Kultura
Operowe biuro matrymonialne – rozmowa ze Stanisławem Pietrasem
Jestem czymś w rodzaju eksperta towarzyskiego, który późną nocą snuje przy winie różne teatralne opowieści Jak doszło do tego, że w ofercie jednego z polskich biur turystycznych pojawiła się kategoria wycieczek: wizyty w teatrach operowych? – Zadziałały tu dwie sprzeczne okoliczności. Z jednej strony, coraz bardziej wydziwiona rzeczywistość operowa w kraju, a z drugiej, moje immanentne pragnienie udostępnienia i przybliżenia rodakom tego, co naprawdę dzieje się w światowej klasy teatrach operowych, nadających ton i kierunek współczesnemu rozwojowi
Wolność w muzyce – rozmowa z Katie Melua
Kiedy śpiewam, piosenka jest w pełni moja. Kiedy ktoś jej słucha, należy już do niego Krytycy miewają problem ze sprecyzowaniem, do jakiego gatunku zaliczyć twoją muzykę. Te wątpliwości widać nawet na półkach sklepowych: czasem znajduję te same płyty pod szyldem smooth jazz, czasem w dziale bluesowym, czasem wśród płyt popowych. – To tylko określenia bez większej wartości. Śpiewam melodie, które jednym się podobają, drugim nie, niezależnie od tego, na jakiej półce je odnajdziemy. Nie przywiązuję się
Czuję się, jakbym urodził nowe dzieło – rozmowa z Piotrem Plawnerem
Walka o polską kulturę może być prowadzona także z estrady Spore zainteresowanie wzbudziło odnalezienie przez pana i doprowadzenie do prawykonania „I Koncertu skrzypcowego” Emila Młynarskiego. Po ponad 100 latach całkiem „nowa”, nikomu nieznana, ale znakomita kompozycja będzie teraz zaświadczać o jakości polskiej muzyki. – Projekt wykonania po raz pierwszy koncertu skrzypcowego wiąże się zawsze z wielkimi emocjami. Muszę jednak przyznać, że z takim prawykonaniem spotkałem się po raz pierwszy w karierze! Koncert Emila Młynarskiego
Traktat o głupocie
„Cyd” w Teatrze Polskim to oskarżenie ładu zbudowanego na fałszywych wartościach Wydawałoby się, że wiemy już wszystko o „Cydzie” Corneille’a, który tak ongiś zaniepokoił szacownych członków Akademii Francuskiej, że bezskutecznie próbowali dociec, na czym polega urok tego utworu łamiącego zasady poetyki klasycystycznej. Corneille pozwolił bowiem swoim bohaterom wybierać – młodzi kochankowie, choć spętani obowiązkiem przestrzegania reguł honoru, na własną rękę poszukiwali wyjścia z pułapki, w jaką wplątali ich ojcowie. Wtedy było to wywrotowe.
Cannes – reaktywacja?
Ostatnio wielcy reżyserzy niechętnie startowali we francuskim festiwalu. Robert De Niro i Uma Thurman w jury mają odnowić wizerunek szacownej imprezy Gilles Jacob i Thierry Frémaux, tandem zarządzający Międzynarodowym Festiwalem Filmowym w Cannes, nie miał ostatnio najlepszej prasy. Zarzucano im, jeśli nie nepotyzm, to faworyzowanie wciąż tych samych nazwisk w pejzażu światowego kina, elitarne gusta i obsesyjne popieranie europejskich produkcji, wreszcie inercję i brak otwarcia. Niesnaski wokół nagród i samej selekcji sprawiły, że rola
Jak zachęcić Polaków do czytania książek?
Nie nauczysz oseska, nie wychowasz czytelnika Badania czytelnictwa przeprowadzane przez Bibliotekę Narodową są jak zwykle alarmujące. Świadczą o tym tytuły poszczególnych komunikatów: „Z czytelnictwem nadal źle”, „Ponad połowa z nas nie czyta”, „Przygnębiający wynik badania wykształconych Polaków”, „Ludziom nawet nie wstyd, że nie czytają”. Konkretne dane nie pozostawiają złudzeń. 46% badanych nie miało w ciągu miesiąca do czynienia z tekstem dłuższym niż trzy strony maszynopisu albo niż na trzy ekrany komputera. 25% Polaków z wykształceniem wyższym nie miało kontaktu
Reforma teatru jest niezbędna – rozmowa z Izabellą Cywińską
Coraz częściej zdarza mi się, że wychodzę w połowie spektaklu, bo nie interesuje mnie, co młody twórca czuje ani co go aktualnie boli Zdecydowała się pani na odejście z Ateneum. Dlaczego? – W wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej” powiedziałam na ten temat już wszystko, co miałam do powiedzenia. Potem jeszcze wiele mówiono w radiu i w telewizji o mojej rezygnacji. Nie chcę już wracać do tego tematu. Ateneum to rozdział zamknięty? – Zdecydowanie tak. Jestem zadowolona, że znów jestem wolnym strzelcem. Mogę reżyserować, co chcę
Muzyczny cud nad Brdą
Bydgoski Festiwal Operowy powstał z desperacji. Dziś jest największą tego typu imprezą w Polsce Za kilka dni zjadą do Bydgoszczy polskie teatry operowe – Poznań pokaże pierwszy raz wystawianą w Polsce „Marię Stuardę” Donizettiego, a Łódź połączy w jedną inscenizacyjną całość „Zamek księcia Sinobrodego” Bartóka i „Dydonę i Eneasza” Purcella. Zobaczyć będzie można też kilka zagranicznych rodzynków – legendarny szwajcarski Béjart Ballet Lausanne oraz występujący pierwszy raz w Polsce, a uważany za jeden
Komediant brzmi niepoważnie – rozmowa z Andrzejem Sewerynem
Teatr to jedyna sztuka, która nie wymaga żadnych przekaźników ani pośredników. Wystarczą aktor i widz. Jakie wyróżniłby pan etapy własnej drogi rozwoju artystycznego? – Jak wielu aktorów w moim wieku patrzę z wyrozumiałością na pierwsze lata pracy. Dostrzegam tam mnóstwo błędów, ale także entuzjazm i energię. Mam nadzieję, że moja sztuka aktorska jest dziś inna niż w pierwszych latach po ukończeniu szkoły teatralnej. Czyli są tylko dwa etapy, młodzieńczy i dojrzały? – Oczywiście była też








