Felietony
Powódź i polityka
Kuchnia polska Kiedy w roku 1755 wielkie trzęsienie ziemi zniszczyło Lizbonę, Wolter napisał list protestacyjny. Adresował go w istocie do sił natury, wytykając im, że działają w sposób bezrozumny. Ten list jest jednym z najbardziej zuchwałych, choć całkowicie nieskutecznych dokumentów ludzkości. Czyni człowieka sędzią natury, trzęsienie ziemi zaś zamienia, zgodnie z duchem epoki, w problem filozoficzny. Obecnie pół Europy, Czechy, Słowacja, Austria i Niemcy zalane są wodą, która niszczy dorobek materialny milionów,
Kto jest bez grzechu?
Najczęściej komentowanym fragmentem ostatniej pielgrzymki Jana Pawła II była papieska krytyka filozofii liberalizmu. Już po raz dziewiąty Papież mówił bezpośrednio do swoich rodaków na ojczystej ziemi. Mówił językiem człowieka bardzo zatroskanego sytuacją, w jakiej znajdują się miliony Polaków. Widać było, że dobrze zna nie tylko skalę biedy, bezrobocia i bezdomności, ale wie także o egoizmie tych, którym transformacja przyniosła wielkie majątki. Nie zawsze zresztą zdobyte ciężką pracą. Karierę wśród osób wypowiadających się na temat
ChSG
Są przypadki w naszym życiu, na które normalny człowiek nie zwróci najmniejszej uwagi, a jeżeli nawet taki cud się stanie, to co najwyżej splunie za siebie i pójdzie dalej. Niestety, są ludzie ogarnięci ChSG i ci plują inaczej. Jakiś czas temu pod Łodzią w miejscowości Domesin czy Domosin, nie pamiętam dokładnie, tamtejszy ksiądz z paroma dewotkami uchwalił, że Brzechwa nie powinien zostać patronem ich szkoły podstawowej, ponieważ udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że Kaczka Dziwaczka jest nie-Polakiem i z tego powodu nie nadaje się
Historia na usługach polityki
Prawo i obyczaje Powojenne dzieje naszego kraju ciągle oczekują na pióro bezstronnego historyka. W ocenie Polski Ludowej przeważają dziś opinie zajadłych krytyków tamtego okresu, ukazujące czasy realnego socjalizmu w najczarniejszych barwach. Nie brak jednak też prób wybielania PRL-u w oczach potomnych, a nawet rehabilitowania haniebnych działań, jakich dopuszczali się w pierwszych latach po wojnie komuniści popierani przez Moskwę. Stara to prawda, że polityka rządzi historią. Zawsze znajdują się historycy arywiści, którzy oddają chętnie
Katechizm Lewandowskiego
Wieczory z Patarafką Właściwie byłoby mi najłatwiej porównać Edmunda Lewandowskiego do siebie samego. Nie pod względem tytułu – bo on profesor, ani wieku – bo ja równo o dziesięć lat starszy, i też nie pod względem pracowitości – bo on przez 15 lat wydał dziesięć książek, i nie z racji zamieszkania – bo on mieszka w Łodzi, a cóż stamtąd może być dobrego? Ale nasze zainteresowania są wręcz kłopotliwie identyczne. Tyle że Lewandowski podchodzi do nich od zupełnie innej strony, co się wyraża choćby stosunkiem do prawdy. Ale w praktyce prawie na jedno
Ogórek, lincz i kreatywna księgowość
Sierpień jest zwykle sezonem ogórkowym. Wszędzie, ale nie w kraju Ubu Króla, w której to sztuce nasz kraj pełnił rolę podobną do Danii w „Hamlecie”, choć oczywiście znalazł się na wyższym poziomie uogólnionej śmieszności. Akcja toczyła się „w Polsce, czyli nigdzie”, ponieważ nie istniał wówczas na mapie nasz ukochany kraj, umiłowany kraj, ukochane i miasta, i wioski, w niebycie była też wtedy nasza droga, którą wskazują Słońce i Gwiazda. Słońce, wiadomo, to ten, kto najjaśniej świeci, a Gwiazda
Prawo do pracy – przeżytek realnego socjalizmu?
Obecne położenie polskiego społeczeństwa, cierpiącego na brak pracy, przypomina tragiczne losy proletariatu robotniczego w II Rzeczypospolitej z czasów wielkiego kryzysu gospodarczego (lata 30. ubiegłego stulecia). Ostatnio bezrobocie dotknęło już 3 mln ludzi zdolnych do pracy, pogrążając równocześnie w niedostatku wiele polskich rodzin, które żyły do niedawna z pracy dzisiejszych bezrobotnych. Coraz głośniejszym echem rozlega się w całej już Polsce wołanie o pracę. Gniew robotniczy przybiera formy zbiorowych protestów, których rozmiar przewyższyć
Pasje Natana Grossa
Był kiedyś taki dowcip. Rozmawiają ze sobą radziecki gensek i amerykański prezydent. Gensek mówi: „U nas nie ma antysemityzmu! Czy pan wie, że w moskiewskiej filharmonii jest 17 Żydów? A ilu jest w nowojorskiej?”. A prezydent na to: „Nie wiem. I zupełnie mnie to nie obchodzi”. Ten dowcip przypomniał mi się, kiedy czytałem wywody Natana Grossa, że Baczyński był Żydem. Otóż panie Natanie, to mnie najzupełniej nie interesuje. Miałem w życiu wielu przyjaciół, a niektórzy z nich byli Żydami. Jeśli chcieli o tym mówić,
Sześć tysięcy trupów na drogach
Zapiski polityczne Nie chciałbym zostać posądzony o starczą maniakalność, ale muszę wrócić do sprawy mordowania ludzi na drogach publicznych przez kierowców lekceważących całkowicie zasady prawa drogowego, walnie wspomaganych przez organy policji drogowej, której współudział w tej zbrodni polega na całkowitym prawie zaniechaniu ścigania piratów drogowych. Miałem niedawno spotkanie z najwyższymi czynnikami władzy rządowej. Poruszyłem sprawę gigantycznej liczby ofiar śmiertelnych na drogach, ale usłyszałem w odpowiedzi, że to nasze spotkanie jest poświęcone ważnym sprawom. Policzyłem zatem ofiary. Kilka
Niesnaski w NATO
Jeżeli USA wyruszą na wojnę, to żaden ze składających się na nie stanów nie będzie mógł wyłamać się z rządowej decyzji. Jakkolwiek każdy stan jest samodzielną jednostką administracyjną, posiada zwierzchność w postaci urzędu gubernatora i może też mieć własną legislację, to jednak w sprawach polityki zagranicznej Amerykanie zawsze działają jako jednolita całość. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w Europie, chociaż zasadniczo zobowiązuje poszczególne państwa Unii doktryna wspólnego działania. Świadczy o tym fakt, że kanclerz






