Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Gradobicie

Czy sprzedaż polskich stoczni pogrąży ministra skarbu? Gdy 28 maja br. resort skarbu państwa w specjalnym komunikacie poinformował o podpisaniu umowy sprzedaży najważniejszych składników majątkowych Stoczni Szczecińskiej Nowa Sp. z o.o. oraz Stoczni Gdynia SA inwestorowi działającemu za pośrednictwem Stichting Particulier Fonds Greenrights, w imieniu spółki United International Trust N.V., wydawało się, że jest sukces. Politycy Platformy Obywatelskiej podkreślali, że Gradowi udało się dogadać ze związkowcami, zapewnić ciągłość działania stoczni, doprowadzić do kompromisowej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Powstanie warszawskie 2010

Jeszcze przed wyborami prezydenckimi może dojść do ostrej walki o muzeum między obozami politycznymi Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska Władysław Bartoszewski w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej” na kilka dni przed 65. rocznicą powstania warszawskiego uznał, że Muzeum Powstania Warszawskiego to przyczółek polityczny Prawa i Sprawiedliwości. Jego twórców – Elżbietę Jakubiak, Lenę Dąbkowską-Cichocką, Pawła Kowala i Jana Ołdakowskiego – określił mianem funkcjonariuszy PiS. Opinię Bartoszewskiego, osoby bliskiej obecnemu premierowi, potraktowano jako zapowiedź

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czuj się jak król!

Łazienki bez cyklistów, biegaczy, plażowiczów i kramów niedzielnych malarzy, za to z Chopinem, polską rzeźbą i europejskimi standardami Alarmistyczne artykuły o jednej z największych atrakcji stolicy budzą zrozumiałe poruszenie. Temperatury dodają temu tematowi spory personalne. O sprawie zabytkowego zespołu pałacowo-ogrodowego pisaliśmy już w „Przeglądzie” przed rokiem” (nr 39) w artykule „Opluty w Łazienkach. Wymiana dyrektorów Łazienek Królewskich powodem kompromitującej burdy”. Teraz sytuacja powoli zmierza ku stabilizacji, nieeleganckiego dyrektora Jacka Czeczot-Gawraka zastąpił bowiem dr Przemysław Nowogórski, który opluwaniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wszyscy miłośnicy mleka

Polskie mleko czy masło z powodzeniem konkurują z mającymi dużą renomę produktami holenderskimi i duńskimi Dobra koniunktura światowa na produkty mleczarskie trwająca już od kilku lat spowodowała poruszenie na polskim rynku. Ponieważ mleko, masło, sery, serwatka czy mleko w proszku stały się ważnymi produktami eksportowymi, wzrosły ceny produktów mlecznych w Polsce. Ale jednocześnie nasze zakłady przemysłu mleczarskiego otrzymały spore środki, które skierowano na nowe inwestycje i podnoszenie jakości. Ku temu zmierza również polityka Ministerstwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Irlandzki patent

Z Dublina Łukasz przywiózł pomysł na bar, ale nie piwny, tylko z napojami owocowymi Młody inżynier zaraz po obronie pracy na Politechnice Opolskiej, podobnie jak tysiące innych, wyruszył na podbój Irlandii. Po czterech latach wrócił do Polski. Dwa lata później, niż planował, ale za to na stałe. Poza pieniędzmi przywiózł z Irlandii pomysł i know-how. Zainwestował w smoothie. – Świat oszalał na punkcie smoothie – mówi Łukasz Bukowski. On też. Smoothie to nie koktajl, nie sok, nie shake. Smooth the fruit – spraw, by owoc

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nędza z biedą w Polskę idą

Kryzys znacznie powiększył skalę ubóstwa nie tylko rodzin wielodzietnych Kryzys sprawia, że stopniowo przybywa rodzin, które muszą korzystać z naszej pomocy. A jednocześnie widzę, że w tym roku rodziny już objęte systemem opieki społecznej stale ubożeją, ich dochody szybko się zmniejszają – mówi Ewa Wawruch, zastępca dyrektora ds. pomocy środowiskowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie. Liczba biednych zaczyna więc rosnąć, ci zaś, którzy już wcześniej byli biedni, stają się coraz biedniejsi.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jak ratować życie?

Szpitalne oddziały ratunkowe są przepełnione i niedofinansowane W Szpitalu Wolskim w Warszawie uroczyście otworzono 30 lipca w Szpitalny Oddział Ratunkowy. To 27. taki oddział na terenie Mazowsza, a ósmy w Warszawie. W tych, które funkcjonują już od dawna, panuje ogromny ruch, oddziały są przepełnione, a pacjenci nieraz po wiele godzin oczekują na lekarzy. SOR-ów brakuje w całej Polsce. Czym różni się SOR od standardowej izby przyjęć? – Przede wszystkim warunkami, wyposażeniem i możliwościami działania – mówi Marek Balicki,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Życiodajny impuls chuligaństwa

Karol Modzelewski o Leszku Kołakowskim Na pogrzebie Leszka Kołakowskiego, na prośbę rodziny, były tylko trzy krótkie przemówienia przyjaciół profesora – Henryka Samsonowicza, Jacka Bocheńskiego i Karola Modzelewskiego. Poprosiliśmy prof. Modzelewskiego o tekst jego wystąpienia. Odpowiedział: – Mówiłem z głowy. Ja zawsze mówię z głowy, nie czytam z kartki. Ale kierowałem się myślami, które zawarłem w artykule „Życiodajny impuls chuligaństwa”, który napisałem dla „Zeszytów Literackich”. Oto fragmenty tego artykułu z 2002 r. (…) Od 1956 r. Leszek Kołakowski był dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Czy dyplomacja może być wesoła? A i o wszem. Jak najbardziej. Oto bowiem trwają uparte zabiegi ważnych polskich polityków o to, żeby Amerykanie jednak umieścili w Polsce wyrzutnie swoich rakiet, które byłyby częścią tarczy antyrakietowej. Bo wiadomo, członkostwo w NATO bezpieczeństwa nam nie gwarantuje (przed Rosją oczywiście), za to trzy amerykańskie rakiety – to już tak. Zwłaszcza że (o tym cicho sza, ale wiecie rozumiecie) będą wycelowane w Rosję. I teraz administracja Obamy, ślepy to widzi, próbuje z tej tarczy się wyplątać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Fotoobsesja

Fotografują wszyscy, wszędzie i wszystko. Aparat fotograficzny stał się nowym atrybutem Polaka Jeszcze w latach 90. aparat był zabawką dla wtajemniczonych, niewielu potrafiło się nim sprawnie posługiwać. Przysłona, odpowiednie światło, odpowiedni czas i właściwy kadr brzmiały jak słowa zaklęcia do magicznego świata fotografii. Wtajemniczeni spędzali całe godziny w ciemni wśród kuwet z wywoływaczami i utrwalaczami, by zobaczyć, co zarejestrowali na filmie. Wielu zwykłych śmiertelników marzyło, by posiąść umiejętności fotografika czy fotoreportera. Dziś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.