Piotr Żuk

Powrót na stronę główną
Felietony Piotr Żuk

Trzy pogrzeby i co dalej?

Nie wiem, jak wypadnie Marsz Niepodległości organizowany przez prezesa Kaczyńskiego w rocznicę stanu wojennego, ale bez względu na przebieg tego zdarzenia dla mnie będzie to kondukt żałobny po zamierającym PiS. I nie chodzi tylko o problemy partyjne coraz mniej licznych zwolenników Kaczyńskiego, ale o odchodzenie do historii świata, w którym PiS i prawica nacjonalistyczna mogły zdobywać poparcie. Podziały narodowe i etniczne, do których w XIX i XX w. odwoływała się konserwatywna prawica, tracą znaczenie w kontekście globalnego kryzysu, mającego za nic granice wyznaczone na mapie politycznej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Do Europy lewą stroną

Dość oczywiste i logiczne stwierdzenia min. Sikorskiego o tym, że prawdziwym zagrożeniem nie jest ani terroryzm, ani Rosja, ani niemiecka potęga, tylko kryzys gospodarczo-finansowy, który gna przez świat, zrobiły furorę w polskich mediach. Tak to bywa, kiedy przyzwyczajeni jesteśmy do sloganów i nagle ktoś wygłasza w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie oczywistą prawdę. Sikorski dość dobrze wyczuwa oczekiwania w Europie i zupełnie w swoim nowym wizerunku nie przypomina antykomunistycznego troglodyty, którzy zieje nienawiścią do Rosji i wszelkich „czerwonych pułapek”. A jeszcze kilka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Filmowe opowieści

Amerykański sen nawet w oczach Polaków przestał być atrakcyjny. Po wojnach w Iraku i w Afganistanie, niewiele mających wspólnego z obroną praw człowieka i demokracji, po fatalnej realizacji tzw. offsetu przy zakupie wciąż psujących się F-16, w końcu po bankructwie nie tylko amerykańskich banków, ale całego modelu gospodarczego amerykańskie marzenie uleciało bardzo szybko. To wszystko jest powszechnie znane. Trudniej wyobrazić sobie codzienność życia zwykłych Amerykanów. Obrazki z pejzażu społeczeństwa amerykańskiego można było zobaczyć na American Film

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Faszyści na ulicach, skinheadzi w parlamencie, obywatele pod kontrolą

Faszyści z łysymi pałami i w glanach na ulicach to nie tylko czubek góry lodowej, lecz także pewna esencja kompleksów, uprzedzeń i autorytaryzmu dręczących polskie społeczeństwo. Niechęć do innych, „obcych” i zamykanie się w jednorodnej twierdzy „swojaków” to dość powszechne nastroje w Polsce. Dodatkowo nawożone socjalno-ekonomiczną frustracją i niepewnością. To wyzwala agresję. A „inny” jest tylko wygodnym kierunkiem kanalizowania agresji. Zanim jednak „patriotyczna młodzież” pobiła się z policją w imię miłości do ojczyzny oraz niechęci do wszelkich odmieńców i zboczeńców, jej polityczni reprezentanci walczyli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Koniec pewnej epoki

Na naszych oczach kończy się pewien porządek, który miał trwać wiecznie i, jak na początku lat 90. głosili ideolodzy nowego systemu, miał być jedynym, który okazał się skuteczny i pokazał historyczną wyższość nad lewicową alternatywą. Neoliberalny kapitalizm, pozbawiony przez Margaret Thatcher korekty związków zawodowych i likwidujący zabezpieczenia socjalne, w ciągu niespełna 30 lat zaczął zjadać własny ogon i doprowadził świat do kompletnego chaosu społecznego, politycznego i ekonomicznego. Powojenny konsensus zbudowany przez europejską socjaldemokrację

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Nie ma wolności bez równości

Faszyzm i ruchy populistycznej prawicy zawsze stanowią fałszywą odpowiedź na realnie istniejące problemy społeczno-ekonomiczne. Dlatego chcąc dziś skutecznie się przeciwstawiać tendencjom autorytarnym i faszyzującym, trzeba znaleźć dobrą odpowiedź na wyzwania rzeczywistości: rosnące rozwarstwienie, brak bezpieczeństwa socjalnego, widoczne gołym okiem nierówności społeczne. Na początku XXI w. piewcy rasy białej czy subkulturowi miłośnicy faszystowskiej symboliki nie są największym problemem – to zjawisko przykre, ale marginalne. I mimo że organizowany przez faszyzujące środowiska Marsz Niepodległości popierają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Kapitalizm i Kościół dostają zadyszki, a lewica w Polsce śpi

Konserwatywna prawica i Kościół w Polsce wciąż nie mogą uwierzyć, że na zdecydowanym oporze wobec ingerencji Kościoła w życie publiczne można uzyskać niezły wynik w wyborach. Pojawienie się na Wiejskiej Palikota z jego drużyną spowodowało ruchy wyprzedzające ze strony hierarchów kościelnych. Z ich ust padła propozycja dobrowolnego opodatkowania się obywateli na rzecz Kościoła w wysokości 1% podatku. Medialnie zabrzmiało to obiecująco i przez moment powiało pewną świeżością. Niektórzy myśleli nawet, że to przejaw pokory i samoograniczenia apetytu finansowego funkcjonariuszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Piotr Żuk

Piotr Żuk – SWOBODNE MYŚLI Z WROCŁAWIA

Opinia publiczna w Polsce jedynie podczas kampanii wyborczej trochę bardziej interesuje się wydarzeniami politycznymi. I to wciąż w bardzo ograniczonym stopniu (znowu ponad połowa uprawnionych do głosowania została w domu). Następnego dnia po wyborach polityków pozostawia się

Felietony Piotr Żuk

Krajobraz powyborczy – za wcześnie na pogrzeb lewicy

Opinia publiczna w Polsce jedynie podczas kampanii wyborczej trochę bardziej interesuje się wydarzeniami politycznymi. I to wciąż w bardzo ograniczonym stopniu (znowu ponad połowa uprawnionych do głosowania została w domu). Następnego dnia po wyborach polityków pozostawia się już samym sobie i przez kolejne cztery lata opinia społeczna sama sprowadza się do roli kibiców, czekając na kolejne wyborcze igrzyska. Lewica tym razem nie może sobie pozwolić na jakiekolwiek czekanie. O przyczynach porażki nie warto w tej chwili się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Piotr Żuk

Pragmatyczny wybór

Dla tych wszystkich, którzy obawiają się, co nas czeka po wyborach, mam małe pocieszenie: rozwój sytuacji i tak w coraz mniejszym stopniu zależy od lokalnego, krajowego rządu. Ci wszyscy, którzy prężą się przed kamerami oraz robią różne miny, i tak w niewielkim zakresie będą mogli wpływać na zjawiska wokół nas. Mogą nam obiecywać wszystko i straszyć nas na wszelkie możliwe sposoby, ale ich wpływ na nasze życie jest coraz mniejszy. Czy premier Tusk i prezydent Komorowski mają realną władzę nad sytuacją ekonomiczną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.