Kultura
Niemiec chory na Polskę – rozmowa z dyrygentem Kai Bumannem
Polska sztuka osiągnęła dziś poziom, na którym niemiecka czy austriacka były 100 lat temu Z dyrygentem Kai Bumannem rozmawia Bronisław Tumiłowicz Czy imię Kai to jakieś zdrobnienie? – Kai to rzadkie niemieckie imię, a nie żadne zdrobnienie. Skąd się u pana wzięła taka ogromna miłość do polskiej kultury, do Pendereckiego, Góreckiego, do Miłosza, Zagajewskiego, Tischnera, do innych twórców, pisarzy, intelektualistów? – W Niemczech poznałem moją żonę, a potem dzięki niej byłem pierwszy raz w Polsce i tak powoli zaczynałem
Świat jest wszędzie – rozmowa z Pawłem Klocem
Film fabularny jest teraz szalenie schematyczny i bardzo trudno go zrobić. Dokument daje dużą wolność Z Pawłem Klocem, reżyserem i producentem filmowym rozmawia Artur Zawisza To twój pierwszy film dokumentalny i od razu zdobył znaczącą nagrodę i uznanie międzynarodowej krytyki. – Zadebiutowałem w takiej formie, w jakiej chciałem. To nie czysty film dokumentalny. Ktoś z publiczności powiedział, że to „film fabularny, tylko z życia wzięty”. Mnie się wydaje, że jest tu trochę fabuły, która stosuje formę dokumentalną, i trochę dokumentu w formie fabularnej.
Dokumenty tożsamości
Polscy reżyserzy w dużym stopniu przyczynili się do triumfalnego powrotu filmu dokumentalnego do kultury popularnej Fakt, że polski film dostaje główną nagrodę na festiwalu w Polsce, nikogo nie powinien dziwić. Nawet jeśli gwarancją uczciwości i bezstronnej oceny jest międzynarodowy skład jury i renoma jednej z najważniejszych imprez tego typu w Europie. Nie jest zaskoczeniem również główna nagroda w konkursie dla najlepszego polskiego dokumentu, dla Marcela Łozińskiego za film „Tonia i jej dzieci”. Autor zdążył nas
Jak Iwo Kondefer nabrał jury
Ale nas zrobił, ale nas fantastycznie oszukał! – słychać było w sali kinowej Domu Kultury Oskard w Koninie podczas 57. Ogólnopolskiego Konkursu Filmów Amatorskich w Koninie. Mowa o Iwo Kondeferze i jego filmie „Wszystko”. Udało mu się zwieść niemal całą publiczność konińskiego festiwalu i doświadczone jury z Andrzejem Kołodyńskim, szefem miesięcznika „Kino”, Krzysztofem Majchrzakiem, aktorem i muzykiem, uważnym badaczem treści i formy, oraz nestorem polskiego ruchu filmów amatorskich, Stanisławem Pulsem. Skromna, prosta, dbająca
Gabi w fabryce snów
Renata Gabryjelska: – Teraz pracuję po drugiej stronie kamery Choć minęło już prawie dziewięć lat, to tej sceny krakowskie kwiaciarki z Rynku Głównego do dzisiaj nie mogą zapomnieć. Był poranek, 14 września 2002 r., gdy pod parasolem, między wazonami z kwiatami, ustawiono stolik i trzy krzesła. Najpierw zjawił się pracownik urzędu stanu cywilnego, a po chwili przyszli nowożeńcy. Ona piękna, 30-letnia, on o 13 lat od niej starszy. Wokół tylko kilka osób, najbliższa rodzina. Ktoś fotografował i filmował.
Żegnaj, Harry?
Kinowa seria o Harrym Potterze zarobiła więcej niż 22 filmy o Jamesie Bondzie i sześć części „Gwiezdnych Wojen” Siedem tomów przygód, osiem filmów, osiem gier komputerowych i gigantyczna, samonapędzająca się machina marketingowa. Harry Potter, najsłynniejszy czarodziej przełomu XX i XXI w., po raz ostatni wchodzi na ekrany. 7 lipca w Londynie, a 15 lipca w Polsce zobaczymy drugą część „Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci” – zrealizowaną z ogromnym rozmachem, w trójwymiarze, z gwarantowanym sukcesem
Ćwierć wieku z Kontrabasistą – rozmowa z Jerzym Stuhrem
Utrzymuję widownię w napięciu za pomocą słowa. Może jestem reliktem takiego teatru, który pomału odchodzi Z Jerzym Stuhrem rozmawia Tomasz Miłkowski Z „Kontrabasistą” nie rozstaje się pan od ponad ćwierć wieku. To swoisty fenomen. Co sprawia, że ten tekst ciągle ożywa? Czy odczuwa pan, że jest inny, że się zmienia? – Ten fenomen wymusza publiczność. Pozostaję z całym szacunkiem do autora, do tekstu, do mojej formacji teatralnej, z której wyrosłem. Ale gdyby nie publiczność, nie grałbym „Kontrabasisty” już od dawna. Wiek bohatera jest tu niezwykle istotny.
Rockandrollowy bandyta – rozmowa z Tomaszem „Titusem” Pukackim
Muzykiem jest Krzysztof Penderecki, Wojciech Kilar, może łapie się jeszcze na to miano Wojciech Waglewski Z Tomaszem „Titusem” Pukackim rozmawia Jacek Nizinkiewicz Acid Drinkers był pierwszym w historii heavy metalu zespołem, który wystąpił na Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Udało się „zgruzować” Opole? – Pierwszym metalowym zespołem w Opolu było chyba TSA. A nam grało się trochę inaczej ze względu na ustawienie sprzętu na scenie. Było zupełnie inaczej, niż robimy to na co dzień na koncertach.
Letnie rozkosze kinomana
Na co można, warto i koniecznie trzeba się wybrać do kina w czasie wakacji Zwykło się mówić, że wakacje to trudny moment dla dystrybutora i dla widza, który lubi być na bieżąco. Prawda, ale nie do końca. Podczas gdy większość oper, teatrów i filharmonii kończy sezon, kina nie próżnują, chociaż też łapią oddech. Repertuar, owszem, jest zdecydowanie lżejszy, a i premier nie tak dużo jak w ciągu roku, jednak widzowie poszukujący ambitniejszych propozycji wcale nie są skazani jedynie na nadrabianie zaległości. W oczekiwaniu na jesienne mocne
Odnaleźć w diable człowieka rozmowa z Ignacym Gogolewskim
Wszyscy jesteśmy aktorami z wyjątkiem paru dobrych komediantów Aktor. Cóż to za zawód? – Nie można odejść od tego XIX-wiecznego powiedzenia, że „aktor, wiadomo, fiu-bździu w głowie”. Sam wypowiadam tę kwestię w „32 omdleniach” według Czechowa, ale Jerzy Stuhr, z którym gram, natychmiast przywołuje mnie do porządku i gromkim głosem osadza na miejscu: „Mówi do pana – Aktor”. To duże A słychać w jego głosie. Fiu-bździu, ale… – Zawód jak każdy? Nie. To zawód, w którym niezbędny jest dotyk anioła. Rzadko się








