Jerzy Domański
Łamacz w roli kaznodziei
No to poświętowali. Każda okazja do pobiesiadowania w imieniu podatników jest dobra. A jak nie ma okazji, to obóz prawicy zjednoczonej posadami wymyślił nową. A co? Dlaczego PiS nie miałoby stworzyć własnej wersji historii polskiego parlamentaryzmu? Skoro udało się ustawić w kraju tyle pomników Lecha Kaczyńskiego i obsadzić go w roli prawdziwego przywódcy Solidarności, to wymyślenie 550. rocznicy poszło gładko. A jeśli coś jeszcze dziwi, to skromność władzy. Przecież bez większego problemu mogłaby ogłosić 800-lecie, a może i więcej. Niestety,
Wołyń – coraz dalej od prawdy
To nigdy nie powinno się zdarzyć. Ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest jedną z najtragiczniejszych kart w historii. I jedyną, która nawet po 75 latach nie została oceniona i osądzona przez państwo sprawców. Mimo niezbitych dowodów, tysięcy bezimiennych grobów i świadków zbrodni państwo ukraińskie po zmianie ustroju i władzy jest coraz dalej od prawdy. Nie tylko nie chce rozliczyć zbrodni UPA i OUN, ale wręcz tworzy z ich przywódców i oddziałów podstawę państwowego kultu. To chyba jedyny przypadek we współczesnym świecie, kiedy ze sprawców
Jak zaczęli, tak skończyli
Jak zmieniło się pojęcie honoru, zobaczyliśmy w końcówce meczu Polaków z Japończykami. Przez kilkanaście minut obie drużyny pozorowały grę. Japończycy zadowoleni niską przegraną kopali sobie piłkę na własnej połowie. Bez kontaktu z Polakami. A orły Nawałki? Czekały na końcowy gwizdek i powrót do domu. Żałosna była ta końcówka w wykonaniu zespołu, któremu w czasie przygotowań nie zabrakło ptasiego mleka, ale ambicji, by pokazać milionom widzów na świecie, że reprezentacja Polski ma charakter – już tak. Czy po takim mundialu ktoś dobrze wspomni
Gry podwórkowe
Uczniowie na wakacje. Rodzice na urlopy. Chłopi tuż przed żniwami wypatrują deszczu. A kibice? Poszerzyli wiedzę o kolejnym kraju afrykańskim. I oby nie była to jedyna korzyść z występu Polaków na mundialu. I temat, który mocno wpłynie na wakacyjne nastroje i rozmowy Polaków przy grillu. Trudno w to uwierzyć, ale oczekiwania kibiców przed wyjazdem do Rosji były ultraoptymistyczne. Według CBOS 18% Polaków liczyło, że nasza reprezentacja zostanie mistrzem, bądź wicemistrzem świata. 22% liczyło na mecz o trzecie miejsce. A 21% widziało drużynę Nawałki
16. pytanie: czy jesteś za Dudą?
Skoro od premiera Morawieckiego dostaliśmy pakiet pięciu obietnic, to prezydent Duda nie mógł być gorszy. I przebił go 15 pytaniami do planowanego referendum konstytucyjnego. Udała mu się też rzadka sztuka. Tym jednym ruchem ośmieszył siebie, PiS i ideę referendum, które myli z sondażem opinii publicznej. Jest coś jeszcze gorszego. Z propozycji pytań wynika, że Duda i jego hojnie opłacani współpracownicy mają mizerną wiedzę o obowiązującej konstytucji. Na którą zresztą Duda z dużym zapałem przysięgał. A może
Ile warte są sojusze?
Trudno sobie wyobrazić pomyślność kraju, który swoje bezpieczeństwo opiera na egzotycznych sojuszach. Tak jak trudno znaleźć w Europie kraj, który miałby w historii tyle nietrafionych sojuszy co Polska. Myślę tu oczywiście o czasach obecnej, choć względnej suwerenności naszego kraju. Co oznacza, że wyłączam lata 1945-1989 do odrębnej analizy. Ten okres wymaga poważnej i uczciwej oceny, na którą rządzący POPiS nie potrafi się zdobyć. I to nie z powodów ideologicznych, bo jak wiadomo, ludzi konsekwentnie ideowych nie ma tam zbyt wielu. Podobnie jak
Będzie się działo. Ale czy mądrze?
Gdybym miał najkrócej określić nastroje po lewej stronie, to przychodzi mi do głowy jedno słowo. Oczekiwanie. Złośliwcy powiedzą, że jest to czekanie na Godota. Albo szukanie polskiego Macrona. Kogoś, kto wygląda i zachowuje się jak Macron. Poszukiwany wcale jednak nie musi mieć jego sporego i różnorodnego doświadczenia w administrowaniu strukturami państwa i zarządzaniu dużymi projektami. Bo przecież u nas były i są kariery w stylu: pierwsza praca – minister lub poseł. I choć zawsze kończyły się klęską spadochroniarzy i ich promotorów,
Pozorowana walka z kibolami
Ile to już razy kibole przekraczali czerwoną linię? Ile razy słyszeliśmy od władz, że zrobią z nimi porządek? Lata mijają, a kibolstwo jest coraz bezczelniejsze. Czuje się coraz pewniej, bo pokazy chamstwa i agresji powiązało z wersją patriotyzmu, którą lansuje PiS. Rządząca partia flirtuje z prawicowymi narodowcami od lat. I wiele razy wychwalała te oprawy meczowe, które były związane z kultem „żołnierzy wyklętych”. Bagatelizowała zaś napisy lżące opozycję. PiS nie przeszkadzały treści rasistowskie, antysemickie
Marszałek z Matriksu
Mamy coraz większy problem ustrojowy. Krajem rządzi „poza trybem” schorowany poseł największej partii. A drugą osobą w państwie, po prezydencie Dudzie, któremu ufa już tylko 42% Polaków, jest marszałek Sejmu Kuchciński. Wiecznie przestraszony i kompletnie niesamodzielny nominat prezesa. Najczęściej tak skutecznie ukryty w gabinecie i chroniony przez straż marszałkowską, że nikt nie ma do niego dostępu. Konsekwentnie unika mediów i polityków opozycji. Przez ponad miesiąc nie znalazł chwili na rozmowę z protestującymi niepełnosprawnymi i ich opiekunami. Prawdziwy mąż stanu w kieszonkowym
Gdzie oni mają godność
Może jeszcze tego zbyt wyraźnie nie widać, ale sygnałów, że obóz władzy jest w kryzysie, dostarczają nawet sami rządzący. Rośnie lista wzajemnych pretensji. Posklejane przez Kaczyńskiego grupy już tylko oficjalnie prezentują wspólną linię. Manewr ze zjednoczoną prawicą udał się ponad miarę oczekiwań prezesa. Władzę zdobyto. Ale możliwość jej sprawowania ogranicza stan kadr. Bardzo miernych, jeśli patrzeć na kwalifikacje, ale za to niezwykle pazernych w korzystaniu z przywilejów. Z taką armią nie można za długo pociągnąć. Tylko do czasu, gdy suweren






