Blog

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Listy od czytelników nr 42/2021

Prekursorzy rasistowskiej rasy panów Fragment książki Gregora Ziemera „Jak wychować nazistę” (PRZEGLĄD nr 38) nawiązuje do programu tworzenia dominującej, aryjskiej rasy i formowania nowego człowieka w hitlerowskich Niemczech. Jednym ze sposobów eliminacji ze społeczeństw osobników „słabych i z defektami” była sterylizacja kobiet, również tych zaliczających się do wrogów państwa. Sterylizacja nie była wymysłem III Rzeszy, ojcem eugeniki, tj. nauki mającej na celu poprawę populacji za pomocą planowanej hodowli, w celu ulepszenia human race, był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Fundusz (nie)sprawiedliwości

Pieniędzy dla pokrzywdzonych nie ma. Są za to miliony na fundacje prokościelne i zgodne z linią władzy „Sprawiedliwe państwo to takie, które staje w obronie bezbronnych i słabych. Które niesie im skutecznie pomoc, gdy jest ona najbardziej potrzebna. Nie opuszcza ich w dramatycznych momentach, gdy padli ofiarą przestępstwa albo innego nieszczęścia, lecz ich wspiera. Pomagać sprawiedliwie to znaczy przyjąć takie reguły postępowania, które wynikają z poczucia solidarności z ofiarą przestępstwa”, napisano górnolotnie na stronie internetowej Funduszu Sprawiedliwości. Rzeczoną sprawiedliwość pomysłów Zbigniewa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje Wywiady

Ceramika lepiona przeszłością

Glina uczy pokory. Czasem dużo się nalepisz, nastarasz, a przy wypalaniu i tak wszystko popęka Katarzyna Ziomek vel Pepe – rzemieślniczka artystyczna i właścicielka pracowni ceramicznej PePesza Ceramik Jak długo jesteś związana z rękodzielnictwem? Co cię do tego skłoniło? – Zawsze lubiłam plastykę, lubiłam tworzyć, chociaż skończyłam szkołę budowlaną. Z wykształcenia jestem renowatorem zabytków. Po szkole średniej dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak Małopolski Uniwersytet Ludowy we Wzdowie, który kształci rzemieślników

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Oksford dla wybranych

Liczba młodych Europejczyków próbujących dostać się na studia w Wielkiej Brytanii spadła o co najmniej 40% Po wydaleniu Rafała Ziemkiewicza z Wielkiej Brytanii w mediach społecznościowych zaroiło się od wyrazów sympatii dla Anglików. Chwalono ich za zdecydowane działanie wobec szerzącego mowę nienawiści dziennikarza. Padły również pytania o to, skąd redaktor Ziemkiewicz wziął astronomiczną sumę na kształcenie córki w Anglii. Odpowiedź brzmi: pojechała, bo jest wybitnie zdolna albo bogata. Wraz z wejściem w życie pobrexitowej umowy handlowej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Hołd zębny „Trotyla”

Troska „Trotyla”, czyli Cezarego Gmyza, o Macierewicza jest tak wielka, że obejmuje nawet stan jego uzębienia. W cotygodniowym pitu-pitu w „Do Rzeczy” padł „Trotyl” na kolana przed Antonim i złożył mu hołd zębny. A było tak: Antoni z bólem zęba pojechał na ostry dyżur stomatologiczny. Nie zgubił się, bo służbową furą wozi go żandarmeria. Skromnie stanął w kolejce. Czekał dwie godziny. Bez efektu. Wsiadł więc do autka i fru. Dla „Trotyla” czekanie Antoniego w kolejce to dowód jego niezwykłej skromności. Bo przecież mógł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Mam gdzieś wolność słowa Ziemkiewicza

Sam incydencik niewpuszczenia do Wielkiej Brytanii skrajnie prawicowego polskiego publicysty Rafała Ziemkiewicza (dopowiedzmy, żeby nie bawić się w fałszywą elegancję, kindersztubę: faszyzującego rasisty, mizogina i homofoba) nie jest wart nie tylko mszy, ale nawet pochylania się nad nim. Systematycznie i świadomie przez kilka dekad publicyzowania i felietonowania wypracował sobie Ziemkiewicz obraz samego siebie zarysowany jak powyżej. I doskonale z tego żyje, równocześnie dojąc państwo socjalne (z dumą opowiada o swoim „krusowaniu” przez życie). Peroruje od dekad, że wszystko socjalne jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Chopin i polityka

Pozamuzyczne cele wizyty belgijskiej monarchini na konkursie pianistycznym V Międzynarodowy Konkurs Chopinowski, odbywający się od 21 lutego do 21 marca 1955 r. w salach uroczyście otwartego odbudowanego gmachu Filharmonii Narodowej w Warszawie był przede wszystkim wydarzeniem muzycznym – dla Polski tym ważniejszym, że zakończonym prestiżowym sukcesem. Jego zwycięzcą został urodzony w Chodzieży 23-letni Adam Harasiewicz, student w klasie fortepianu Zbigniewa Drzewieckiego w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie. Ale konkurs miał również konteksty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Opowieści z raju

Literacki noblista Abdulrazak Gurnah jest głosem naszych czasów – epoki wielkiej migracji ludzi, kultur i języka Zanzibar przeciętnemu Polakowi kojarzy się z rajskimi plażami, dobrą zabawą, wypoczynkiem i naszymi celebrytami. W dobie koronawirusa rodzime gwiazdy i gwiazdeczki latały na tanzańską wyspę robić sobie zdjęcia na social media, zażywać kąpieli słonecznych i oceanicznych, uprawiać pod palmami jogę, odkrywać siebie… I zapewne nie pytały miejscowych o Abdulrazaka Gurnaha, który na Zanzibarze się urodził i tej wyspie, lokalnej kulturze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Niby-polityka

Jeśli coś nam w Polsce realnie się powiększa, oczywiście oprócz cen, to matrix, w którym żyjemy. Gdyby oglądać to, co się dzieje, jak film, można by pomyśleć, że fantazja poniosła reżysera, że pokazane wydarzenia są mało realne. Niestety, nie jesteśmy w sali kinowej. Żyjemy tu i teraz. I co mamy? Patrząc od góry. Niby-, bo bezobjawowy, prezydent Duda. Niby-, bo wadliwie obsadzony przez i pod dojną zmianę, Trybunał Konstytucyjny. Niby-, bo bezwolny w ręku Kaczyńskiego, premier Morawiecki. Niby-marszałek Sejmu Witek, która mimo wielu wpadek do historii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Życie na popiołach

Czarny piasek na La Palmie pokrywa wszystko, ludzie przestali myć samochody czy zamiatać, bo to nie ma sensu Po 72 godzinach żeglowania z Madery na Wyspy Kanaryjskie nareszcie widać ląd. Pogoda nas nie rozpieszczała, mocno wiało, toteż z radością stawiam stopę na pierwszej wyspie, do której dopłynęliśmy. To znana mi z opowieści La Isla Bonita, La Palma. W porcie wita nas ognista muzyka – trafiliśmy w sam środek karnawału, zaraz po Rio najbardziej znanego na świecie. I… ostatniego, jak potem się okaże. Wybucha pandemia,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.