Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Pozorowana walka z kibolami

Ile to już razy kibole przekraczali czerwoną linię? Ile razy słyszeliśmy od władz, że zrobią z nimi porządek? Lata mijają, a kibolstwo jest coraz bezczelniejsze. Czuje się coraz pewniej, bo pokazy chamstwa i agresji powiązało z wersją patriotyzmu, którą lansuje PiS. Rządząca partia flirtuje z prawicowymi narodowcami od lat. I wiele razy wychwalała te oprawy meczowe, które były związane z kultem „żołnierzy wyklętych”. Bagatelizowała zaś napisy lżące opozycję. PiS nie przeszkadzały treści rasistowskie, antysemickie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Marszałek z Matriksu

Mamy coraz większy problem ustrojowy. Krajem rządzi „poza trybem” schorowany poseł największej partii. A drugą osobą w państwie, po prezydencie Dudzie, któremu ufa już tylko 42% Polaków, jest marszałek Sejmu Kuchciński. Wiecznie przestraszony i kompletnie niesamodzielny nominat prezesa. Najczęściej tak skutecznie ukryty w gabinecie i chroniony przez straż marszałkowską, że nikt nie ma do niego dostępu. Konsekwentnie unika mediów i polityków opozycji. Przez ponad miesiąc nie znalazł chwili na rozmowę z protestującymi niepełnosprawnymi i ich opiekunami. Prawdziwy mąż stanu w kieszonkowym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Gdzie oni mają godność

Może jeszcze tego zbyt wyraźnie nie widać, ale sygnałów, że obóz władzy jest w kryzysie, dostarczają nawet sami rządzący. Rośnie lista wzajemnych pretensji. Posklejane przez Kaczyńskiego grupy już tylko oficjalnie prezentują wspólną linię. Manewr ze zjednoczoną prawicą udał się ponad miarę oczekiwań prezesa. Władzę zdobyto. Ale możliwość jej sprawowania ogranicza stan kadr. Bardzo miernych, jeśli patrzeć na kwalifikacje, ale za to niezwykle pazernych w korzystaniu z przywilejów. Z taką armią nie można za długo pociągnąć. Tylko do czasu, gdy suweren

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Czy odwołać Dudę w referendum?

Zabiegi prezydenta Dudy o przeprowadzenie referendum konstytucyjnego, i to akurat 11 listopada, pokazują, jak mizernego formatu jest człowiek pełniący tę funkcję. Miał być strażnikiem konstytucji, na którą – bez przymusu – przysięgał. I to odwołując się do Boga. Jak niewiele ta przysięga znaczyła, przekonaliśmy się później wiele razy. Omijanie przez Dudę zapisów ustawy zasadniczej stało się fatalną normą. On sam zaś jest symbolem łamania praworządności. Krytykowanym przez zdecydowaną większość autorytetów prawnych, a chwalonym przez tych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Jubilat z odwagą w herbie

Gdyby ktoś szukał jakiegoś uniwersalnego modelu na organizację udanego spotkania jubileuszowego, to z czystym sumieniem polecam Kraków i tamtejszą Akademię im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Zapewniają atmosferę powagi i refleksji, ale też żartu i wyrafinowanego humoru. Dla tych, którzy po tych słowach już by reflektowali na taką uroczystość, mam jednak pewien warunek. Otóż nieodzownym, najważniejszym elementem udanego jubileuszu jest jego bohater. Taki jak obchodzący 70. urodziny prof. Jan Widacki. Wybitny prawnik, nauczyciel akademicki, polityk, dyplomata,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Silni w gębie

Nie strasząc i nie demonizując, sądzę, że mamy już czego się bać. I myślę tu nie o nieprzewidywalności sytuacji w Polsce, ale o coraz groźniejszych konfliktach na świecie. Stabilizatorów, czyli państw silnych przewidywalnością, ubywa. Przybywa zaś polityków, których kompetencje są tak przerażająco skromne, że kilka lat temu nie mieściło się w głowie, że takie indywidua mogą rządzić nie tylko swoimi państwami, ale nawet światem. Szybko rosną wydatki państw na zbrojenia. Zwiększane są budżety przeznaczane na nowe typy broni, na systemy rakietowe i antyrakietowe, supersamoloty i takież okręty. My doszliśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Jaruzelska zastępuje dowódców

Jak długo jeszcze te kilkanaście procent z najtwardszego jądra PiS będzie trzymało za gardło prezesa i jego partię? Sam jestem ciekaw, jak długo obowiązywać będą w PiS ich poglądy w sprawie katastrofy smoleńskiej, degradacji generałów czy ustawy mundurowej. Kiedyś byli potrzebni w walce o powrót do władzy. Z czasem uwierzyli, że są sumieniem partii i państwa. Że suweren to właśnie oni. Na szczęście realny suweren zaczyna się budzić z hipnozy, w którą wprowadziła go ekipa dobrej kasy. Gdy prezydent Duda

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Państwo bez liderów

Polityka to nie jest zajęcie dla durniów wyciąganych z partyjnego kapelusza. Tak można skwitować sytuację, w jakiej znalazła się partia rządząca. Świat pędzi w takim tempie, że nadążanie za nim wymaga ogromnych kwalifikacji. Pędzi, bo ma liderów z wyobraźnią i sztaby sprawnych realizatorów. A my? Jesteśmy państwem fenomenem. Bez liderów i bez sprawnej administracji rządowej. Marnujemy ogromny potencjał tkwiący w ludziach, ich ambicje i marzenia. A miejsce na partię potrafiącą wykorzystać umiejętności Polaków ciągle jest puste. Po tym jak rządziły już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Minister na pół gwizdka

Jak nie San Escobar, to eksperyment, bo tak o ministrze Jacku Czaputowiczu mówi prezes partii rządzącej. Mamy więc trzeci rok braku czegoś, co się nazywa polityką zagraniczną. Dla Nowogrodzkiej polityka zagraniczna ma sens tylko jako przedłużenie gry o interesy partii. Tu i teraz. A miarą skuteczności tak rozumianej polityki jest jak najwyższe poparcie wyborców. Ważny jest efekt doraźny, a cena, jaką trzeba zapłacić, choćby za granicą, ma małe znaczenie. Oczywiście do czasu. Bo gdy Amerykanie tupną nogą, politykę godnościową zastępuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Gabinet osobliwości

Skutki przesadnej wiary mogą być dla polityków zabójcze. I nie myślę tu o religii, ale o sprawach tak przyziemnych jak sondaże. I jak dwór pochlebców, który oplata każdą władzę i kadzi jej z zapałem proporcjonalnym do osiąganych korzyści. Gdy polityk traci czujność i gdy słabnie jego poczucie realizmu, zaczyna mówić to, co myśli. No i wtedy katastrofy nie da się już zatrzymać. Ględzenie prezydenta Dudy i premiera Morawieckiego jest dowodem na to, że przy skromnej wiedzy nie należy dzielić się nią publicznie. A już

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.