Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

Miasteczko jak z koszmaru

„Rojst”, czyli serialowa wycieczka do lat 80. W minioną niedzielę na platformie ShowMax odbyła się premiera jej pierwszego rodzimego serialu „Rojst”. Co prawda, chronologicznie pierwsze było „Ucho Prezesa”, ale trudno nazwać ten projekt pełnoprawnym serialem fabularnym. ShowMax współpracuje też z Patrykiem Vegą, jednak „Kobiety mafii” to pokłosie filmu fabularnego, tak więc dopiero „Rojst” w pełni mieści się w definicji serialu zapowiadanego przez platformę. I warto było czekać, bo produkcja przypadnie do gustu fanom polskiego kryminału

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Teatr, który wstrząsa

Najbardziej odkrywcze nowości sezonu 2017/2018 Każdego roku na afiszach teatralnych w Polsce pojawia się ponad 120 prapremier. W tym przeglądzie najbardziej obiecujących i odkrywczych nowości sezonu 2017/2018 uwzględniłem także „nowości drugiego obiegu”, a więc teksty odkurzone, takie jak „Mężczyzna” Gabrieli Zapolskiej, czy przerobione – jak „Myszy Natalii Mooshaber” Ladislava Fuksa, które po latach znalazły się w repertuarze i mogą zainteresować inne teatry. Tak czy owak tych odkryć (nie licząc monodramów, których tu nie uwzględniłem), zarówno dramatów

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kryminał z topniejącą Arktyką w tle

Często ekologiczne interesy są tylko przykrywką dla nowego kolonializmu Laline Paull – autorka powieści „Lód”, angielska pisarka pochodzenia indyjskiego, ukończyła anglistykę w Oksfordzie, scenopisarstwo w Los Angeles oraz wiedzę o teatrze w Londynie. Mieszka w Wielkiej Brytanii. Autorzy kryminałów, chcąc stworzyć realistyczne narracje, decydują się na wyjazdy do miejsc, które chcą opisać. Jak wyglądała twoja dokumentacja? Podróżowałaś za koło podbiegunowe? – Trzy razy byłam na Svalbardzie. Poznałam podstawy prawa morskiego, oceanografii i hydrografii.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

W partykułach można się zakochać

Czyli anegdoty z notesu Krystyny Gucewicz Część 2 Jerzy Bralczyk Pytanie za sto punktów: czy przysłówki można kochać tak samo jak kobiety? – Bardziej! – z entuzjazmem wykrzyknie Jerzy, a po chwili namysłu doda: – Przysłówki może mniej, ale w partykułach to się rzeczywiście można zakochać! Bralczyk jaki jest, każdy widzi. Egzemplarz niewątpliwie pojedynczy, niepowtarzalny, unikatowy. I całe szczęście. Świat wypełniony Bralczykami byłby z pewnością nie do zniesienia, albowiem już z jednym Jerzym nie zawsze da

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kultura za co łaska

Już za złotówkę można kupić pakiet podstawowy, ale większości ludzi po prostu wstyd jest płacić tylko tyle za książki Michał Michalski – współzałożyciel platformy internetowej ArtRage, sprzedającej m.in. e-booki w formule „zapłać, ile możesz”. Z wykształcenia kulturoznawca ArtRage pod niemal każdym względem różni się od innych form sprzedaży cyfrowych książek w Polsce. Zacznijmy od tego, że e-booków, których jesteś dystrybutorem, nie można kupować pojedynczo. – Tak, kupujemy zawsze w pakietach tematycznych. Czasem tematem jest myśl przewodnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Ofiary i filary

Kobieta cierpi do wewnątrz, mężczyzna na zewnątrz. Po niej rozpaczy nie widać, bo jest specjalistką w udawaniu Janina Lesiak – pisarka, tworzy opowieści o polskich królowych. Jest autorką powieści: „Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej”, „Miłosna kareta Anny J.”, „Dobrawa pisze CV”, „Jadwiga z Andegawenów Jagiełłowa. Album rodzinny”, „Ja, Bona”. Dlaczego Polska miała dużo więcej królowych niż królów? – Cóż, królowe młodo umierały, często tragicznie, bywały oddalane, zamykane w klasztorach, pozbywano

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Wesołe bufety teatralne

Czyli anegdoty o mistrzach z notesu Krystyny Gucewicz Część 1 Szymon Szurmiej Aktor na scenie i w życiu. Reżyserowanie świata wokół siebie miał we krwi, w genach, charakterze i temperamencie. Egzemplarz absolutnie niepowtarzalny. Osobowość tajemnicza i magnetyczna – wszystko to spowodowało, że napisałam książkę o Szymonie i żałuję tylko jednego: że nie zaakceptowano mojego tytułu: „Szymon sztukmistrz”. Za to zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie powstała płyta, na której Szymon nagrałby swoje żelazne anegdoty. Zapis brawury, niepowtarzalny kabaret jednego aktora, zabawny do zwariowania, bo taki był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kiedy reporter zostaje pisarzem

To w Angoli rodzi się Ryszard Kapuściński, jakiego znamy – reportażysta tłumaczący świat Damian Nenow – reżyser filmowy, twórca animacji, autor filmu „Jeszcze dzień życia” zrealizowanego na podstawie reportażu Ryszarda Kapuścińskiego Animacja to dosyć trudna i niewdzięczna konwencja. Powstaje długo w porównaniu z innymi gatunkami kinowymi. Ogląda się ją jak dokumenty czy fabuły, ale rzadko docenia detale. Dlaczego zdecydowałeś się na ten rodzaj sztuki filmowej? – Wbrew obiegowej opinii to bardzo wdzięczny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kino bez mlaskania

Praca jest naszym sojusznikiem, nie przeszkodą Guillaume Canet – aktor i reżyser francuski Korespondencja z Paryża Jako aktor był pan przez długi czas utożsamiany z postaciami romantycznych kochanków. Zmienił pan jednak radykalnie wizerunek. Wyraźnie pociągają pana coraz mroczniejsze role. – Być może dlatego, że dojrzałem. Nie jestem już młodym, naiwnym chłopakiem. Nie znaczy to, że zmieniłem się na gorsze, ale już wiem, że potrafię być porywczy, a w niektórych sytuacjach nawet gwałtowny. Wbrew pozorom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Człowiek zawsze się obroni

Grzegorz Zariczny: Chcę robić filmy o tych, którym świat nie sprzyja Kiedy spotkaliśmy się w 2016 r. podczas festiwalu w Karlowych Warach, miał rękę w gipsie. – Nie wytrzymałem – powiedział. – Jakoś nic nie wychodziło. Zabrakło pieniędzy na ostatnie prace nad „Falami”, piętrzyły się trudności. Walnąłem pięścią w ścianę, żeby rozładować napięcie. I to jest efekt. Mało kto zdobyłby się na takie wyznanie. Ale Grzegorz Zariczny jest prawdziwy. Ma 34 lata. Dokumentem „Gwizdek” wygrał sekcję filmów krótkometrażowych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.