Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Olejniczak i Napieralski – O dwóch takich, co wzięli SLD

Łączy ich nie tylko to, że stoją na czele SLD. Wiele wspólnego można znaleźć także w ich biografiach, poczynając od roku urodzenia – 1974. Zarówno Olejniczakowi, jak i Napieralskiemu wróżono karierę. Choć nikt się nie spodziewał, że zrobią ją tak szybko. Wojciech Olejniczak, nazywany „Gorącym kubkiem”, najpierw został najmłodszym ministrem w historii III RP, teraz najmłodszym szefem partii. Choć początkowo wszystko wskazywało na to, że zwiąże swoje losy z PSL, bo pierwsze kroki stawiał w Związku Młodzieży

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tako rzecze… Tomasz Nałęcz

Motto: Poseł ma konstytucyjne prawo mówienia rzeczy mądrych i głupich. „Gazeta Wyborcza”, 2-3.03.2002 JAKO LEWICOWIEC Partia wzięła się raczej z chęci przebywania w gronie ciekawych, sympatycznych ludzi, choć oczywiście legitymacja ułatwiała awans. „Gazeta Wyborcza”, 30.10-01.11.1993 Gdy wybuchła „Solidarność”, a potem stan wojenny, byłem bardzo zajęty sprawami domowymi. Urodził mi się syn, który był dzieckiem alergicznym. Do polityki nie miałem głowy. „Gazeta Wyborcza”, 30.10-01.11.1993 Z SdRP wypłukał mnie aparat. „Gazeta Wyborcza”, 30.10-01.11.1993

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Donosy „Cienkiego Bolka”

Komendant Tkaczyk, udzielając fałszywych informacji, chciał zmian w ministerstwie i Komendzie Głównej Policji i… awansu dla siebie? Prowokacja – to jedno z najczęściej używanych w ubiegłym tygodniu słów. Rzecz jasna, w odniesieniu do tekstu „Gazety Wyborczej” pt. „Gang w Komendzie Głównej Policji”, który okazał się niemal całkowitą fikcją. Dziennikarzy „GW” wpuszczono w maliny – co do tego nikt nie miał wątpliwości. Jednak odpowiedź – kto i dlaczego? – rodziła już wiele kontrowersji. Inspektor Janusz Tkaczyk,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Dlaczego wrobiono „Gazetę Wyborczą”?

Nie ma gangu w Komendzie Głównej Policji. „Gazeta Wyborcza”, która napisała o tym na pierwszej stronie, musiała przeprosić czytelników i policję. Bo okazało się, że napisała nieprawdę. Dlaczego? Jej dziennikarze śledczy zawierzyli swoim informatorom, komendantowi wojewódzkiemu w Łodzi, Januszowi Tkaczykowi, i komendantowi CBŚ w Olsztynie, Janowi Markowskiemu. A oni „sprzedali” dziennikarzom „Wyborczej” nieprawdziwe informacje. Mamy więc aferę, która wykracza poza ramy zwykłej prasowej wpadki. Obnaża mechanizmy funkcjonujące w świecie mediów i życia publicznego, o których do tej pory mówiono raczej półgębkiem.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pod flagą biało-czerwoną

Zdobywcy godła Teraz Polska nie boją się unijnej konkurencji Program Teraz Polska istnieje i działa! – twierdzi Andrzej Czernek, prezes Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego. Najlepszym potwierdzeniem jest to, że 31 maja w warszawskim Teatrze Wielkim odbył się finał 15. edycji konkursu Teraz Polska. Prawo korzystania z biało-czerwonego godła uzyskało 16 polskich produktów i dziewięć rodzajów usług. Przeważa branża spożywcza, która po naszym wejściu do Unii święci triumfy. Nagrodzono wędzonkę,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Magister uczy się dalej

Zdumiewające, jak wiele może się nauczyć magister. I jak wiele powinien, bo pracodawcy zwracają uwagę na wszelkie dodatkowe dyplomy, świadczące o rozbudowanych umiejętnościach. Wzorcowy pod względem formy (zawiera wszelkie dane, z cenami włącznie) przewodnik wydawnictwa Telbit pokazuje, że można zdobywać wiedzę, doskonaląc się w najróżniejszych dziedzinach. Są studia, które powstały w zeszłym roku, po naszym wejściu do UE, np. pozwalające zgłębić fundusze europejskie. Wybrać można spośród 12 propozycji. O barwnej palecie niech świadczą nazwy kierunków

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Medycyna broni się przed nową maturą

Rektorzy akademii medycznych uznali, że o przyjęciu na studia będzie decydował wynik egzaminu maturalnego (wersja rozszerzona) z chemii, biologii i fizyki. Później przestraszyli się swojej odwagi i wprowadzili absolutną nowość, czyli „Test predyspozycji do studiów medycznych – wspomagające kryterium edukacyjne”, który we wszystkich akademiach odbędzie się w tym samym terminie, 7 lipca. Skąd pomysł na test? Otóż problem tkwi w pieniądzach. – Nie mamy jeszcze doświadczenia, nie wiemy, jak matura 2005 będzie różnicować kandydatów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lokomotywa uczelni

Dr inż. Paweł Fabijański – prodziekan ds. nauczania, Wydział Elektryczny Politechniki Warszawskiej Żartobliwie można powiedzieć, że kształcimy zaklinaczy piorunów, choć oczywiście nasze wydziały mają poważniejsze nazwy. Studiować u nas można na trzech kierunkach: na automatyce i robotyce, elektrotechnice oraz informatyce. Absolwenci pierwszego kierunku będą w przyszłości projektować konstrukcje i układy automatyki, sterowania mikroprocesowego urządzeń przemysłowych, nawet programować roboty i zautomatyzowane centra obróbcze. Na kierunku elektrotechnika absolwent zdobywa kwalifikacje zarówno w zakresie wielkich mocy i dużych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Filia uczelni – wady i zalety

Dla malutkiej wsi Grabonóg (pod Gostyninem) filia uczelni była impulsem. Kiedyś królował tu PGR, teraz centrum życia to obszerny 50-letni Zespół Szkół Rolniczych. Właśnie w tych budynkach w weekendy odbywają się zajęcia filii wrocławskiej akademii rolniczej. 100 osób studiuje zaocznie na Wydziale Rolniczym lub na Wydziale Biologii i Hodowli Zwierząt. Podobnym dobrym pomysłem jest oddział Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinku. Kończą się czasy przekrętów, gdy wyższe uczelnie otwierały filie bez zgody

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Atomowa alternatywa

Bez energetyki jądrowej Polska nie ma szans na długotrwały rozwój Mija właśnie 15 lat od przerwania budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej w Żarnowcu. Rząd Tadeusza Mazowieckiego podjął formalnie tę decyzję 4 września 1990 r. Zdecydowały protesty ekologów, żywa wciąż pamięć wybuchu w Czarnobylu, a także przewidywania (które niestety się sprawdziły), że nasza gospodarka będzie przez wiele lat zmniejszać obroty i zużywać coraz mniej energii. Dziś wydaje się jednak niemal pewne, że od energetyki jądrowej nie ma odwrotu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.