Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Poszukiwany Anioł Stróż

Dzielnicowych w Polsce jest 9,5 tysiąca. Powinno być dwa razy tyle Bezpieczeństwo stało się towarem luksusowym. W ogłoszeniach o sprzedaży nowych mieszkań wykonawcy obiecują: strzeżony parking, całodobowy monitoring osiedla, prywatną ochronę. Na takie luksusy stać jednak niewielu. Mniej zamożni mieszkańcy blokowisk, starych kamienic, miasteczek muszą polegać na policji. A konkretnie: na dzielnicowych. Dzielnicowy ma pod opieką wyznaczony kwartał ulic w mieście, kilka wiosek w gminie. Przed 1989 r. był instytucją. – Potem “szychy”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Kompromis czy konfrontacja

Spotkanie Wojciecha Jaruzelskiego, prymasa Glempa i Lecha Wałęsy. Polityczny kamuflaż czy początek Okrągłego Stołu? Rozmowa z generałem Wojciechem Jaruzelskim – 4 listopada minęła kolejna rocznica tzw. spotkania trzech: Wojciecha Jaruzelskiego, Józefa Glempa, Lecha Wałęsy. Czy spotkanie to było realną szansą na powołanie Rady Porozumienia Narodowego, na porozumienie narodowe? Szansą na uniknięcie stanu wojennego? Czy też przeciwnie, w świetle trwających od dawna przygotowań do jego wprowadzenia rodzajem politycznego kamuflażu? – W różnych środowiskach, a nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Listy

*Musimy poczuć się bezpiecznie Z uwagą i nadzieją przeczytałem w 39 numerze “Przeglądu” artykuł “W obronie własnej” i odpowiedzi na pytanie, czy polskie ustawodawstwo wystarczająco chroni prawo do obrony. Większość wypowiadających się twierdziła, że prawo mamy dobre, natomiast zawodzi praktyka. W tym momencie omal nie straciłem owej nadziei, gdyż takie postawienie sprawy, jak poucza historia, nic dobrego nie wróży. Prawo to nie tylko konstytucja. To również przepisy określające kompetencje, obowiązki i odpowiedzialność instytucji i osób działających w ramach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Szalupowe nastroje urzędników

Listopad to nie jest pora radosnych uniesień i przypływu optymizmu. Kaprysy pogody i zwiększona podatność na stresy w zupełności wystarczają, by czuć się podle. A co dopiero, gdy na to wszystko nakładają się kolejne porcje złych wiadomości. Popatrzmy, jakie sygnały wysyłają do nas ostatnio politycy. Trwają coraz bardziej jałowe spory o przywództwo i nowy kształt AWS. Jak można za nimi nadążyć, skoro politycy AWS zmieniają swoje miejsca i poglądy szybciej, niż trwa druk naszego tygodnika. My nie nadążamy. A czy zdążą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

W Polsce, czyli nigdzie

W czasach panowania socjalizmu, pod rządami PZPR inteligencja katolicka była dyskryminowana. We władzach państwowych obowiązywał numerus clausus i do tego wymagano jeszcze spełnienia warunków, które mogły uchodzić za zaparcie się niektórych swoich poglądów. W korpusie oficerskim, Służbie Bezpieczeństwa i na wielu stanowiskach kierowniczych było jeszcze gorzej, bo wobec praktykujących katolików rygorystycznie stosowano numerus nullus. W wielu uczelniach wyższych, choć nie we wszystkich, katolikom utrudniano tzw. karierę, nie dopuszczając ich, na przykład, do stanowisk rektorskich. To prawda, że istnieli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Jest się nad czym zadumać

Moje, nieraz wyrażane publicznie, uznanie dla osoby Lecha Kaczyńskiego osłabło nieco po przykrym dla nas wszystkich wydarzeniu, jakim stała się ucieczka groźnego przestępcy, podejrzanego o zabójstwo równie zapewne niebezpiecznego człowieka, którym był niejaki Persching, gangster zawodowy. Okazało się, nie po raz pierwszy, iż nasze więzienia nie zabezpieczają społeczeństwa przed bandytami, którzy jak gminna wieść niesie, kierują z kryminałów poważnymi akcjami przestępczymi, bywają ponadto zwalniani na wolność pod byle pozorem i w ogóle mają się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pół żywa, pół martwa

Piszę ten felieton w dniu Święta Zmarłych, a więc wyborny to czas, aby pomówić o zjawisku pół martwym, a pół żywym, pół zwiędłym, a pół kwitnącym, takim, co “ciągle zdycha, a zdechnąć nie może” – jak pisał Gombrowicz o naszej Ojczyźnie jako całości. Tym zjawiskiem jest książka. Dla statystycznego Polaka książka już zdechła, ponad połowa statystycznych Polaków przez cały rok nie miała książki w ręku, spora jest też część takich, co wprawdzie książkę w ręku mieli,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Pełna utopia

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Przyszły rok konstytucyjny organ władzy RP, zwany Sejmem, upatronił Stefanem prymasem Wyszyńskim. Patronat przyjęto przez aklamację. To znaczy posłanki i posłowie wstali, zaklaskali, a Pan Marszałek uznał, że “kto przeciw – nie widzę”. Jak w starej balladzie Jacka Kleyffa. Poza tym rok przyszły może być też pod patronatem Ignacego Paderewskiego i paru innych bohaterów narodowych. Bo co to szkodzi uchwalić patronat. Kto by o tym w przyszłym roku pamiętał. Poza gronem zainteresowanych. Zresztą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Kwaśny tort

ZAKAZANE MYŚLI KOBIET Mężczyźni żałują, że po 1989 r. w ogóle dopuścili kobiety do polityki. Ale stało się – w ramach źle pojętej demokracji. Teraz parlamentarzyści jakoś tolerują koleżanki, które schroniły się w Parlamentarnej Grupie Kobiet (razem raźniej), ale zarzekają się, że nie dopuszczą do żadnej ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn. Poza tym żartują sobie, że założą Parlamentarną Grupę Mężczyzn. Jednak najdowcipniejszy jest Ryszard Bugaj, który zaproszony na spotkanie kobiet ze świata polityki potoczył wzrokiem po sali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Czyżby kurek z ambasadorami został wreszcie odkręcony? Takie przekonanie jest w MSZ. Bo Władysław Bartoszewski udał się na rozmowę z Aleksandrem Kwaśniewskim i wrócił z niej bardzo zadowolony. Co załatwił? Do tej pory prezydent dwukrotnie zablokował kandydatury ambasadorów proponowanych przez MSZ – Agnieszki Magdziak-Miszewskiej do Moskwy i Jerzego Marka Nowakowskiego do Wilna. Ci, którzy znają się na sprawach wschodnich, twierdzą, że słusznie. Ale poza tą dwójką na zgodę prezydenta czeka jeszcze kilkunastu innych kandydatów, więc trzeba było z nimi coś zrobić. I w tym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.