Jerzy Domański
Ofensywa Kołodki
Gdy tylko zaczynamy mówić o pieniądzach, emocje szybko rosną. To naturalne i ludzkie. I bardzo powszechne. Bo przecież zaglądanie do kieszeni sąsiadom i znajomym, zwłaszcza tym, którzy są znani szerszej publiczności, jest narodowym sportem bez mała na całym świecie. I niezależnie od tego, gdzie rzecz się dzieje, sposób myślenia jest podobny. Z jednej strony my, nieliczni uczciwi, ciężko i legalnie pracujący i płacący podatki, a z drugiej reszta – hochsztaplerzy, oszuści, kombinatorzy, naciągacze obchodzący prawo szerokim łukiem. Świat nie jest jednak
Kto jest bez grzechu?
Najczęściej komentowanym fragmentem ostatniej pielgrzymki Jana Pawła II była papieska krytyka filozofii liberalizmu. Już po raz dziewiąty Papież mówił bezpośrednio do swoich rodaków na ojczystej ziemi. Mówił językiem człowieka bardzo zatroskanego sytuacją, w jakiej znajdują się miliony Polaków. Widać było, że dobrze zna nie tylko skalę biedy, bezrobocia i bezdomności, ale wie także o egoizmie tych, którym transformacja przyniosła wielkie majątki. Nie zawsze zresztą zdobyte ciężką pracą. Karierę wśród osób wypowiadających się na temat
W cztery oczy z Bushem
Spojrzenie na sprawy polskie z perspektywy Waszyngtonu mogło podnieść na duchu nawet największych malkontentów. Atmosfera wizyty i sposób, w jaki prezydent George W. Bush i amerykańskie elity polityczne przyjmowały Aleksandra Kwaśniewskiego i polską delegację, jest bezprecedensowy w naszej historii. Nie tylko z powodu szczególnie uroczystej oprawy i wielu osobistych gestów George’a i Laury Bushów pod adresem naszej pary prezydenckiej. Swoją wagę mają przede wszystkim deklaracje i oceny zaprezentowane w czasie wizyty. Padły bowiem słowa, które daleko
Lepper przebije Kaczyńskich?
Poczucie bezpieczeństwa należy do najbardziej pożądanych stanów w naszym życiu. Na co dzień nieczęsto o tym myślimy. Podobnie jak o własnym zdrowiu. I dopiero gdy zaczynają się problemy, doceniamy te momenty, w których po prostu nic się nie działo. No tak. Ale ileż się trzeba napracować, żeby osiągnąć ten błogi stan spokoju. Ileż trzeba naprawdę solidnej pracy wielu ludzi i instytucji, by móc powiedzieć: „W Polsce jest dość bezpiecznie”. Minął kolejny spokojny dzień. Od kogo to w gruncie rzeczy zależy? Im lepiej pracują
Powrót Kołodki
Decyzja wicepremiera Belki o rezygnacji z dalszej pracy w rządzie została podjęta w takim momencie, że zaskoczenia nie kryli nawet ludzie, którzy z nim blisko współpracowali. Choć w rozmowach prywatnych od dość dawna mówił o ogromnej cenie, jaką przychodzi mu płacić za fotel ministra finansów. A że pieniędzy jest zawsze za mało, to użytkownicy tego mebla są atakowani przez wszystkich i za wszystko. I chociaż minister finansów ciągle dużo może, to jednak zarówno jego możliwości, jak i uprawnienia całego rządu są coraz bardziej ograniczone. Od paru
Pamiętamy, Herr Stoiber
Politycy takich państw jak Niemcy rzadko ulegają emocjom. A jeszcze rzadziej robią rzeczy przypadkowe. Chłodne kalkulacje i posługiwanie się rachunkiem kosztów to żelazna reguła od dawna obowiązująca w świecie polityki. Zwłaszcza wśród tych, którzy zajmują się nią w sposób profesjonalny. A do takich bezsprzecznie należy Edmund Stoiber, kandydat CDU/CSU na kanclerza Niemiec w jesiennych wyborach do Bundestagu. I to kandydat bardzo poważny, prowadzący w sondażach przedwyborczych i mający spore szanse na ostateczny sukces. Jeśli więc taki
Los trenera
Szybkie rozstanie z trenerem Engelem pokazuje, jak bardzo zmieniły się obyczaje i reguły rządzące światem sportu zawodowego. PZPN podziękował trenerowi za awans do finałów mistrzostw świata i rozwiązał z nim umowę o pracę. Dlaczego? Głównym i na dobrą sprawę jedynym powodem jest niezrealizowanie zadania, jakim było wyjście z grupy eliminacyjnej. Dla przeciętnego człowieka sport to po trosze rozrywka i zabawa. Ot, parunastu mężczyzn biegających za piłką. Ale tam, gdzie zaangażowane są miliony dolarów, zabawa się kończy.
Dublerzy Engela
Piłka uczy pokory. A mundial tym bardziej. Gdy trzy tygodnie temu pytałem na tych łamach, jak zagra nasza drużyna, cytowałem koreańskie media. I ich opinie o walecznych Polakach, głodnych sukcesu piłkarzach o charakterach zwycięzców. Po meczach z Koreą i Portugalią te opinie brzmiały jak ponury żart. Na piłkarzy wylano wiele kubłów czarnej farby. A Jerzy Engel, wcześniej noszony na rękach, w ciągu paru dni stał się obiektem drwin. Powszechne stało się żądanie dymisji trenera.
Zapomniana rocznica?
Niewiele jest krajów, które by przywiązywały tak wielką wagę do różnego typu rocznic jak Polska. Świętowanie stało się immanentną częścią nowego krajobrazu społecznego. Z jedną, choć zasadniczą poprawką. Świętowanie rocznic nie jest w Polsce wolne od aktualnych mód, trendów i doraźnego zapotrzebowania politycznego. Mamy bowiem do wydarzeń historycznych bardzo wybiórczy i wręcz skrajny stosunek. Od apologii, uwielbienia i wielkiej pompy po wstydliwe i prawie całkowite ich przemilczanie. Nie jestem naiwny i wiem, dlaczego tak się dzieje.
Wolę fighterów
Na kilka miesięcy przed wyborami samorządowymi sytuacja w Polsce przypomina kwadraturę koła. Widać, jak ubywa cierpliwości społecznej, a przybywa krytyki, krytyków i sygnałów rozczarowania polityką rządu. Oczywiście te oznaki zawodu rozkładają się nierówno i nie zawsze oznaczają, że ten czy ów minister źle pracuje. Polowanie na ministra Łapińskiego wiąże się przecież głównie z tym, że chce za dużo i za szybko. I że boleśnie dla establishmentu medycznego łamie dotychczasowe układy i powiązania sięgające całych dziesięcioleci. Problemem Łapińskiego jest i to, że gdyby w Polsce







