Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Kaczyński na aucie

Dobiegła końca ministerialna kariera Lecha Kaczyńskiego. Mówiąc językiem „Big Brother”, został on zaproszony przez premiera Buzka do pokoju zwierzeń i nominowany do wyjścia. Stało się więc to, co było nieuchronne. Cywilizowany świat nie zna takiej sytuacji, w której minister kontestuje swojego premiera i innych ministrów. Kaczyński wszedł do rządu Buzka, mając do załatwienia własny interes polityczny. Jego celem była budowa osobistej popularności i stworzenie własnego zaplecza politycznego. Na tle mało decyzyjnego szefa rządu musiał robić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Przypis do Żylińskiej

WIECZORY Z PATARAFKĄ Jadwiga Żylińska jest znaną czarownicą. To pewnie u niej rodzinne, bo jej siostra, sławna kiedyś „Baba Joga”, była nią chyba także. Żylińska jest sławna i dzisiaj – to jedna z największych w Polsce autorek historyczno-magicznych, właściwie prekursorka ważnego nurtu New Age. A że przy tym pisarka znakomita i nie lękająca się spraw poważnych, jej pozycja wydaje się i na przyszłość zapewniona. Cóż, kiedy polski czy nawet światowy czytelnik lekceważy powieści, poza najgłupszymi.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Po co jedliśmy tę żabę?

ZAPISKI POLITYCZNE  Wiele dni tego roku spędziłem w towarzystwie ludzi z bardzo niskiego szczebla zamożności, o niewielkim poziomie wykształcenia, a na dodatek dotkniętych osobistymi nieszczęściami, gdyż nasze spotkania odbywały się w salach szpitalnych. Zaskoczył mnie wśród tych przygodnych znajomych ogrom nienawiści do elit politycznych. Ostatniego dnia mojej bytności w szpitalu międzyleskim zostałem w windzie rozpoznany przez młodą i wyjątkowo piękną panią jako ktoś mający związek z polityką, co po wielu latach pracy w Sejmie nie jest niczym dziwnym,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zawiłości

KUCHNIA POLSKA Przez cały niemal tydzień pierwszą wiadomością w polskiej prasie i w telewizjach była papieska pielgrzymka na Ukrainę. Ale dużo, to nie zawsze znaczy mądrze. Pielgrzymka ta poruszyła bowiem ogromne, nie dotykane wcześniej pokłady spraw i emocji na tyle głęboko, że jeśli nie będziemy o tym mówić otwarcie i jasno, powstać może tuman jeszcze większy niż dotąd. Pierwszą sprawą, nad którą nie można się nie zastanowić, jest sam cel i kierunek tej pielgrzymki. Papież poruszał się zwykle po dwóch szlakach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Pytania bez odpowiedzi

Mimo lata i okresu wakacyjnego nastroje społeczne są kiepskie. Coraz szersze jest morze społecznej apatii, bierności i zniechęcenia. Bardzo utyskują na te nastroje politycy obozu władzy. Ale to fałszywy lament. Bo przecież nie kto inny, tylko oni mają najbardziej pustoszący wpływ na to, co się w Polsce stało. A stało się tak, że na naszych oczach zacierają się różnice między stróżami prawa a przestępcami. Widać to choćby po kolejnych aresztowaniach policjantów i funkcjonariuszy UOP współdziałających z przestępcami. Zacierają się różnice między

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O winie narodowej

BEZ UPRZEDZEŃ Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Leon Kieres, powiedział parę miesięcy temu w telewizji Puls że nie czuje się odpowiedzialny za morderstwa popełnione na Żydach w Jedwabnem, ponieważ urodził się po 10 lipca 1941 roku i jego rodzina tam nie mieszkała. Nie będąc odpowiedzialnym, prof. Kieres stwierdził, że czuje się jednak winnym czynów haniebnych, tak jak czuje się dumnym z osiągnięć naszych noblistów i innych wielkich Polaków. Dążenia do słusznych celów (jak również do niesłusznych) prawie zawsze powodują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Cenzura bez cenzury

PRAWO I OBYCZAJE Tytuł tego felietonu jest na pozór niedorzeczny. Cenzura albo jest, albo jej nie ma, powie logik, wywodząc uczenie, że pojęcia sprzeczne wykluczają się nawzajem. Tak jest rzeczywiście, gdy dane słowo ma jedno znaczenie, a nie wówczas, gdy jest tzw. homonimem, czyli wyrazem mającym więcej znaczeń. Wiadomo też, że łączenie pojęć na pozór sprzecznych występowało już w stylistyce dawnych retorów. Starożytni mówcy okraszali swoje wystąpienia np. zwrotem: „Ich milczenie jest krzykiem” (Cum tacem clamant).

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Języczek u wagi

TELEDELIRKA Jako dzieweczka w duchu katolickim wychowywana chodziłam na katechezę, regularnie spowiedź wraz z pokutą odbywałam oraz przyjmowałam – jak to było wówczas w zwyczaju – komunię na czczo. Nie wierząc, że Bóg wymaga ssania w żołądku, w celu przyjęcia opłatka na język, zjadłam przed komunią truskawkę. To był test na Pana Boga, a ponieważ nie strzelił we mnie piorun, zdał go Pan pomyślnie. I wyszło na moje, bo dziś można nafaszerować się hamburgerami, opić się frugo, objeść batonami mars i wylądować przed ołtarzem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Apel w sprawie generała-prezydenta

ZAPISKI POLITYCZNE Przeczytałem ogłoszony w „Trybunie” tekst prezydenta Jaruzelskiego poświęcony procesowi, jaki został mu wiele lat temu wytoczony w związku z tragicznymi wydarzeniami w Gdańsku w roku 1970. Z własnych doświadczeń wiem (kiedyś o tym napiszę), że sądownictwo polskie służy chętniej i łatwiej polityce niż sprawiedliwości. Wydarzenia gdańskie miały miejsce ponad 30 lat temu. Proces wytoczono na początku lat 90. Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej badała sprawę przez pięć lat, lecz dotyczyło to raczej stanu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Władza daje… kontrakty

Gdzieś się rządowi zagubiła jedna z reform. Trzy lata po zmianie mapy administracyjnej kraju reforma samorządowa ciągle pozostaje nie zrealizowanym zapisem intencji. A plany były ambitne. Zapowiadano, że Polska będzie silna samorządami, że społeczności lokalne naprawdę poczują, co znaczy być u siebie. Że dostaną dużą porcję władzy i odpowiedzialności za to, co się dzieje na ich terenie. Drogą do tego miała być decentralizacja administracji i finansów publicznych. Zamiast tego nastąpiła decentralizacja zadań. Rząd i jego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.