Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

O Wojaczku bez Wojaczka

Wspomnienia z poetą w tle W nocy z 10 na 11 maja 1971 r. Rafał Wojaczek zamknął się w swoim wrocławskim pokoju, który wynajmował, połknął garść leków psychotropowych oraz kilka tabletek anticolu i wszystko to popił alkoholem. Wcześniej zdążył, jak co wieczór, wystawić przed drzwi butelkę na mleko. W jakimś przedśmiertnym spazmie zdołał jeszcze rzucić popielniczką w ścianę, za którą mieszkała związana z nim wówczas Grażyna Lisowska, ale to niczego już nie zmieniło. Rano gospodarze znaleźli go martwego, siedzącego na podłodze z głową opartą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Staram się być niepopularna

Ilona Ostrowska W aktorstwie pociąga mnie to, co chyba każdego myślącego aktora, poruszanie się w nieznanych mi przestrzeniach – Masz poczucie zawodowego posłannictwa, czy jesteś aktorką do wynajęcia? – Aktorstwo jest jedną z wielu moich pasji, traktuję je jak przygodę. Nic na siłę. Oczywiście jeśli nad czymś pracuję, oddaję się temu, ale na pewno nie jestem aktorką totalną w stylu „wszystko albo nic”. To jest po prostu bardzo przyjemne hobby, co wcale nie wyklucza posłannictwa. – Pytam cię o to jako przedstawicielkę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

„Burza” Janusza Wiśniewskiego

Niewiele tu z Szekspira zostało, aura czy rama raczej Janusza Wiśniewskiego inscenizacja Szekspirowskiej „Burzy” może zaskakiwać. Niewiele tu z Szekspira zostało, aura czy rama raczej. Jesteśmy na rajskiej wyspie rozbitków, o czym mają przypominać gruchające gołębie, pozamykane w czterech, rozwieszonych po czterech stronach sceny, ogromnych klatkach. Ich niepokojący gulgot dialoguje w porę i nie w porę z sytuacjami scenicznymi, przydając psychodelicznej muzyce Jerzego Satanowskiego niezaplanowanych tonów. Czasem słychać też krótkotrwały trzepot skrzydeł, bo klatki, choć duże,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

W nocy na starym rynku

Metafizyczne widowisko w Teatrze Żydowskim Jest to jeden z najwybitniejszych dramatów w literaturze żydowskiej. Autor, Icchak Lejb Perec, porównywany tutaj do Stanisława Wyspiańskiego, istotnie kreuje na scenie monumentalne widowisko, na poły metafizyczne, na poły symboliczno-mistyczne. Wyłania się z niego świat ucieleśnionych duchów prowadzących dialog z żywymi, należącymi do trzech religii, m.in. żydowskiej i katolickiej, a jednocześnie będących orędownikami ideałów solidarności, wolności i sprawiedliwości społecznej. Fascynująca wizja poetycka autora znalazła w przedstawieniu realizowanym przez Szymona Szurmieja równie dobitny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Matka-Polka z serialu

Telenowele mogą się obyć bez różnych postaci, ale na pewno nie bez mam. Młodych, starszych, dyskretnych lub wtrącających się do wszystkiego Jest 19.45. Kasia nanosi ostatnie poprawki na referat, który będzie musiała wygłosić na sobotnich zajęciach z ekonomii. Jednocześnie nasłuchuje, czy nie obudziła się jej półtoraroczna córeczka Maja. Młoda mama idzie do kuchni. Musi skończyć przygotowywać obiad na jutro. Kasia włącza piekarnik, siada przy stole, wykręca numer do swojej mamy, ramieniem przytrzymuje słuchawkę, a ręce wykorzystuje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Trzydzieści lat undergroundu

W niektórych miasteczkach młodzi ludzie zbierają po 20, 50 groszy na bilet, żeby dostać się na koncert. Jakoś tam się kombinuje, żeby ich bokiem wpuścić Z Eugeniuszem „Siczką” Olejarczykiem, liderem zespołu KSU rozmawia Przemysław Szubartowicz – KSU, prawdziwa legenda polskiego punk rocka, zespół, który rozsławił bieszczadzkie Ustrzyki Dolne, obchodzi właśnie 30-lecie działalności. Jak się czujesz po tych trzech dekadach grania? – Dziękuję, jestem w dobrej formie i mam nadzieję, że w najbliższych latach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Boy dla Englerta

Nagroda krytyków teatralnych Podczas uroczystości wręczenia dorocznej Nagrody im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego Janowi Englertowi przez chwilę wydawało się, że wszystko zakończy się skandalem. Okazało się bowiem, że na podpisie przyczepionym do statuetki – rzeźby autorstwa Wiesława Janasza – nazwisko laureata miało na końcu nie literę t, lecz d. Sytuacja została opanowana, ponieważ aktor skwitował tę fatalną pomyłkę ironicznym stwierdzeniem, że to znak, iż nigdy nie należy popadać w samouwielbienie. Wręczenie nagrody, przyznawanej przez zarząd polskiej sekcji Międzynarodowego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Teraz „Ukraina”, potem „Syberiada”

Ukraińcy nie zrobili takiego filmu dokumentalnego o sobie, więc jest on głównie dla nich. A jeśli przybliży też Ukrainę Polakom, a może i Europie, będę podwójnie zadowolony Jerzy Hoffman – (ur. w 1932 r.) w wieku siedmiu lat (1939 r.) został wywieziony wraz z rodziną na Syberię. Jest absolwentem W.G.I.K. – Instytutu Filmowego w Moskwie. Od 1954 r. realizuje filmy dokumentalne, a od 1962 r. fabularne. W swoim dorobku ma m.in. sfilmowaną „Trylogię” Sienkiewicza. W 1980 r. został kierownikiem artystycznym Zespołu Filmowego „Zodiak”. – Mówił pan

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nagrody dla piewców prowincji

Fundacja im. Orkana wspiera najuboższych… artystów Na początku był pomysł stworzenia nagrody dla wszystkich wykluczonych przez naszą rzeczywistość okresu transformacji, ale nie tracących ducha i zapału artystycznego. Taka nagroda miała więc mieć wyraźny aspekt socjalny. W środowisku ludzi związanych z ruchem ludowym pojawiały się od czasu do czasu różne smutne informacje, że np. wybitnemu polskiemu prozaikowi, współtwórcy pokaźnego nurtu w naszej literaturze współczesnej, umarła żona, jego jedyna opiekunka i żywicielka, i choć on nadal tworzy, ma wyraźny stygmat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Operetko, daj głos!

Wanda Polańska, śpiewaczka Operetka nie umarła. Jest nieśmiertelna. Na pewno się odrodzi. Jestem pełna nadziei, że tak się stanie – Gdzie jest w Polsce najlepsza szkoła sztuki operetkowej? – Jak to gdzie? W Gliwicach. Tutaj po dziś dzień jest najlepszy teatr muzyczny, który wystawia klasyczne operetki, ale nie stroni też od innych gatunków, musicali, spektakli dla dzieci. Oni mają bardzo ciekawy i ambitny repertuar i o mnie nie zapomnieli. Nie będę ukrywała, że to właśnie Gliwicki Teatr Muzyczny, w którym przed laty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.