Kraj
Notes dyplomatyczny
Sprawę twardych dysków zostawmy panom z Legii i Gwardii – wiadomo, tam gdzie tajne służby wtykają nosy, dyplomata milczy. Takie jest życie. Najwyżej po cichutku się śmieje. Na przykład ze stwierdzenia, że na dyskach mogą być nazwiska oficerów kontrwywiadu pracujących w naszych ambasadach pod „dyplomatyczną przykrywką”. I teraz te informacje mogą trafić do obcych wywiadów. Mój Boże, jeśli chodzi o oficerów „pod przykrywką”, których nazwiska można było wyczytać na dyskach, to i tak wszyscy wiedzą, że są oficerami. Łącznie z wywiadami. Natomiast
Komputerowi agenci w firmie – koniec bezsilności szefów
Nie masz pewności, czy Twoi pracownicy nie surfują godzinami w Internecie, nie marnotrawią czasu na czatach, nie ściągają MP3. Niepokoisz się, że w każdej chwili Twoją firmę może odwiedzić policja gospodarcza i zawsze masz wątpliwości co do wyników jej kontroli. Prędzej czy później każdą firmę czeka dzień, gdy do jej drzwi zapukają niezapowiedziani goście – policja gospodarcza. A z nimi kłopoty. Taka wizyta zwykle kończy się zabraniem komputerowych dysków, na których znaleziono nielegalne oprogramowanie. I zniszczeniem dobrego imienia firmy. Statystyki
I po komisji
Jak wyglądała afera Rywina, zadecydują posłowie. W głosowaniu Tomasz Nałęcz skamieniał. Doskonale pokazały to kamery – w ubiegły poniedziałek sejmowa Komisja Śledcza głosowała nad końcowym sprawozdaniem. Rzecz wydawała się banalna, wcześniej posłowie ustalili, że sprawozdaniem bazowym ma być to napisane właśnie przez niego. Tymczasem podczas poniedziałkowego głosowania swoją wersję zgłosiła Anita Błochowiak. Posłowie podnieśli ręce. Pięć osób było za przyjęciem wersji Błochowiak, cztery były przeciw. Poprawka przeszła. Nałęcza zatkało.
Nie kłamałem przed Komisją Śledczą
Bolesław Sulik do Domańskiego… Szanowny Panie Redaktorze, Chcę prosić Pana o opublikowanie materiału, który zakończyłby sprawę szczególnie dla mnie irytującą i przykrą. Jak wiadomo, byłem świadkiem w tzw. sprawie Rywina zarówno przed parlamentarną Komisją Śledczą, jak i w sądzie. Zawdzięczam to okoliczności, że wykorzystując starą przyjaźń z Adamem Michnikiem, załatwiłem sobie możliwość wysłuchania słynnego dziś nagrania konfrontacji Adama z Lwem Rywinem. Kiedy stanąłem przed Komisją Śledczą, złożyłem uroczystą przysięgę na ręce jej przewodniczącego, Pana
Ceramika podbija świat
Żony amerykańskich wojskowych z baz w Niemczech przyjeżdżają na zakupy do Bolesławca W sklepie zakładowym bolesławieckiej Ceramiki Artystycznej można dostać oczopląsu od widoku przepięknych kamionek: miseczek, kubeczków, waz, pojemników, deseczek i innych różności. – Przeważnie pod koniec tygodnia zajeżdża stamtąd tylko do nas cztery albo nawet pięć autokarów – opowiada ekspedientka. – Amerykanki to bardzo wymagające klientki. Nie mówię już o jakości wyrobów, bo ta musi być bez zarzutu, ale od samego kupowania oczekują specjalnej oprawy. Często towarzyszą im dzieci,
Sprzedani z domem
Gmina Lubomia sprzedała blok przeznaczony dla powodzian. Nowy właściciel podniósł czynsz ośmiokrotnie. Rodziny czeka eksmisja Dwadzieścia rodzin padło ofiarą niekompetentnego zarządzania władz gminy Lubomia. Najpierw zachęcono je, aby się wprowadziły do nowych mieszkań za niewielki czynsz. Dzięki temu gmina otrzymała blisko 2 mln zł na rzecz powodzian. Potem bardzo szybko sprzedano budynek wraz z lokatorami, którzy teraz mają wyroki eksmisyjne. Czują się oszukani i wykorzystani. Okazja
Przeciek za dychę
Bałagan w MSZ. Pracownik ministerstwa sprzedał dyski za 10 zł! Cwany student sparaliżował na tydzień pracę naszego MSZ. Po publikacji tygodnika „NIE”, który ujawnił, że ma 12 twardych dysków z komputerów MSZ wraz z zapisanymi na nich informacjami, mieliśmy małą burzę. Na wieść o kradzieży dysków do dymisji podał się Włodzimierz Cimoszewicz. W Sejmie tłumaczył się szef ABW, Andrzej Barcikowski. W samym ministerstwie praca ustała, urzędnicy próbowali odtworzyć zawartość straconych dysków. „Co robisz? Szukam twardych dysków”
Siłaczka wraca do łask
Ruch Pomocy Szkole już 20 lat propaguje naukę bez udziwnień edukacyjnych. I ciągle z sukcesami Barbara Przybysz po raz kolejny wygładza wstążki. To ostatnie przygotowania do uroczystości. Szkoła Podstawowa nr 1 w Kutnie, w której jest dyrektorką, zostanie przyjęta do Klubu Przodujących Szkół. – Dzieci są dumne. Taki klub kojarzy im się z wyróżnieniem, a one bardzo chcą być doceniane – mówi Barbara Przybysz i podkreśla, że pierwsze wzmianki o jej szkole pochodzą z 1764 r. Dziś 86 nauczycieli, głównie
Aaaaby aborcję wykonać
Ginekolodzy nie odwołują się już do sumień, a tylko do portfeli kobiet Teraz od marszałka Borowskiego zależy, czy nasz projekt ustawy „O świadomym rodzicielstwie” będzie leżał na górnej półce, czy na dolnej i kiedy trafi pod obrady Sejmu – komentuje senator Dorota Kempka, przewodnicząca Parlamentarnej Grupy Kobiet. Prezentuje druk sejmowy, pod którym podpisało się 51 posłów. Właśnie trafił do laski marszałkowskiej. Projekt został przygotowany we współpracy z organizacjami kobiecymi i ma zastąpić tzw. ustawę antyaborcyjną. Dorota Kempka obrusza się, gdy słyszy,
Centrum za Unią
Prof. Religa założył nową partię, która ma uzdrowić Polskę Gospodarka rynkowa z ludzką twarzą, dbałość o wartości chrześcijańskie i sympatie proeuropejskie to najważniejsze hasła głoszone przez działaczy założonej właśnie partii Centrum. Jej inicjatorami są senatorowie prof. Zbigniew Religa oraz Krzysztof Piesiewicz. Centrum – przynajmniej na razie – zasilają głównie dawni politycy ze Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego i Ruchu Społecznego. Jeszcze w grudniu 2003 r., na kongresach obu partii, podjęto decyzje o samorozwiązaniu ugrupowań. Jednocześnie zaapelowano do wstępowania do tworzącej się dopiero partii








