas cięszko bo wiesz że my się zadłużyli na ten samochód, a tu ciąża i wesele najmniej 40 tysięcy czeba. Ty o tym napszód nie pomyslałeś co to kosztuje.
Gospodarka i państwo
Im sprawniejsze jest państwo, tym skuteczniejsze są w swojej polityce rządy i tym szybszy jest rozwój społeczno-gospodarczy Podczas nieustannych debat o meandrach posocjalistycznej transformacji zazwyczaj mówi się tylko o fundamentalnych zmianach systemu gospodarczego, jakby tylko od tego zależała nasza przyszłość. Tymczasem równie istotne jest zredefiniowanie roli państwa. Wyłaniający się, rynkowy sposób funkcjonowania gospodarki wymaga głębokiej przebudowy jego instytucji. Przecież współdecydują one o efektywności społecznego procesu reprodukcji. Nowy, wyłaniający się w wyniku
Jak Ministerstwo Pracy daje i zabiera
W zeszłym roku Ministerstwo Pracy zapowiedziało, że sfinansuje pogotowia rodzinne, czyli takie domy, w których ludzie przyjmowaliby dzieci znajdujące się w trudnej sytuacji. Na krótko, jak to w pogotowiu. Organizacje pomagające rodzinom zastępczym i rodzinnym domom dziecka zabrały się za szkolenia przyszłych opiekunów. No, ale okazało się, że resort tylko fantazjował. Nie miał pieniędzy. Więc teraz gminy mówią, że żadnego pogotowia rodzinnego nie będzie. Sieroty społeczne nadal trafiają do domu dziecka, gdzie koszt utrzymania wynosi od 1,5 tys. zł






