Obserwacje
Buntownicy z wyboru
O mieszkańcach blokowisk mówią z pogardą „szarzy Kowalscy”. Squatersi czują się wolni w ruinach 19.30. Jeszcze minuta. Może dwie. Z końcem kolejnego wiosennego dnia latarnie zapalają się o sekundy później. Ludzie z „klocków”, jak mówią squatersi o mieszkańcach blokowisk, cieszą się widnym popołudniem, siedzeniem na działce, podlewaniem szczypiorku w doniczce. Na squacie długi dzień niecierpliwi przeciągającym się czekaniem na prąd. Błysk. Jest faza. Wreszcie. Lampka zawieszona nad brunatnym barłogiem rozświetla norkę Dzbanków.
Celnicy kontra przemytnicy
Na wszystkich przejściach granicznych toczy się nieustanna gra między celnikami a przemytnikami, kto kogo przechytrzy. Pomysłowe „mrówki” ukrywają towar w najróżniejszych zakamarkach. Do Polski najczęściej przemyca się alkohol (nawet w woreczkach przyczepionych do ciała) i papierosy. Tylko w ubiegłym roku celnicy udaremnili przemyt alkoholu o wartości ok. 27 mln zł. Jednym z najpopularniejszych miejsc przerzutowych alkoholu jest przejście graniczne między Polską a Rosją – Gronowo-Mamonowo. Z roku na rok wzrasta też przemyt chronionych, ginących
Rywingate na wesoło
Chociaż prace sejmowej Komisji Śledczej komentuje cała Polska, zaskakująco rzadko pojawiają się żarty na jej temat. A jeśli już, to są to przede wszystkim stare dowcipy polityczne, teraz lekko odświeżone i uaktualnione. Czyżby dyżurni satyrycy zaspali? A może uznali, że ściganie się z przesłuchującymi i przesłuchiwanymi nie ma po prostu sensu? Wybraliśmy jedynie najciekawsze i najzabawniejsze fragmenty rozmów prowadzonych w czasie posiedzeń komisji. Stenogramy to kopalnia pomysłów dla żartownisiów, prześmiewców, językoznawców, a nawet psychoanalityków. I bez względu na finał Rywingate
Żona dla Polaka
Długo tłumaczyła rodzicom, że polski mąż to nie koniec świata Wszystkie zdumiewa całowanie po rękach i złości pytanie: „A czy pani mówi po polsku?”, gdy bezradne zagadują w sklepie „Do you speak English?”, zapomniawszy, jak po polsku powiedzieć pomidor. Ale choć w swoim kraju słyszą narzekania, że woda w Wiśle brudna, że egzotyczne owoce są tylko w mrożonkach, a na trawnikach psie kupy, cudzoziemskie żony Polaków o bogatych zachodnich krajach mówią „dekadencja”. A o Polsce? Tutejsza odrobina „buszu” ma swój urok. Mieszane uczucia, paradoksalnie, mają większe
Moje dziecko to zagra
Znamy ich buzie z plakatów i telewizyjnych spotów. Przekonują do serków, funduszy ubezpieczeniowych, inwestycji w emerytalną jesień… – Przepraszam, ale każdy swoje odstał – mama trzymająca przy piersi dziewczynkę o włosach w kolorze słomkowy blond strofuje wciskającą się babcię z uczepioną rękawa błękitnooką wnuczką. Mała jest wyraźnie znudzona. A babcia już wie, czym to znudzenie może się skończyć podczas występu. Julka tupnie nogą i dwie godziny stania pójdą na marne. – Ludzie,
Towarem jest ciało
W Warszawie tylko w Alejach Jerozolimskich jest 57 agencji towarzyskich Comment ca va, mon cheri – to znaczy: jak się masz, kochanie – powtarza za głosem z magnetofonowej taśmy z miną pilnej uczennicy Agata. Siedzi w kuchni trzypokojowego mieszkania w Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Mieszka tu i pracuje. Do stolicy przyjechała trzy miesiące temu z podkoszalińskiej wsi. Ładna, filigranowa 18-latka w okularach. Bardziej bezbronne dziecko niż rozkwitająca kobieta. Agata jest prostytutką. Każdej nocy ma przynajmniej sześciu klientów.
Parada oszustów
Prima aprilis trwa 365 dni w roku Prima aprilis to jedyny dzień w roku, kiedy usprawiedliwione są kłamstwa. Kłopot w tym, że coraz częściej okazuje się, że prima aprilis trwa także przez pozostałe 364 dni. Chyba każdy z nas zna kogoś, kto padł ofiarą oszustwa. Jak więc nie zostać oszukanym na co dzień? Ponoć najlepiej uczymy się na błędach. „Złoty” interes Pana Józefa na skrzyżowaniu ulic Kościuszki i Fredry w Poznaniu zaczepił młody mężczyzna. Tłumaczył, że nie ma pieniędzy na paliwo
Spełnione marzenie
Powolnym krokiem ubrany na biało mężczyzna zbliża się do brzegu sceny. Z ramion w górę wystrzeliwują skrzydła, wygląda jak anioł. Dopiero po chwili widać, że skrzydła to tak naprawdę kule. Tancerz nie ma nogi. Wraz z czterema pozostałymi niepełnosprawnymi występuje w spektaklu „Uskrzydleni”. W ramach Roku Niepełnosprawnych pierwszego dnia wiosny Fundacja Porozumienie bez Barier zaprosiła grupę niepełnosprawnych artystów chińskich, którzy wystąpili w Sali Kongresowej przed niemal trzytysięczną widownią. Na koncert zaproszono grupy osób niepełnosprawnych z całej Polski. Z tej okazji
Każdy wisi każdemu
Zawsze można powiedzieć: nie płacimy, bo kryzys, pracownicy kradną, związki zawodowe przeszkadzają W naszej gospodarce już prawie nikt nikomu nie płaci na czas. Listy opornych dłużników rosną jak grzyby po deszczu, pięknie rozwinął się handel długami. – Prawda, mamy zaległości, ale jak mogliśmy ich uniknąć przy takiej eskalacji żądań banków – mówi Jacek Byra, dyrektor finansowy Ferm Drobiu Woźniak w Rawiczu. Ich dług wynoszący ponad 520 tys. zł
Zielona gęś w pociągu
Szczecin włączył się do obchodów Roku Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, przygotowywanych z okazji stulecia urodzin wybitnego poety. 11 marca w udekorowanym pociągu relacji Szczecin-Warszawa-Szczecin – od 15 grudnia ub. roku nosi imię poety – pojawili się aktorzy, którzy umilili pasażerom podróż recytacją „Zaczarowanej dorożki”, „Niobe” i innych wierszy wielkiego Maga. Towarzyszyła im Kira Gałczyńska, trzymająca w ręku słynny dzwonek poety. – Ojciec lubił podróże koleją – wyznała. – Zresztą






