Felietony
Nareszcie król jest ubrany
Właśnie kończę „Wychowanie seksualne dla klasy wyższej, średniej i niższej”. Nic dziwnego więc, że wiele razy zastanawiałam się nad tym, czym jest pornografia. Myślałam nie tylko o swoim tekście, czy o wypisach z literatury erotycznej, dołączonych po to, by szanowni czytelnicy mogli podniecać się czymś bardziej wyrafinowanym niż kasetami, na których kobieta spółkuje z osłem (prawdziwym osłem, nie zaś… mniejsza z tym, z kim), ale i, czy raczej zwłaszcza, miałam na myśli rysunki Andrzeja Czeczota, który potrafi narysować wszystko, nawet krasnoludka
Depolonizacja
Nadchodzą święta, przeto łażę po sklepach. Wszystkie pełne importowanych towarów. Na ulicach stoiska z dobrem tekstylnym z całego świata. Darmocha. Za kilkanaście złotych można kupić całkiem niezłą koszulę wyjściową. Ceny tych zagranicznych, ulicznie sprzedawanych rzeczy na ogół niskie, co dla kieszeni poszczególnych nabywców bywa korzystne, ale jest klęską dla krajowego przemysłu tekstylnego. Nic dziwnego, że stare, dobre zakłady padają rządkiem, co rodzi kolosalne bezrobocie. Podobnie zdarzyło się z naszym całkiem niezłym przemysłem elektronicznym. Padły nasze własne,
Kalendarz
Przy końcu roku, zwłaszcza zaś tak dziwacznego jak 1999 r., warto pomyśleć o kalendarzach. Kalendarz w sensie symbolicznym jest wynalazkiem dość ponurym. Jest to wynalazek nie mniej ponury niż klepsydra, która odmierza chwile, które już nigdy nie wrócą, i która z tej racji stała się też synonimem żałobnego ogłoszenia. Z tego samego powodu żargonowy zwrot „uderzyć w kalendarz” oznacza po prostu koniec tej zabawy. Co do mnie, staram się więc nie przywiązywać zbytniej wagi do kalendarza rozumianego w sposób nadmiernie symboliczny, a tym
Zmienię przyszłość, a nie ciało
W okolicach sylwestra kobiety zobowiązane są do czytania horoskopów. Te wytyczne na rok następny ukazują się nie tylko w magazynach, także w formie książkowej, ja sama posiadam takie dzieła sprzed paru lat. Wyciągnięte dłonie słynnej wróżki zapowiedziały mi, że nie powinnam odmawiać najkrótszej podróży, służbowej zresztą, bo w niej poznam mężczyznę swojego życia. I rzeczywiście, był pewien pan, który zajął moje myśli. Tyle, że o całym życiu nie ma mowy, a poznałam go w okolicznościach, które trudno nazwać podróżą, bo w czytelni, zwanej poważnie naukową. No,
Skłonić do realizmu
Czy namiętności, jakie rozgorzały wokół wicepremiera Leszka Balcerowicza, są wyrazem żywego zainteresowania polityków gospodarczymi problemami Polski? Bez wahania odpowiadam przecząco. Rzuca się w oczy, że klasa polityczna skupia uwagę na konfliktach partyjnych, będących następstwem walki o władzę, a raczej o korzyści, jakie przynosi zajmowanie urzędów i stanowisk. O sytuacji gospodarczej politycy (pomijając nieliczne wyjątki) nie umieją mówić, co stanowi indykację, że myślą o niej niechętnie i powierzchownie. To, że Polska będzie najbardziej zacofanym krajem w poszerzonej Unii Europejskiej,
Wróciły dwie prawdy
Żyjemy w kraju wieloletnich, dramatycznych napięć. Dawniej dawała o sobie znać i pozwalała wiele naszych zachowań wytłumaczyć obca przemoc, czyli Czerwona Armia rozlokowana w wielu miejscach naszego kraju. Sama przemoc była niewątpliwa i bardzo wygodna – gdyż można było na nią zwalać wszystkie nasze własne niedomagania. Cóż chcecie, mawiano – wszak aż tak wiele od nas nie zależy, są liczne powody, by się podporządkować dyrektywom płynącym, no wiecie przecież skąd, nie ma co się samemu rozdrażniać i mówić
Mrożek w kazamacie
Nigdy nie wyobrażałem sobie, że kiedykolwiek będę musiał bronić Sławomira Mrożka. Nie dlatego, abym odmówił mu obrony (był czas, kiedy byliśmy w bardzo zażyłej przyjaźni), ale dlatego po prostu, że Mrożek doskonale bronił się sam. Bronił go jego talent, wyobraźnia, przenikliwa inteligencja, poczucie absurdu, a wreszcie ta niezwykła przecież pozycja w literaturze polskiej, gdzie jest on jedynym bodaj pisarzem współczesnym, którego słowa weszły do mowy potocznej, a jego sposób widzenia świata wyznaczył rozpoznawalny model widzenia świata
„CLINTON” TAK, A „GLEMP” NIE
Kto to jest prezydent Clinton w Polsce, powszechnie wiadomo. Co to jest „Clinton” – ustalono właśnie w Sejmie RP zwanym nierzadko „Wysoką Izbą”. Otóż wspomniany „Clinton” jest „inną czynnością seksualną”, co potwierdził pan poseł Bentkowski, sprawozdawca komisji sejmowej, zajmującej się zaostrzeniem przepisów karającym za stosunki płciowe. A ściślej za ukazywanie, fotografowanie, filmowanie czynności, która jest niezbędnym warunkiem rozmnażania, zwanego po polsko-katolicku „poczynaniem”. W Polsce mamy paranoiczną sytuację. Rządząca prawica AWS stale zachęca obywateli
Prezent jak koszmar
Są prezenty, o których zapomina się natychmiast. Mały test. Czy pamiętasz choć jeden, który dostałeś w zeszłym roku? Jeśli tak, to cudownie. Jeszcze cudowniej, jeśli twoi najbliżsi czule oglądają choć jedną rzecz znalezioną pod choinką. Dobry prezent to prawdziwy problem. Okazuje się, że może to być przedmiot poważnych badań. Oto Brytyjczycy wyliczyli, że rokrocznie otrzymują nie chciane prezenty o wartości 1,6 mld funtów. Przeprowadzono ankietę wśród dwóch tysięcy osób. Sporządziły one swoje własne listy
Podkarpacki budżet
Projekt ustawy budżetowej przygotowuje rząd. Tylko on ma inicjatywę ustawodawczą w tym zakresie. Już na początku czerwca każdego roku rząd przyjmuje założenia do projektu. Założenia te są kręgosłupem, na którym oparte są wszelkie wyliczenia i zapisy budżetowe. Wiele z przyjętych w założeniach parametrów to prognozy określające między innymi tempo wzrostu Produktu Krajowego Brutto (słynne PKB), inflacji, wysokość kursu walutowego, stóp procentowych. Z tego wynika wielkość dochodu państwa, wysokość wydatków, w tym tzw. sztywnych lub względnie sztywnych, nakłady







