Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Regionalne smakołyki

Góralski oscypek, bryndza podhalańska, miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich, miody pitne, kiełbasa lisiecka i andruty kaliskie Najwięcej, bo 21 regionalnych smakołyków zarejestrowało województwo lubelskie, nieco mniej – 19 – podlaskie, następne są podkarpackie – 16 i małopolskie – 11. Z suchej statystyki wynika, że żadnych produktów regionalnych, które potrafią przemówić przez żołądek do serca, nie ma w Świętokrzyskiem, Zachodniopomorskiem, Łódzkiem i Warmińsko-Mazurskiem. Kiedy jakaś wspólnota lub organizacja zamierza uzyskać wpis do rejestru Produktów Tradycyjnych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kmicic byłby dumny

Najlepsi rycerze Europy walczyli w Golubiu-Dobrzyniu Na jubileuszowym XXX Międzynarodowym Turnieju Rycerskim im. Zygmunta Kwiatkowskiego drużyna włoska, inaczej niż na piłkarskich mistrzostwach świata, nie weszła nawet do niedzielnego finału. Zażarty bój o zwycięstwo stoczyły 9 lipca zespoły Polski i Ukrainy. Nasi wschodni sąsiedzi coraz lepiej radzą sobie z biciem kopią w Saracena, podnoszeniem chust z ziemi włócznią czy nanizaniem pierścieni na miecz – czyli z dyscyplinami nieco egzotycznymi dla Kozaków Zaporoskich. Tym razem Polacy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dom z kantami?

Naczelny architekt stolicy broni się przed zarzutami pomocy prywatnym deweloperom w robieniu interesów Ruszyły właśnie prace budowlane w ruinach Banku Polskiego przy ul. Bielańskiej w Warszawie, kierowcy musieli opuścić urządzony na tym terenie parking. Jeszcze nie do końca wiadomo, kiedy i jaki budynek tu powstanie. Ale właśnie powstanie (warszawskie) jest źródłem zażartych sporów, również politycznych, o tę działkę, oraz tajemniczych decyzji dotyczących jej losów. A także przyczyną pretensji do związanego z PiS Michała Borowskiego (naczelnego architekta i koordynatora

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Leon Zawodowiec w polskim piekle

Holenderski trener Leo Beenhakker ma proste zadanie: po raz pierwszy awans Polski do finałów mistrzostw Europy I stało się, na ławce selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski zasiadł obcokrajowiec, latający Holender, który w swej ponadtrzydziestoletniej karierze trenerskiej prowadził już Feyenoord, Ajax, Real, Holandię, Arabię Saudyjską, Trynidad i Tobago. Nie zawsze z dobrymi rezultatami. Leo Beenhakker nie zakwalifikował się do finałów mundialu w 1986 r. z Holandią, a w 1990 r., gdy jego poprzednik wprowadził reprezentację do finałów, odpadł już w jednej ósmej rozgrywek.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Obrażalscy na księżycu

Zagraniczne media z niepokojem obserwują „cierpiący na manię wielkości reżim bliźniaków” nad Wisłą Nowy, „bliźniaczy” układ rządzący w Polsce budzi obawy zagranicznych komentatorów. Włoski dziennik „Corriere della Sera” pisze, że nad Wisłą można odczuć „powiew izolacjonizmu, nacjonalizmu i ksenofobii”. MSZ w Warszawie przezornie usunęło ze swych stron przegląd prasy międzynarodowej, która o braciach Kaczyńskich rzadko wyraża się przychylnie. Włoska gazeta uważa, że potężni bliźniacy oraz ich alianci bez powodu izolują Polskę, czasem bez przyczyny kłócą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wzloty i upadki Zyty Gilowskiej

Sprawa Zyty Gilowskiej wywołała burzę polityczną i lustracyjną, a Świdnik stał się miastem najbardziej obleganym przez media W tym roku Świdnik dwukrotnie był na ustach całej Polski, i to wcale nie z powodu produkowanych tu i znanych w całym świecie helikopterów, ale za sprawą jego mieszkanki – Zyty Gilowskiej. Pierwszy raz w styczniu, kiedy gruchnęła wiadomość, że Gilowska została wicepremierem i ministrem finansów. A drugi raz pół roku później, 23 czerwca, kiedy nagle została zdymisjonowana. Przyczyną dymisji było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wstyd pampersów

Niewesoła musi być sytuacja kadrowa springerowskiego „Dziennika”, skoro za felietonistę robi tam Igor Zalewski, znany bardziej odpornym na sen telewidzom z programu „Ciężka jazda Mazurka i Zalewskiego” (albo „Lekka jazda…”). Kto wytrwał przy telewizorze, mógł poznać ten bardzo, bardzo specyficzny humor Zalewskiego. Program zaistniał w wyniku kumoterskich decyzji kolegów Zalewskiego (służymy nazwiskami) i mimo uporczywej akcji reklamowej zszedł po cichu. Schodząc, nie obudził telewidzów. I to jest jego jedyna zaleta. Wydawać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Przypominają nam mądrzy ludzie, że nawet nie zająknęliśmy się o odwołaniu Pawła Świebody ze stanowiska dyrektora Departamentu ds. Unii Europejskiej. No fakt, inne sensacje wyparły tę wiadomość. A jest ona warta zauważenia. Otóż w ciągu ostatnich lat udało się w Polsce stworzyć grupę urzędników znających się na sprawach Unii Europejskiej. Nie była to wielka ekipa, bo wymagana wiedza w tej dziedzinie jest encyklopedyczna. Ale jakiś zaczątek grupy fachowców, którzy mogliby naszych decydentów prowadzić przez labirynt spraw europejskich, mieliśmy. Jan

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tatuś ciągle od święta

Dlaczego naprawdę mężczyźni nie chcą iść na urlop macierzyński? Alarm: „Dzietność spada w narodzie”, „Polki nie chcą rodzić”, „Wyzwolone kobiety nie chcą być kurami domowymi”. Najczęściej za niski współczynnik dzietności w kraju dostaje się płci pięknej. Skrupulatnie zapomina się zaś, że do tanga trzeba dwojga. Tymczasem panom, jak pokazują najnowsze badania socjologiczne, najwyraźniej nie w smak realizowanie się w roli pełnoetatowego ojca. Owszem, zabiorą dzieci w weekend do zoo, pobiegną po lekarstwo do apteki albo przeczytają czasem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kozioł maturalny

Kogo oblać za fatalne wyniki matury? Uczniów, nauczycieli, polityków, a może cały system… Minął maj, ale maturalne szaleństwo najwyraźniej trwa. Po tygodniach oczekiwań na wyniki okazało się, że zależnie od regionu, egzaminu dojrzałości nie zdało od 18 do 27% uczniów. Najsłabiej wypadli uczniowie w woj. opolskim (zdało 73,5%), a najlepiej – w małopolskim (82,3%). I po bardzo medialnym podliczaniu procentów rozpoczęły się intensywne poszukiwania winnych takiego stanu rzeczy. Przede wszystkim dostało się samym zainteresowanym, czyli abiturientom.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.