Felietony
Dialog głuchych
Coraz szybciej stajemy się krajem kontrastów. Ulicami polskich miast jeździ coraz więcej luksusowych samochodów i coraz częściej maszerują nimi ludzie z transparentami. Hasła na nich wypisane zdają się pochodzić z zupełnie innej epoki: “Nie chcemy jałmużny, tylko pracy i godnego życia” lub „Władzo pozwól żyć”. Stare hasła okazują się jednak znowu aktualne. W ten sam sposób, jak ich poprzednicy, protestują dziś bezrobotni III RP. Na razie jest to tylko mała
Ta zbrodnia była realna
Z okazji uroczystości upamiętniających zbrodnię w Katyniu wygłoszono już tyle półprawd i popełniono tyle przemilczeń, że można mówić o drugim, kłamstwie katyńskim. Sejm podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do ujawnienia prawdy. Mimo że podziękował wszystkim, nie podziękował tym, co trzeba. Największe pod tym względem zasługi położyli dwaj wybitni pisarze – Józef Mackiewicz i Ferdynand Goetel, którzy mieli odwagę pojechać do Katynia w roku 1943 i następnie ogłosić to, o czym się tam przekonali. Nie było żadną zasługą głosić
Obelgi zamiast dialogu
Muszę przez pewien okres cofać się w przeszłość, choćby niedawną, gdyż reperuję serce długodystansowca, mocno – jak zawsze u takich ludzi – zużyte. Będę więc przekazywał czytelnikom refleksje, których nie zdążyłem opisać lub choćby zapisać, gdy się działy sprawy budzące namysł. Proszę mi więc wybaczyć, że nie będę mógł reagować na choćby najbardziej poruszające wydarzenia bieżące. Cofnę się do sprawy weta Prezydenta RP dotyczącego nowelizacji kodeksu karnego w części poświęconej pornografii. Jak wszyscy pamiętają, Prezydent zawetował
Książeczka
Pan minister Handke bardzo uroczyście ogłosił wreszcie swoją “niebieską książeczkę”, która tym razem nie jest książeczką do nabożeństwa, lecz planem dalszej reformy szkół ponadgimnazjalnych. O reformie tej sami urzędnicy MEN-u mówią, że przygotowana jest w 80 procentach, co, znając reformatorskie talenty naszego rządu, oznacza, że nie jest przygotowana w ogóle. Jest to jednak o tyle niegroźne, że rozpocząć się ma ona w 2002 roku, a więc w czasie, kiedy, według wszelkiego prawdopodobieństwa, już nie p. Handke i jego ekipa zarządzać będą naszym
Utrzymanka
Polkom do tej pory było źle, w związku z tym rząd po rządzie robił wszystko, by nie musiały pracować i zaniedbywać domu. Dziś jesteśmy bliscy ideału, gdy kobiety przestaną pracować. Bezrobotne kobiety to w niektórych regionach 60% wszystkich pozostających bez zajęcia. Długo nie udawało się osiągnąć tej magicznej liczby, ale wreszcie jest. Oczywiście, zwalnianie kobiet nie może być jedynym pomysłem, który wywoła w nich większe zainteresowanie życiem rodzinnym. Co sprytniejsze mogą się udać do urzędu pracy. Na szczęście, dowiedzą się tam,
Pierwszy antykorupcjonista
Miała być kolejna pokazucha i kolejny medialny sukces mocnego człowieka AWS. Kreującego się na polską wersję “burmistrza Nowego Jorku”, wojewody śląskiego, pana Marka Kempskiego. Podobnie jak nowojorczyk opromieniony sławą walki z brudem, przestępstwami, korupcją. W świetle prasowych fleszy, w asyście zaproszonych dziennikarzy pan wojewoda zaprezentował swoje zeznanie podatkowe za rok 1999 oraz oświadczenie o stanie majątku. Chociaż nie musiał. Chciał zapoczątkować tym nową, świecką tradycję, niczym w “Misiu” Stanisława
Jaja na ful
Jaja towarzyszą nam przez okrągły rok. A to ktoś w kogoś dowcipnie nabiałem rzuci, a to znów polityk któryś okaże się być jajeczkiem częściowo nieświeżym, lekko lub totalnie trąconym, sam coś ujawni lub o nim ujawnią. Ugotuje się na twardo lub na miękko, wypowiadając się w TV, czy w radiu. Wciąż mamy też do czynienia z pisankami-wydmuszkami w polityce, jeden w drugiego chłopaki jak malowanie. Taka na przykład Akcja Wyborcza Solidarność – impreza składkowa – pełen kosz
”Getto” Bartelskiego
Tak się jakoś złożyło, że ostatnimi czasy i ja, i Lesław Bartelski zajęliśmy się podobnym tematem. Już i przedtem co nieco nas łączyło. Obaj zasiadamy na wysokich stołkach w Zarządzie Głównym ZLP (prawda, jak to brzmi?), obaj otrzymaliśmy Nagrodę Reymonta, obaj pijemy niewiele z konieczności, chociaż obaj brzydzimy się abstynencją i tak dalej. Oczywiście, Lesław to ho, ho. Znał jeszcze i Baczyńskiego, i Borowskiego, walczył w powstaniu, wydał książek tak wiele, że się zimno robi, a wśród nich wiersze,
Władza prasowa
Z pewnością miał rację stary Tacyt, twierdząc, że najstraszniejszą ze wszystkich namiętności ludzkich jest żądza władzy. Opinia wybitnego historyka starożytnego Rzymu znalazła potwierdzenie w badaniach nad szaleństwami władców, jakie opisała Barbara Tuchman w głośnej książce “The March of Folly” (wyd. polskie 1992). Autorka udowodniła, że chciwość rządzenia okazała się najgroźniejszym obłędem w historii, któremu nie potrafił się oprzeć żaden człowiek opanowany chęcią sprawowania władzy nad innymi. Przykładów współczesnych nie trzeba daleko szukać.
Epoka amerykańska
Toczy się międzynarodowa dyskusja na temat suwerenności państwowej. Nowatorzy, jak wiadomo, głoszą, że pełnej suwerenności państwom przyznać nie należy, ponieważ może ona stanowić ochronę dla dyktatorów naruszających prawa człowieka. Tradycjonaliści, zwani też suwerenistami, powtarzają stary i oczywisty argument, że uchylenie suwerenności może, co prawda, przy pewnych warunkach ograniczać samowolę dyktatury w jednym kraju, ale w innych przypadkach może ułatwiać dyktaturze ingerowanie w wewnętrzne sprawy innego państwa. W tym miejscu dyskusji już







