Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

Teatr jak wędrująca wyspa

Międzynarodowy festiwal w Salamance pyta o przyszłość Europy W Salamance kryzysu, który trawi gospodarkę Hiszpanii, nie widać. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Szacowne mury z najstarszym iberyjskim uniwersytetem i 30 tys. studentów z całego świata przyjaźnie zapraszają wieczorami do setek knajp i knajpeczek, gdzie na leniwych rozmowach młodzi i starsi trawią godziny. Studenci jednak dobrze wiedzą, że nie znajdą po studiach pracy w Salamance, prędzej w sąsiedniej Portugalii albo w Katalonii, gdzie sprawy mają się lepiej. Na razie jednak niepokój o przyszłość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Łagodny drań – rozmowa z Johnem Malkovichem

Na ekranie jestem etatowym mordercą, psychopatą i sadystą, w najlepszym razie uwodzicielem Przyjechał pan do Łodzi z eksperymentalnym spektaklem operowym „The Infernal Comedy”. Pamiętam, kiedy rozmawialiśmy kilka lat temu na festiwalu w Karlowych Warach – powiedział pan, że takie połączenie muzyki barokowej i nowoczesnego aktorstwa teatralnego to coś, czego pan nigdy nie próbował. Co zatem nowego i fascynującego odkrył pan w tym projekcie? – Wszystko zaczęło się kilka lat temu w Kalifornii. Spotkałem się wtedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Cała Polska bawi się na festiwalach

Tegoroczne lato można spędzić, jeżdżąc z koncertu na koncert. A to dopiero początek Polska ma powód do dumy – jesteśmy w światowej czołówce, a w Europie należymy do liderów. To nie żarty ani puste przechwałki – znajdujemy się wśród najlepszych. A w czym? Oczywiście, że nie w budowie dróg, kulturze politycznej, piłce nożnej ani w sztuce filmowej. Polska jest światowym mocarstwem muzycznych imprez. Szczególnie letnich. Już nie musimy oszczędzać miesiącami, żeby wyjechać za granicę na koncert ukochanego artysty czy spędzić weekend na zagranicznym letnim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Francja – strzał do własnej bramki

Minęło już prawie pół wieku od Nowej Fali – pora zapytać: Coście takiego zrobili, panowie, co jakoś trwa? Kim byli? Dlaczego byli tak agresywni i jak do tego doszło? (Bo czym się to skończyło – wiemy. Z jednej strony, filmami o pięknej Angelice i komediami z Louisem de Funčsem, a z drugiej – filmami z założenia elitarystycznymi, których wyznacznikiem artystycznym miała być awangardowość. I przecięciem łączności pokoleniowej, a nawet gorzej – kulturowej, z dotychczasowym dorobkiem Francji). Dlaczego zaatakowali tak wściekle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura Wywiady

Nie skończyć jak Callas – rozmowa z Aleksandrą Kurzak

Uwielbiam umierać na scenie. Można umrzeć, a potem wstać i zebrać rzęsiste oklaski „Do ekskluzywnego grona największych operowych gwiazd należały kiedyś Marcelina Sembrich-Kochańska, Ada Sari, Teresa Żylis-Gara, Stefania Toczyska. Która z polskich śpiewaczek ma dziś na to szansę?”, pyta renomowany krytyk muzyczny. W rankingu dziesięciu nazwisk panią stawia na pierwszym miejscu, przed Ewą Podleś, Joanną Woś, Anną Lubańską, Agnieszką Zwierko, Małgorzatą Walewską, Teresą Borowczyk, Agą Mikołaj, Wiolettą Chodowicz i Ewą Wolak. –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Morze to skórzany fotel

Kontrowersyjny „Kieł” zaczyna się jak kino familijne: dzieci się bawią, a tata wraca do domu po pracy. Dalej mamy jeden z najoryginalniejszych filmów ostatnich lat Informacja, że „Kieł” dostał nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, znacznie wykracza poza granice świata kina, sztuki i kultury. Wiąże się ona z całym naszym krajem, z jego nowym pokoleniem artystów, którzy mimo ciężkich czasów postępują zgodnie z mottem, że wszystko może się udać. (…) Sukces

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Maszyna do pisania… hitów

Bryan Adams ma w repertuarze tyle przebojów, że mógłby obdzielić nimi kilku innych piosenkarzy Kiedy do mediów dotarła informacja o koncercie Bryana Adamsa w Polsce, największe zdziwienie wzbudziło oczywiście miejsce imprezy. Jak to możliwe, że gwiazda takiego formatu nie występuje na wielkim stadionie, np. w Warszawie, Poznaniu czy Chorzowie? Rybnik na południu Polski to przecież miasto na prawach powiatu, z ok. 150 tys. mieszkańców. Podobno Adams otrzymywał propozycje, aby zagrać w większych miastach, ale sam wybrał Górny Śląsk. Michał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Geralt podbija świat

„Wiedźmin 2: Zabójcy Królów”, najnowsza gra wideo na podstawie prozy Sapkowskiego, to nasz hit eksportowy Portale plotkarskie często rozpisują się o zagranicznych karierach rodzimych celebrytów. Ludzie, którzy odniosą choćby najmniejszy sukces poza Polską, mają status bohatera. Tymczasem najczęściej grają oni role drugo- lub trzecioplanowe, występują dla Polonii, ewentualnie znani są na Zachodzie tylko w niektórych kręgach. Istnieje natomiast branża, w której jesteśmy jednym ze światowych liderów, docieramy do wielu odbiorców i zbieramy znakomite

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Cannes bez ojca

Na festiwalowych pokazach powracał regularnie motyw utraconego bądź zranionego dzieciństwa oraz skomplikowanych stosunków ojciec-syn Cannes postawiło w tym roku na wielkie nazwiska. Nie na darmo imprezę otworzył symbolicznie Woody Allen, zresztą bywalec festiwalu. Jego „Północ w Paryżu” („Midnight in Paris”) to lekka, przyjemna wariacja na temat roli sztuki i kreacji artystycznej oraz wyraz tęsknoty za życiem nieredukującym się jedynie do zarabiania pieniędzy. To także hołd złożony Francji, jej savoir-vivre’owi i otwartości na wszelkie trendy, to wreszcie, podobnie jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Apokalipsa z happy endem

„Melancholia” von Triera to film nie tyle o końcu świata, ile o stanie naszych umysłów Korespondencja z Cannes Gdybym miała jednym tylko słowem określić „Melancholię”, najnowszy duński film Larsa von Triera, który już można oglądać na naszych ekranach, powiedziałabym, że to kino transowe. Czyli takie, które oddziałuje na zmysły i emocje widzów w sposób totalny. Hipnotyzuje i obezwładnia, ale bez dojmującego jak przy „Tańcząc w ciemnościach” poczucia zmanipulowania. Bo oto wreszcie po nierównym, niewolnym od pułapek kiczu i grafomanii, choć wyrafinowanym stylistycznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.